Lider Partii Razem Adrian Zandberg grzmi na polityków Koalicji Obywatelskiej i domaga się politycznej odpowiedzialności za aferę warszawskiego Szpitala Południowego. Dla niego szef warszawskich struktur KO Marcin Kierwiński jest „nadprezydentem” stolicy, którego Donald Tusk powinien jak najszybciej zdymisjonować. „Nie zamierzam podawać się do dymisji, na wezwanie jakiejkolwiek przystawki PiS-owskiej” - powiedział dziś na konferencji szef MSWiA Kierwiński. „Bezczelne te wasze kierwy i zuchwałe…” - skomentował zaskakujące stwierdzenie Kierwińskiego Rafał Ziemkiewicz.
Koalicja Obywatelska nie odklei się już od afery warszawskiego Szpitala Południowego. Tu już nie chodzi jedynie o Dawida Kacprzyka, b. szefa młodzieżówki KO, który nie mając specjalizacji kierował SOR-em, za co w rok zgarnął 1,6 mln zł. I nie chodzi także o „salonik” VIP dla polityków KO i ich bliskich, którzy w komfortowych warunkach mieli być obsługiwani poza kolejnością.
To przede wszystkim prokuratorska sprawa zgonów w szpitalu na skutek błędów lekarskich, o których poinformował lekarz-sygnalista Emil Jędrzejewski. A teraz skandal związany z biznesem pogrzebowym prowadzonym w szpitalu przez kierownika prosektorium oraz skandal bezczeszczenia zwłok. Liderzy Koalicji Obywatelskiej nie chcą jednak wziąć na swoje barki odpowiedzialności politycznej za to, że szpital od lat jest zarządzanych przez ludzi związanych z ich partią. W szczególności za Rafała Trzaskowskiego i Marcina Kierwinskiego. Grzmiał w tej sprawie wczoraj w Sejmie Adrian Zandberg z Partii Razem.
Wysoka izbo, szanowni państwo z rządu, ja mam pytanie. Ile jeszcze będziecie się migać od odpowiedzialności i udawać, że nic się nie stało w sprawie Szpitala Południowego? Doszło do złodziejstwa, doszło do dojenia publicznych pieniędzy i nikt nie poniósł za to politycznej odpowiedzialności. Naprawdę uważacie, że to wam ujdzie na sucho? Naprawdę takie standardy obiecywaliśmy wszyscy w 2023 roku, kiedy szliśmy po władzę? Przecież to jest tak naprawdę naplucie w twarz tym ludziom, którzy do późnych godzin stali w kolejkach, żeby zagłosować. Liczyli na zmianę, a okazało się, że teraz hordy aparatczyków z PSL-u, panie premierze Kosiniak-Kamysz, z Nowej Lewicy, panie premierze Gawkowski i z Platformy, oczywiście nieobecny panie premierze Tusk, po prostu najzwyczajniej w świecie rozkradają publiczne
— powiedział Zandberg.
Czytaj także
Dostało się Tuskowi
Dla Zandberga główny winowajca Donalda Tusk ciągle unika odpowiedniości za to, co robią głównie politycy jego partii.
A potem dochodzi do sytuacji w której złodziejstwo wychodzi na jaw, bo media je ujawniły i ci koryciarze z rad nadzorczych rozkładają ręce i mówią, że nic nie widzieli. To po jaką cholerę tam jesteście i po co bierzecie kilkadziesiąt tysięcy złotych, jeżeli nic nie widzicie, niczym nie zarządzacie i niczego nie umiecie nadzorować. Potem wychodzi premier i mówi: „O kurczę, chciałbym, żeby tam nie było aparatczyków”. Jest pan premierem, panie premierze Tusk. Niech pan weźmie odpowiedzialność, a nie od tej odpowiedzialności, a nie od tej odpowiedzialności się miga
— grzmiał w sejmie lider Partii Razem.
Czytaj także
Kierwiński wyjaśnia, kim są ludzie niepoważni
Szef warszawskich struktur Koalicji Obywatelskiej i jeden z najbardziej zaufanych ludzi Tuska, Marcin Kierwiński, został dziś zapytany o słowa Zandberga. To co powiedział wprawiło w osłupienie dziennikarzy, Partię Razem nazwał przystawką PiS.
Nie zamierzam podawać się do dymisji na wezwanie jakiejkolwiek przystawki „pisowskiej”. To po pierwsze. Po drugie, dobrym standardem w polityce powinno być zamiast publicystyki przedstawienie jakichkolwiek faktów. Słucham tego, co mówi pan Zandberg, tego, co mówią niektórzy politycy PiS i oprócz publicystyki, to nie widzę żadnych. Niech podadzą jakieś fakty na obronę swoich słów w Warszawie i bynajmniej pan prezydent Rafał Trzaskowski ma będzie miał moje pełne wsparcie, bo uważam go za dobrego prezydenta Warszawy. W Warszawie rządzi samorząd warszawski i prezydent miasta stołecznego Warszawy. Wcześniej tym miastem świetnie zarządzała Hanna Gronkiewicz Waltz, teraz tym miastem zarządza Rafał Trzaskowski. Jakieś próby politycznego budowania informacji, o której mówi pan Zandberg, o jakichś nadprezydentach, są śmieszne, niepoważne. Pokazują tak naprawdę, jak bardzo niepoważni są ci, którzy je wygłaszają
— stwierdził Kierwiński, który osobiście odgryzł się Zandbergowi.
Wreszcie ostatnia sprawa. Pamiętam rok 2019, tam była taka sytuacja w Partii Razem, chyba pierwsza w ogóle w historii polskiej polityki, że członkowie zarządu partii wypłacali sobie z funduszy, które dostawała partia nagrody. Więc wydaje mi się, że pan Zandberg jest ostatnią osobą, która ma prawo do jakiegokolwiek pouczania kogokolwiek na temat moralności
— odparował Kierwinski.
Zuchwałe…
Jak skomentować zachowanie i słowa Marcina Kierwinskiego, skoro on sam nie czuje żadnej odpowiedzialności za aferą szpitalną?
Bezczelne te wasze kierwy i zuchwałe…
— napisał na X Rafał Ziemkiewicz.
koal/X/YTJanuszJaskółka
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763999-kierwinski-kontra-zandberg-ziemkiewicz-podsumowal
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.