Felieton
Powrót Trzeciej Drogi. "Osobno mogą nie przetrwać"
Powrót Trzeciej Drogi. "Nic tak nie łączy ludzi jak wspólna obawa przed pięcioprocentowym progiem wyborczym"

Artykuł premium
DołączPytanie nie brzmi już, czy jesteśmy pod czy nad progiem, tylko czy z przodu jeszcze jest jedynka, czy już zero. Osobno mogą nie przetrwać.
W polskiej polityce nie ma byłych partnerów. Są tylko przyszli koalicjanci w oczekiwaniu na odpowiednio niekorzystny sondaż.
Są takie związki, które kończą się z hukiem. Padają słowa o utracie zaufania, wyczerpanej formule, różnych wizjach przyszłości i potrzebie pójścia własną drogą. Jest konferencja prasowa zamiast terapii dla par, są poważne miny, deklaracje o dojrzałej decyzji i zapewnienia, że „pozostajemy w dobrych relacjach”. A potem mija kilka miesięcy, przychodzą sondaże i nagle okazuje się, że jednak nic tak nie łączy ludzi jak wspólna obawa przed pięcioprocentowym progiem wyborczym.
