Winni relatywizacji zbrodni UPA? Cenckiewicz wytyka "cyrki" PiSWinni relatywizacji zbrodni UPA? Cenckiewicz wytyka "cyrki" PiS

"Za rządów Zjednoczonej Prawicy po 2022 r. zwłaszcza obowiązywała inna wersja: Ukraińcy są mniej winni (radykałowie mówili, że niewinni), bo zbrodni dokonywano na terenach okupowanych przez Niemców czyli za ich przyzwoleniem" - napisał prof. Sławomir Cenckiewicz, odnosząc się do zbrodni popełnianych przez UPA na Polakach
„Za rządów Zjednoczonej Prawicy po 2022 r. zwłaszcza obowiązywała inna wersja: Ukraińcy są mniej winni (radykałowie mówili, że niewinni), bo zbrodni dokonywano na terenach okupowanych przez Niemców czyli za ich przyzwoleniem” - napisał prof. Sławomir Cenckiewicz, odnosząc się do zbrodni popełnianych przez UPA na Polakach.
Relacje polsko-ukraińskie są coraz gorsze. Ukraina co pewien czas traktuje Polskę z pogardą, mimo że bez Warszawy Kijów nie przetrwałby nawały wojsk Kremla.
Ostatnio doszło do kolejnego skandalu. Ukraiński przywódca postanowił bowiem nadać jednej z jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”, organizacji w Polsce kojarzonej głównie z ludobójstwem na Wołyniu.
Oburzenie słychać było po obu stronach sceny politycznej, a prezydent Karol Nawrocki podjął kroki, które mogą pozbawić Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego, najwyższego polskiego odznaczenia.
Czytaj także
Ukrofil Kowal
Oliwy do ognia dolewa postawa Pawła Kowala z Koalicji Obywatelskiej, który nie kryje się ze swoim zamiłowaniem do Ukrainy. Były premier Leszek Miller nazwał Kowala wprost. Stwierdził, że polityk z ekipy Tuska jest przywódcą „banderowskiej piątej kolumny”.
Kowal miał cenzurować zdjęcia ofiar zbrodniczej UPA. Dziennikarze mieli nie być dopuszczani do dołów z ciałami, żeby na światło dzienne nie wyszły makabryczne zbrodnie popełnione przez Ukraińców.
Czytaj także
Kowal w lutym 2024 mówił również, że „zbrodnia wołyńska nie obciąża państwa ukraińskiego, bo nie istniało”.
„Zakręty, cyrki i gimnastyka narracyjna”
Prof. Sławomir Cenckiewicz ocenił obecną sytuację z przeszłością.
Za rządów Zjednoczonej Prawicy po 2022 r. zwłaszcza obowiązywała inna wersja: Ukraińcy są mniej winni (radykałowie mówili, że niewinni), bo zbrodni dokonywano na terenach okupowanych przez Niemców czyli za ich przyzwoleniem
— napisał były szef BBN.
Pamiętam jednego z wiceministrów, jak protestował w lutym 2022 r. przeciwko przypominaniu na profilu WBH o zbrodni na Polakach (chyba w Parośli), bo „teraz jest wojna Rosji przeciw Ukrainie”. Jak się nie wie czego się w polityce chce, jak się nie ma pomysłu na Ukrainę, to są takie zakręty, cyrki i gimnastyka narracyjna „od ściany do ściany”. I to się - niestety - chyba nie zmieni
— dodał.
