Feralny triumf włoskich sędziów. Italia wraca do słabych rządówFeralny triumf włoskich sędziów. "Triumf skrajnej i zradykalizowanej sędziowskiej korporacji ma uniemożliwić naprawę systemu"

Jej odważny plan naprawy ustroju Italii, w następnej kolejności zakładający bezprecedensową (jak na ten kraj) konstytucyjną stabilizację władzy wykonawczej i wybór premiera w powszechnym głosowaniu, czyli coś na kształt półkancleryzmu, faktycznie legł w gruzach. Italia wraca do swego starego systemu chwiejnych i słabych rządów oraz niereformowalnego ustroju. A sędziowska korporacja triumfuje i umacnia swą władzę nad unijną Europą.
To najgorsza polityczna wiadomość z obszaru unijnej Europy w 2026 r.: upadek w referendum włoskiej reformy wymiaru sprawiedliwości.
To wydarzenie będzie mieć opłakane skutki dla przyszłości Italii, choć w końcu to nie nasze zmartwienie, lecz samych Włochów, suwerennie decydujących o losach swojego kraju. I gdyby pozostawał to tylko problem włoski, zapewne w ogóle nie byłoby tego artykułu. Rzecz jednak w tym, że tym razem włoskie referendum ma znaczenie daleko wykraczające poza problemy Włochów i ich zepsutego, a zarazem niereformowalnego państwa.
W czasie, w którym przez cały demokratyczny Zachód - od Warszawy przez Londyn i Rzym aż po Jerozolimę i Waszyngton - przewala się fundamentalny konflikt o polityczną władzę sędziów, spektakularna porażka wysiłków reformatorskich Giorgii Meloni jest triumfem skrajnej i zradykalizowanej części sędziowskiej korporacji, która ma jeden cel: uniemożliwić demokratycznym rządom każdą próbę naprawy systemu sprawiedliwości.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
