Trzymajmy kciuki. "Oby tak się stało"
Trzymajmy kciuki. "To wciąż wielki polityk, który w oparciu o kraj jednak mały zdołał zbudować swoją markę na scenie globalnej"
Fidesz wygrywał kampanię za kampanią, stosując jedną metodę: wizerunek rywala bądź rywali wpisywano w wybrane ramy zarzutów i oskarżeń, a później intensywnie bombardowano, łamiąc kręgosłup, zniechęcając sympatyków. Ta zaczerpnięta z USA i z Izraela metoda była niezwykle skuteczna, ale tym razem zawiodła.



































