Cyfrowa farsa w Polsce 2050. "To symbol stanu ugrupowania"Cyfrowa farsa w Polsce 2050. "Wyszła kompromitacja, którą trudno będzie przykryć hasłem o „nowej jakości w polityce”

Partia, która współrządzi Polską i od której zależy koalicja rządowa, nie była w stanie przeprowadzić głosowania wśród 800 osób. mówimy o partii, która opowiadała się za e-votingiem w wyborach i z której wywodzi się wiceminister cyfryzacji, a zawodzi jej podstawowy system do głosowania.
To nie było odbicie od dna. To był głośny plusk, który tylko potwierdził, jak płytka jest dziś woda w tej formacji.
Miało być odbicie od sondażowego dna i demonstracja sprawczości, a wyszła kompromitacja, którą trudno będzie przykryć kolejnym hasłem o „nowej jakości w polityce”. W Polsce 2050, ugrupowaniu balansującym dziś na granicy błędu statystycznego, druga tura wyborów na lidera partii zamiast nowego impulsu dała pokaz organizacyjnej degrengolady. Chaos, brak przejrzystości i wzajemne oskarżenia stały się jedynym wyraźnym rezultatem całej operacji. W efekcie partia, która współrządzi Polską i od której zależy koalicja rządowa, nie była w stanie przeprowadzić głosowania wśród 800 osób.
