Berek złoży ślubowanie? KPRP szykuje pismo do CzarzastegoBerek złoży ślubowanie? KPRP szykuje pismo do Czarzastego
Szef KPRP Zbigniew Bogucki podkreślił dziś, że to od współpracy i odpowiedzi Sejmu na pytania prezydenckiej kancelarii zależy, kiedy prezydent Karol Nawrocki zadecyduje ws. ślubowania ministra Macieja Berka, którego rządzący wybrali do Trybunału Konstytucyjnego. Berek został wybrany mimo poważnych wątpliwości formalnych dotyczących możliwości ubiegania się o stanowisko sędziego. Były minister w rządzie Donalda Tuska nie ma ani wymaganego tytułu profesorskiego, ani 10-letniej praktyki w zawodzie prawnika.
Maciej Berek, który jeszcze kilka dni temu był ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, został w ub. piątek wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jego kandydaturę koalicja rządząca przeforsowała mimo poważnych przeszkód formalnych. Przepisy określające wymagane prawem kwalifikacje kandydatów zawiera ustawa SN. Zgodnie z art. 30 § 1 Ustawy o Sądzie Najwyższym jasno wskazuje, że sędzią TK może być jedynie osoba posiadająca tytuł profesorski z zakresu nauk prawnych lub szczycącą się 10 letnią praktyką pracy w zawodzie prawniczym: sędzia, adwokat, prokurator, radca prawny. Żadnego z tych warunków minister Berek nie spełnia. Inną sprawą jest także to, że zgodnie z art. 194 ust. 1 Konstytucji RP, kandydat na sędziego TK musi musi być osobą wyróżniającą się wiedzą prawniczą. Berek realizując polityczne zlecenie zablokował publikację wyroków Trybunału Konstytucyjnego natychmiast po objęciu urzędu szefa Rządowego Centrum Legislacyjnego. Trudno się dziwić, że prezydent Karol Nawrocki i ministrowie jego kancelarii chcą sprawę Berka zbadać zanim głowa państwa podejmie decyzję.
To nie jest zła wola prezydenta. Prezydent jest strażnikiem konstytucji i nie może być tak, żeby ostatecznie do orzekania w najważniejszych, ustrojowych sprawach państwa, w TK, została dopuszczona osoba, która być może, wiele na to wskazuje, w ogóle nie spełnia warunków formalnych, wyjściowych, podstawowych do tego, żeby być procedowana przez Sejm i głosowana przez Wysoką Izbę
- powiedział Bogucki podczas dzisiejszej konferencji prasowej.
W ocenie szefa KPRP ministra Boguckiego, „wszyscy, którzy w sposób spokojny i obiektywny podchodzą” do kwestii wyboru Berka na sędziego TK, mają „więcej niż tylko wrażenie, że mamy do czynienia z próbą ucieczki przed odpowiedzią” w sprawie spełnienia przez niego wymogów.
Co dalej z Berkiem? Dwa scenariusze i obydwa dla niego fatalne
Gigantyczne wątpliwości
Szef KPRP ocenił, iż „rzeczą oczywistą” jest to, że kandydatura osoby na sędziego Trybunału, która po zakończeniu procedur podlegałaby „tylko konstytucji”, powinna być „absolutnie prześwietlona” – w formalnym rozumieniu tego słowa. Jego zdaniem w przypadku kandydatury Berka wątpliwości te są „gigantyczne”. Chodzi o kwestię dziesięcioletniego wykonywania przez Berka zawodu radcy prawnego.
Myślę, że wszyscy, którzy w sposób spokojny i obiektywny podchodzą do tej kwestii, mając więcej niż tylko wrażenie, że mamy do czynienia z próbą takiej ucieczki przed odpowiedzią. Jest rzeczą oczywistą, że kandydat na sędziego sądu konstytucyjnego, jakim jest TK, który po wyborze, po dokończeniu procedury, a więc ślubowaniu i przystąpieniu do orzekania, podlega już nawet nie ustawom, tylko Konstytucji
- stwierdził minister Zbigniew Bogucki na briefingu prasowym.
Powinien być absolutnie, ta kandydatura powinna być absolutnie prześwietlona w tym sensie formalnym, że nie budzi to żadnych wątpliwości. Tutaj, można powiedzieć, te wątpliwości są gigantyczne. To znaczy co do stażu pracy radcowskiego, realnie wykonywanych czynności radcowskich przez ministra Berka
- mówił dalej.
Minister Bogucki przypomniał, że wątpliwości budzi nie wpis na listę radców prawnych, ale faktyczne „wykonywanie” tego zawodu. Powtórzył, że choćby aplikujący do sądu powszechnego radca prawny „musi wykazać dokumentami, że wykonywał faktycznie, realnie ten zawód” i „nie wystarczy przedłożenie zaświadczenia od dziekana swojej Izby czy swojej Rady, że był wpisany przez odpowiedni okres na listę radców prawnych”. Szef prezydenckiej zauważył, że „nikt nie ma wątpliwości”, że również sędziemu Trybunału Konstytucyjnego „także takie warunki trzeba postawić”. Dlatego sprawa stażu wykonywania zawodu przez Berka powinna była zostać „do spodu” wyjaśniona w Sejmie.
Będę w imieniu prezydenta występował w najbliższych dniach, dzisiaj, jutro do pana marszałka Sejmu o wyjaśnienie tych spraw [dot. kandydatury Macieja Berka do TK i spełnienia ustawowych wymagań], bo to nie może opierać się tylko i wyłącznie na oświadczeniu
- powiedział szef KPRP. Pytany, kiedy będzie można poznać decyzję prezydenta, podał, że „to jest uzależnione od współpracy i odpowiedzi” na pisma, które zostaną wysłane z KPRP.
Tak jak już mówiłem, te pisma są przygotowywane
– podkreślił minister Bogucki.
To będzie armagedon! Skwarzyński: Powołają własny TK i będą publikować jego wyroki
Merytoryczne pytania do Czarzastego
Minister Zbigniew Bogucki dodał, że są różne uwarunkowania dotyczące kwestii m.in. uzyskiwania zgód na wykonywanie czynności innych niż urzędnicze, w różnych wcześniejszych miejscach pracy Berka, jak NIK, Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, Senat czy KPRM.
To wszystko wymaga spokojnego przemyślenia, zredagowania, zadania bardzo konkretnych, merytorycznych, niepolitycznych pytań marszałkowi Sejmu o to, jak to wyglądało, jakie dokumenty są
- ocenił szef KPRP.
Chyba nikt nie wyobraża sobie sytuacji, że prezydent miałby przyjąć ślubowanie od osoby, co do której nie ma wyjaśnionych podstawowych informacji związanych ze stażem pracy, który wynika wprost z ustawy i jest konieczny do tego, aby ubiegać się o to stanowisko
- dodał.
Maciej Berek zamiast wykazać 10-letni okres wykonywania zawodu radcy prawnego pokazał zaświadczenie do Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych, zgodnie z którym uchwałą z 2002 roku został wpisany na listę radców prawnych. Kłopot w tym, że przepisy ustawowe mówią wprost, że nie chodzi o zawód wyuczony i zdobyty, ale wykonywany. Berek nie może udowodnić, że przez 10 lat przyjmował zlecenia jako radca prawny.
