Zanim nastolatek sięgnie po bagnetZanim nastolatek sięgnie po bagnet. "To wydarzyło się w Polsce"

Gemini_Generated_Image_1bx9jr1bx9jr1bx9.webp
Gemini
FacebookTwitter
Artykuł premium
Dołącz

Policjanci zatrzymali go nad ranem. Miał zaledwie 13 lat. W jego szkolnym plecaku funkcjonariusze znaleźli bagnet o długości blisko 30 cm. Chłopiec z województwa kujawsko-pomorskiego miał planować przeprowadzenie zamachu w swojej szkole. Dwójka innych nastolatków swój plan zrealizowała. To nie są sceny z filmu ani kolejna historia o przemocy w Stanach Zjednoczonych czy Europie Zachodniej. To wydarzyło się w Polsce.

Według informacji przekazanych przez policję sprawa zaczęła się od informacji uzyskanej dzięki współpracy z zagranicznymi partnerami. 13-latek pochwalił się planami w sieci. Funkcjonariusze weszli do domu chłopca, zanim zdążył wyjść do szkoły. Oprócz bagnetu zabezpieczono również inne niebezpieczne przedmioty. Z kolei 19-letni Jakub Z. zaatakował nożem w szkole w Ostrołęce. W wyniku napaści rannych zostało dziewięć osób. Jakub Z. został zatrzymany tego samego dnia niedaleko miejskiej plaży. Policja zabezpieczyła plecak nastolatka. Znajdowały się w nim materiały wybuchowe. Dzień później w szkole w Leszczydole-Nowinach koło Wyszkowa 15-latek zaatakował nożem trzy osoby, w tym 37-letnią woźną, której życia nie udało się uratować pomimo długiej reanimacji.

Co musi się stać w życiu nastolatka, żeby zaczął planować zamach we własnej szkole? Jak wygląda droga od zwykłego dziecka do kogoś, kto zaczyna fascynować się przemocą? I przede wszystkim: czy dorośli mają szansę zauważyć tę zmianę, zanim w plecaku pojawi się broń?

Odpowiedzi na te pytania próbowali znaleźć eksperci zajmujący się bezpieczeństwem. Kilka tygodni temu w Centrali Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego odbyła się konferencja „Nowe uwarunkowania procesu radykalizacji młodych ludzi z perspektywy bezpieczeństwa państwa”. Wzięli w niej udział przedstawiciele służb, prokuratury, środowiska akademickiego, cyberbezpieczeństwa i organizacji społecznych. Wnioski są niepokojące: radykalizacja może zaczynać się znacznie wcześniej, niż jesteśmy gotowi przyjąć. I nie zawsze zaczyna się od ideologii.

Najpierw samotność, potem ekran

Radykalizację przez lata kojarzyliśmy przede wszystkim z wielką ideologią. Terrorysta miał być człowiekiem, który najpierw przyjmuje określony światopogląd, a następnie zaczyna działać zgodnie z jego zasadami. Dzisiaj ten schemat coraz częściej okazuje się niewystarczający.

Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 42/2026
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.