Felieton

Trzymajmy kciuki. "Oby tak się stało"Trzymajmy kciuki. "To wciąż wielki polityk, który w oparciu o kraj jednak mały zdołał zbudować swoją markę na scenie globalnej"

68669c93401449a0af5033a907311467.webp
autor: Michał Karnowski
FacebookTwitter

Fidesz wygrywał kampanię za kampanią, stosując jedną metodę: wizerunek rywala bądź rywali wpisywano w wybrane ramy zarzutów i oskarżeń, a później intensywnie bombardowano, łamiąc kręgosłup, zniechęcając sympatyków. Ta zaczerpnięta z USA i z Izraela metoda była niezwykle skuteczna, ale tym razem zawiodła.

Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów

Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.

Kliknij i wybierz e-prenumeratę.

Sieć Przyjaciół Wchodzę i wybieram
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 15/2026
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.