Ciche odejście. "Każda porażka jest etapem do następnej nadziei"
Ciche odejście. "Tak wygląda rezygnacja Szymona Hołowni z kierowania Polską 2050. Każda porażka jest jedynie etapem"

Wewnętrzne wybory, frakcje, rozłamy, przejścia, budowanie klubów, zakładanie nowych grup, komunikaty o jedności i przecieki o braku jedności. Czyli dokładnie to, przed czym miało nie być ucieczki.
Są polityczne odejścia z hukiem, są odejścia z orkiestrą i są też takie, które przechodzą niemal niezauważone, jak wyprowadzka sąsiada z czwartego piętra, o której człowiek dowiaduje się dopiero wtedy, gdy przestaje słyszeć odkurzacz o siódmej rano.
Tak właśnie wygląda rezygnacja Szymona Hołowni z kierowania Polską 2050. Informacja ważna i ciut symboliczna, ale zaginęła gdzieś pomiędzy kolejnymi politycznymi turbulencjami, a przede wszystkim w cieniu afery wokół Warszawskiego Szpitala Południowego, która skutecznie zajmuje uwagę mediów i opinii publicznej. Trudno nawet mówić o emocjach, bardziej o odnotowaniu faktu. Jak zmiany rozkładu jazdy autobusu. A przecież miało być inaczej.
