Na celowniku technologii. A może chce mnie tylko nastraszyć?
Na celowniku technologii. Co powinienem zrobić? Krzyczeć? A może już jest za późno, by unieść głowę?
A może chce mnie ukarać za moją krytykę AI?

Awanturomat ruszył. W tekście czołówkowym Piotr Gursztyn pokazuje, jak Donald Tusk konsekwentnie eskaluje konflikt z prezydentami i nakręca polityczną wojnę, która destabilizuje państwo. Bronisław Wildstein analizuje bezradność premiera na arenie międzynarodowej, a Marek Budzisz opisuje nowy układ sił w świecie, w którym Polska musi wybierać między interesem narodowym a presją z zewnątrz. To numer o władzy, chaosie i cenie, jaką za polityczne awantury płaci państwo.
A może chce mnie ukarać za moją krytykę AI?
To dlatego z ostatniego plebiscytu na najlepszego sportowca Polski pewnej telewizji i pewnej gazety najlepiej zapamiętam nie tych, którzy wygrali, ale tych… którzy się nie pojawili, bo startowali albo przygotowywali się do zawodów.
Problem demograficzny stanowi obecnie nasze największe zmartwienie.
Tyle Niemcy. Kolej na Francję i jej prawdziwą politykę wobec inwazji Moskwy na Ukrainę.
Taki więc był prawdziwy cel ataku Czuchnowskiego – dyskredytacja szefa BBN i prezydenta RP, cel wyłącznie polityczny i propagandowy.
Człowieka można pozbawić wszystkiego – oprócz jednego: zdolności, by nadać sens temu, co przeżywa.
Krok po kroku przesuwa się odpowiedzialność – z narodu na ideologię, z państwa na abstrakcję, z Niemców na „nazistów”. A potem już tylko pół kroku do sugestii, że skoro „w Polsce”, to może i… „z udziałem Polaków”.
Takie „Bravo” od słynnego miliardera to nie jest zwykłe „Bravo”. Cały świat dowiedział się o podejmowanych przez nasz rząd – na życzenie UE – działaniach kneblujących w internecie.
Nawrocki postawił sprawę jasno: państwo ma działać dla obywateli, a nie dla interesów koalicji 13 grudnia. Służby nie są od zabezpieczania politycznych planów Tuska i jego zaplecza, lecz od ochrony bezpieczeństwa Polski.
Rządowa mowa nienawiści. Przejawia się w fałszywych deklaracjach, jest ukrywana w kamuflowanych decyzjach. By tego rodzaju przypadki nie były ujawniane społeczeństwu, rząd próbuje przepchnąć ustawę zwaną cyfryzacyjną, która narzuca wprowadzenie cenzury w internecie.
Pekin oszukuje bez skrupułów, a Bruksela knebluje własnych gigantów. To bezczelna drwina z sektora motoryzacyjnego, który generuje 7 proc. unijnego PKB i utrzymuje 13 mln Europejczyków
Według danych cytowanych przez „Global Times” w 2030 r. w Chinach będzie aż 200 mln jednoosobowych gospodarstw domowych, a odsetek osób mieszkających samotnie przekroczy 30 proc.
Od czasu tzw. arabskiej wiosny szejkowie postanowili ograniczyć rolę politycznego islamu, zwalczając go na terenie swojego państwa i poza jego granicami.
Młode pokolenie, mobilizacja którego doprowadziła do największych w historii demonstracji antyrządowych i dymisji gabinetu Rosena Żelazkowa, domaga się zmian, bo uważa, że krajem rządzą ludzie skorumpowani i powiązani ze światem przestępczym.
W ten sposób na Bliskim Wschodzie uformowałby się potężny blok wojskowy całkowicie zmieniający równowagę sił w regionie.
Zamachy terrorystyczne wspierane przez Kubę: historia nieznanej wojny
Partia, która współrządzi Polską i od której zależy koalicja rządowa, nie była w stanie przeprowadzić głosowania wśród 800 osób. mówimy o partii, która opowiadała się za e-votingiem w wyborach i z której wywodzi się wiceminister cyfryzacji, a zawodzi jej podstawowy system do głosowania.
