Portal Onet.pl ujawnił szokujące ustalenia dotyczące nekro-biznesu w Warszawskim Szpitalu Południowym. „Prywatne firmy wchodzą w układy z ratownikami pogotowia, lekarzami i szpitalami. To jest handel zwłokami. Trzeba to powiedzieć wprost” - wskazywał w rozmowie z portalem prezes Polskiego Stowarzyszenia Pogrzebowego.
Portal Zero.pl ujawnił nowe doniesienia ws. afery w Warszawskim Szpitalu Południowym, która uderza w Koalicję Obywatelskiej. Według ustaleń w placówce miał być prowadzony biznes pogrzebowy.
Szef prosektorium promował zakład należący do swojej wspólniczki z innej firmy i utrudniał odbieranie ciał zmarłych osób, gdy rodzina chciała skorzystać z usług konkurencji. Publikuje też w internecie drastyczne zdjęcia rozczłonkowanych ludzkich ciał
— przekazano.
Czytaj także
Nowe ustalenia
Okazało się jednak, że te ustalenia to tylko wierzchołek góry lodowej. Szokujące informacje przekazał portal Onet.pl, który rozmawiał z rodzinami, których dotknęły patologie w prosektorium. Ich relacje mrożą krew w żyłach!
W Szpitalu Południowym handel trwa od lat
— mówił Onetowi szef jednego z warszawskich domów pogrzebowych.
Klientka się uparła i zabraliśmy ciało z prosektorium w Południowym. Otwieramy worek — siki. Normalnie nasikał na zwłoki, zapakował i nam przekazał. Jak mi moi pracownicy o tym powiedzieli, zadzwoniłem do niego, a on do mnie: „wy robicie usługi, to sobie umyjcie”. To jest skur…
— opowiadał pracownik jednego z zakładów pogrzebowych.
Prywatne firmy wchodzą w układy z ratownikami pogotowia, lekarzami i szpitalami. To jest handel zwłokami. Trzeba to powiedzieć wprost
— wskazywał w rozmowie z portalem prezes Polskiego Stowarzyszenia Pogrzebowego.
Nie wytrzymałam i zaczęłam głośno mówić, co tu się wyprawia. Zrobiła się awantura. Zaczął straszyć nas ochroną. Nie mogę pojąć, że tak traktował ludzi w żałobie.
— powiedziała córka zmarłego pacjenta.
Cennik
Onet przekazał, że koordynator prosektorium Artur Habowski w Warszawskim Szpitalu Południowym zbudował „swoje królestwo”, w którym handlował ciałami i usługami pogrzebowymi.
Portal ujawnił także cennik za usługi:
· 100 zł - za zgodę na wydanie ciała · Od 500 zł - za ubranie ciała i zabiegi kosmetyczne · 1000 zł - za balsamację (w COVID-19 kwota była nawet dwukrotnie wyższa) · Od 1500 zł wzwyż - za „polecenie” rodzinie zakładu pogrzebowego
— wyliczały media.
Według Onetu tylko w dwóch miesiącach ubiegłego roku w prosektorium ubranych zostało ponad 80 ciał i Artur Habowski zarobił co najmniej 40 tysięcy złotych na swoich „usługach”. Tych było jednak więcej.
as/Onet.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763944-handel-zwlokami-w-szpitalu-poludniowym-wstrzasajace-relacje
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.