Zbrodnie i hienyZbrodnie i hieny. "To, co dzieje się w polskich szkołach, zajmuje go jako możliwość ataku na prezydenta oraz okazja do wprowadzenia cenzury"

W ciągu paru tygodni w polskich szkołach doszło do trzech ataków na personel i uczniów, w wyniku których zabita została jedna osoba, a kilkanaście poważnie rannych. Właściwie nie wiadomo, ile planowanych napaści udaremniła policja, gdyż zatrzymanych zostało 117 osób. Czysto przypadkowe stężenie skrajnych aktów przemocy w określonym czasie i miejscu jest mało realne. Jeszcze mniej prawdopodobne wydaje się ich zaplanowanie przez jakiś ośrodek decyzyjny. Do pewnego stopnia wyjaśnieniem może być erupcja kryzysu cywilizacji zachodniej, który intensywnie przejawia się w szkolnictwie. Jego nagłe, ale intensywne objawy w Polsce dziś mogą być spowodowane mimetycznym (naśladowczym) impulsem.
Zdaniem francuskiego myśliciela, René Girarda, to podstawowy mechanizm kształtujący relacje międzyludzkie, a zatem i osobowość człowieka. Przyjęcie, że cywilizacja funkcjonuje na zasadzie powtarzania, a zatem naśladownictwa zachowań oraz postaw, jest mało kontrowersyjne. Natomiast Girard wyjątkowo mocno akcentuje pierwotność tego motywu i wskazuje jego ambiwalencję, tzn. zarówno kulturotwórczy, jak i destrukcyjny aspekt. Ten drugi dominuje w okresie upadku cywilizacyjnej hierarchii. Pisałem o tym w książce „Opowieść idioty czy ład naturalny”.