Port Haller! Czyli kolejny przejaw antyniemieckiej obsesji kaczyzmu – po co to budować, skoro jest port w Rostocku? Poza tym Polski na to nie stać i nikt z tego nie będzie korzystał.
W nowej sytuacji Donald Tusk demonstruje absolutną bezradność. Jego wcześniejsza polityka polegała na podczepieniu się pod Berlin, który wspierał go jako lidera proniemieckiej partii w Polsce.
Słowa, które padły podczas jego wizyty w Berlinie, powinny zakończyć jego aktywność w roli marszałka Sejmu
Dostajemy więc coś, co zdaje się być traktatem o starości, która pozbawia człowieka kontroli nad własnym życiem czy to przypadek wyparcia wspomnień związanych przede wszystkim z synem kobiety, który zrobił coś bardzo złego?
By obejrzeć relacje z czerwonego dywanu – a potem radość jednych i zawód innych nominowanych – z roku na rok przed ekranami na całym świecie zasiada coraz mniej osób
Historia, której akcję przeniesiono z lat 80. do kolejnej dekady, trafia do widzów.
Zgodnie z pierwotną koncepcją gen. Fieldorfa liczba zaprzysiężonych członków NIE miała zostać ograniczona do ok. 400 osób w skali całego kraju. Tymczasem już na początku 1945 r. organizacja liczyła od 2 do nawet 7 tys. członków. Przyspieszyło to rozbudowę jej struktur, lecz jednocześnie poważnie osłabiło kadrowy charakter
Sekretarz nazwał nową piramidę „najważniejszą zmianą federalnej polityki żywieniowej w historii”
Zakończony konsystorz należy traktować jak powrót do kolegialności praktykowanej za Jana Pawła II.
„W pewnym momencie wystrzelili coś… To było jak bardzo intensywna fala dźwiękowa. Nagle poczułem, jakby moja głowa eksplodowała od wewnątrz. Wszyscy zaczęliśmy krwawić z nosa. Niektórzy wymiotowali krwią. Upadliśmy na ziemię, niezdolni do ruchu” – opowiadał ochroniarz Maduro, który przeżył atak USA
Jeśli coś mogło być zaskoczeniem, to skala i tempo, w jakim rozruchy rozlały się po całym kraju. Można sądzić, iż decydujący wpływ na to miały dwa czynniki.
Waszyngton zmienia reguły gry, narzucając nową geometrię subordynacji. Dla europejskiego poczucia dumy oznacza ona niestety podporządkowanie własnych interesów amerykańskim, w tym zwiększenie wydatków. Dlaczego? Bo w nowej globalnej geografii bezpieczeństwa ten, kto broni starych partnerów, oczekuje więcej w zamian.
Można się pokusić o pewną złośliwość: partia Razem uczy się od Nowej Lewicy załatwiania i pozbywania się niewygodnych osób. Myślę, że Włodzimierz Czarzasty pokiwałby głową z zadowoleniem
Będzie można ją określić jako jednocześnie recydywę faszyzmu, antysemityzmu, antyukraińskości i prorosyjskości.
Większość tamtejszego rolnictwa znajduje się w rękach niemieckiej diaspory – również tych, którzy w 1945 i 1946 r. uciekli z wielkimi pieniędzmi zrabowanymi w podbitych krajach. Kupowali oni ziemię za oceanem i są jej właścicielami. Państwo niemieckie właśnie z nimi chce robić interesy.
Czy Donald Tusk oraz Waldemar Żurek naprawdę chcą figurować w książkach o europejskich patologiach politycznych obok takich ludzi jak Silvio Berlusconi, Giulio Andreotti czy Salvatore Cuffaro?
Gdyby ostatnie tragedie w szpitalach położniczych wydarzyły się podczas rządów PiS, to polskie ulice zostałyby dosłownie podpalone przez rozszalałe aktywistki. Teraz nic się jednak nie dzieje.
Nie jest prawdą, jakoby prezydent Nawrocki blokował jakieś reformy rządu Tuska. Tych nie ma. Ostatnie trzy zawetowane akty prawne to dwie nowelizacje starych ustaw i implementacja prawa unijnego.