Trzaskowski o audycie szpitali. Pogrążył Kacprzyka i wyparł się goTrzaskowski przedstawił wyniki audytu Szpitala Południowego. Pogrążył Kacprzyka i wyparł się go

FacebookTwitter

Rafał Trzaskowski zwołał konferencję prasową, by przekazać wyniki zarządzonego audytu. Ten okazał się druzgocący dla placówek medycznych, a szczególnie dla Szpitala Południowego, którego nadzór właścicielski sprawuje prezydent miasta. Jednak wiceszef Koalicji Obywatelskiej zrzucił z siebie odpowiedzialność na zarząd, radę nadzorczą, a najwięcej surowych słów poświęcił byłemu szefowi młodzieżówki KO, Dawidowi Kacprzykowi. Co ciekawe, to o nim była prezes szpitala mówiła, że od początku przedstawiał się jako człowiek z nadania Trzaskowskiego.

"Ślepy właściciel" Szpitala Południowego

Prezydent stolicy w swojej relacji przedstawił się jako uzdrowiciel sytuacji w Szpitalu Południowym. 

Nie musze państwu mówić, jak to bulwersuje

- stwierdził, opowiadając o kolejnych zaniedbaniach.  

Widać, że ta decyzja, którą podjąłem o odwołaniu zarządu i rady nadzorczej była słuszna

- dodał. 

Krótko i zaskakująco spuentował też własną rolę w aferze. W końcu nadzór właścicielski formalnie pełnił nie kto inny jak Ratusz pod wodzą prezydenta stolicy. 

Właściciel raportuje na podstawie tego, co pokazuje zarząd. Gdy zarząd nie pokazuje właściwego obrazu, kontrola właścicielska niestety staje się ślepa

- stwierdził. Wynikałoby z tego, że do chwili publikacji artykułów opisujących kolejne afery w Szpitalu Południowym i nie tylko tam, prezydent Warszawy nie miał żadnych narzędzi kontrolnych, by sprawdzić, co dzieje się w jego placówkach, którymi zresztą chwalił się podczas kampanii prezydenckiej.  

Trzy grupy nieprawidłowości

Trzaskowski prawie nie krył kolejnych elementów przytłaczającej oceny audytorów, które dotyczyły bezpośredniego zarządzania placówkami służby zdrowia w Warszawie. 

Wyniki kontroli podzielił na trzy grupy: 

- problemy całego systemu ochrony zdrowia, 
- nieprawidłowości w zarządzaniu Szpitalem Południowym 
- sprawy, które wymagają zbadania przez prokuraturę.

Audyt pokazał dyżury po 48, 60, 72 godziny bez przerwy, a rekord w Szpitalu Południowym wyniósł 110 godzin, czyli prawie pięć dób  

- informował prezydent stolicy. 

Przedstawiając te dane, wskazał, że jeden z lekarzy przepracował prawie 400 godzin miesięcznie.

Podczas opisu wyników audytu Trzaskowski skupił się na Szpitalu Południowym, bo, jak zaznaczył, skala nieprawidłowości była w tej placówce była nieporównywalna do innych jednostek. 

W przypadku pozostałych szpitali błędy i niedopatrzenia przypisał ogólnemu systemowi, nad naprawą którego, jak to określił, "pracuje wspólnie z rządem". 

Audyt nie zajmował się kwestią leczenia pacjentów, bo jak uzasadniał, prawo nie pozwala na wgląd urzędników do kart pacjentów.

Ocena lekarza-milionera

Prezydent stolicy poinformował, że funkcja koordynatora SOR, którą piastował Dawid Kacprzyk nie istniała w Szpitalu Południowym.

Takiego stanowiska nie było w regulaminie organizacyjnym szpitala. Szpital przez półtora roku płacił za funkcję, której formalnie nie było w strukturze i nikt nie spisał, za co dokładnie te pieniądze były wypłacane. Po drugie, stawka szybko rosła z 230 zł za godzinę na 300 zł, a potem na 330 zł, więcej niż zarabiali doświadczeni specjaliści, a mówimy (...) o młodym lekarzu (...), który był na drugim roku specjalizacji 

– punktował Trzaskowski byłego szefa młodzieżówki swojej partii.

Dodał, że "szpital miał z tym lekarzem ważną umowę, ale i tak rozpisał nowy konkurs i dawał mu kolejną umowę z wyższą stawką".

Przekazał też, że "ten sam człowiek miał jeszcze jedną osobną umowę na 10 tys. miesięcznie za czynności, które częściowo pokrywały się z jego dyżurami".

 Koordynator miał dostęp do szpitalnych kamer, a szpital nie miał rejestru, kto i kiedy z nich korzystał

- wymieniał kolejne winy.  

Szpital miał elektroniczny system wejść i wyjść karty rejestrujące każde przekroczenie progu i w ogóle z niego nie korzystał przy rozliczaniu lekarzy. Płacono na podstawie grafików i oświadczeń, czyli na słowo

- relacjonował wyniki kontroli.  

Do tego szły jeszcze "kary od NFZ prawie 1,3 mln zł, między innymi za to, że karetki zbyt długo czekały na przekazanie pacjenta". 

"Największy kaliber" nieprawidłowości - do prokuratury

Audyt ujawnił tych samych ośmiu godzin dyżurów w różnych szpitalach równocześnie, z wypłatą wynagrodzenia za obie pozycje

- mówił Trzaskowski 

Nie musze państwu mówić, jak to bulwersuje

- skomentował.  

Jak stwierdził, audytorzy stwierdzili również wykonywanie dyżuru w innej placówce, w czasie gdy lekarz miał opłacany dyżur w szpitalu. 

Młody lekarz mógł też sam edytować grafik, który był podstawą do wypłacenia pieniędzy

- oznajmił włodarz stolicy.  

A gdy sprawa wyszła na jaw, osoba ta złożyła 33 korekty na ponad pół miliona złotych. To są sprawy bardzo poważne i nimi zajmuje się prokuratura

- dodał i zawęził jednocześnie odpowiedzialność. 

Jak państwo widzicie większość tych nieprawidłowości dotyczy jednego lekarza, który nie pracuje już w szpitalu. 

- zaznaczył. 

Bez salonu VIP i rozmów z Kacprzykiem

Prezydent Warszawy w ogóle nie poruszył sprawy słynnego saloniku VIP, gdzie, według publikacji Zero.pl, mieli być przyjmowani politycy jego partii i ich rodziny. 

Co ciekawe zaprzeczył też jakimkolwiek rozmowom z Dawidem Kacprzykiem na temat Szpitala Południowego. 

Jestem zbulwersowany postacią pana Kacprzyka i tego, na jakie osoby się powoływał

- powiedział Trzaskowski odpowiadając na pytanie o to, czy młody lekarz "pilnował szpitala" na jego polecenie. 

Dwa dni temu inną opinię przedstawiła była prezes tej placówki, Anna Łukasik. 

Pierwszego dnia pracy Dawid Kacprzyk powiedział mi, że "pilnuje szpitala w imieniu Rafała Trzaskowskiego". Najpierw odebrałam to jako żart. Później zobaczyłam, że utrzymywał bliskie relacje z wiceprezydent Warszawy Renatą Kaznowską i innymi urzędnikami stołecznego ratusza 

- stwierdziła w rozmowie z Onetem, była prezes Szpitala Południowego.  

s/Youtube/Rafał Trzaskowski

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.