Metoda Meloni. Z odkrytą twarząMetoda Meloni. "Każdy, kto przyjeżdża do Włoch musi przestrzegać naszych zasad”

„Dla nas każdy, kto przyjeżdża do Włoch i chce tu budować swoją przyszłość, musi nauczyć się naszego języka, zrozumieć naszą kulturę i przestrzegać naszych zasad” – przekonuje premier Giorgia Meloni, która chce ograniczyć liczbę dzieci migrantów w szkołach.
Nowy rok szkolny we Włoszech rozpoczął się między 7 a 17 września – w zależności od regionu – pod znakiem gorąca i braku klimatyzacji. W Rzymie i całym regionie Lacjum związki zawodowe nauczycieli podnosiły alarm w związku z nieznośnie wysokimi temperaturami w klasach. A to po trudnym zakończeniu poprzedniego roku szkolnego, gdy uczniowie i nauczyciele zgłaszali nieznośne upały w klasach podczas egzaminów. W roku szkolnym 2024–2025 zaledwie 2835 z 39 351 budynków szkolnych (czyli 7,2 proc.) było wyposażonych w klimatyzację. W niektórych szkołach na południu kraju przesunięto więc rozpoczęcie roku na późny październik.
Gorąco wokół szkół było jednak również w polityce. Premier Włoch Giorgia Meloni ogłosiła w minioną niedzielę na odbywającym się w Rzymie zjeździe młodzieżówki partii Bracia Włosi, że jej rząd przygotowuje projekt ustawy wprowadzający limit uczniów z rodzin imigrantów w klasach i zakaz noszenia w szkole muzułmańskich nakryć zasłaniających twarz. Ponadto rodzice uczniów, którzy mają problemy ze szkolną integracją, będą mieli obowiązek nauki języka włoskiego.
