„Pani Marta Cienkowska najwyraźniej oszalała. Jej zdaniem powoływanie się na konkretny komunikat ministerstwa kultury, w którym wówczas pełniła rolę wiceministra, to przekłamanie i fake news” - napisał Krzysztof Stanowski na platformie X. W ten sposób szef Kanału Zero skomentował wywiad szefowej MKiDN dla Wirtualnej Polski. W rozmowie znalazło się jednak o wiele więcej kuriozalnych stwierdzeń Marty Cienkowskiej. Nie zabrakło ich również w innych wywiadach, np. tym porannym, dla TVP w likwidacji.
Minister Marta Cienkowska w ostatnich dniach biega po mediach i próbuje wybronić kontrowersyjną ustawę o „zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny”. Rząd - na czele z premierem Donaldem Tuskiem - od co najmniej tygodnia karmi nas łzawymi opowieściami o artystach cierpiących biedę, jeden z samozwańczych przedstawicieli tego środowiska i beneficjent różnych decyzji obecnych władz - „Jaś” Kapela - śmieje się Polakom w twarz, a artyści - głównie ci sławni, bogaci, z ugruntowaną pozycją w swojej dziedzinie sztuki, często również popierający rząd Donalda Tuska, oburzają się na słowa Sławomira Mentzena. A dziennikarze i opozycja - zadają pytania.
Stanowski: Cienkowska najwyraźniej oszalała
Sprawę kontrowersyjnego zapisu w projekcie, a mianowicie słowa „dwunastokrotność”, które pojawiło się w nim nagle, w trakcie prac, nagłośnił twórca Kanału Zero Krzysztof Stanowski.
Szefowa MKiDN została zapytana o ten wyraz w rozmowie z Wirtualną Polską. „Pojawił się zarzut ze strony Krzysztofa Stanowskiego, że nagle ktoś je wpisał i mamy teraz zapis o ‘125 procentach dwunastokrotności miesięcznego minimalnego wynagrodzenia za pracę’” - zauważył dziennikarz.
Proponowałabym panu Stanowskiemu rzetelne sprawdzenie choćby tego, jak pracowaliśmy nad tą ustawą. Ona była konsultowana przez ostatnie 1,5 roku ze wszystkimi środowiskami, ministerstwami, a także była weryfikowana przez komisję prawniczą, tymczasem youtuber powołuje się na komunikat prasowy opublikowany w październiku 2024 r. Internet karmi się przekłamaniami i fake newsami, a wystarczy sprawdzić prezentację dołączoną do tego komunikatu – wszystko jest w niej opisane dokładnie tak, jak w ustawie. Warto pamiętać, że prawa w Polsce nie tworzy się na podstawie komunikatów prasowych
— stwierdziła minister kultury. Stanowski natychmiast skomentował wypowiedź na platformie X.
Pani Marta Cienkowska najwyraźniej oszalała. Jej zdaniem (wywiad dla Wirtualnej Polski) powoływanie się na konkretny komunikat ministerstwa kultury, w którym wówczas pełniła rolę wiceministra, to przekłamanie i fake news. Czy chce pani powiedzieć, że pani ministerstwo rozsyła fake newsy z fałszywymi wyliczeniami? I nie należy ich brać poważnie? To wy podaliście konkretne kwoty, jakie można zarobić, żeby załapać się na pomoc państwa. I tak, wiem, ile trwały wasze prace, dlatego ciągle pytam kto w 2025 dopisał słowo „dwunastokrotność”, co sprawiło, że osoby na minimalnej mają płacić składki za osoby o przychodach nawet do 12 000 złotych miesiecznie brutto
— napisał dziennikarz.
Czytaj także
Komisja „zdecyduje o ludzkim losie” za 50 zł od wniosku
Warto dodać, że w wywiadzie minister kultury dla WP znalazło się wiele innych kuriozalnych stwierdzeń, choć pojawiły się też miłe akcenty. Marta Cienkowska, próbując bowiem przekonać prezydenta Karola Nawrockiego do podpisania ustawy, zamiast obrażać go i sprowadzać do „kibola” czy „dresiarza” (jak robią niektórzy jej koledzy z rządu czy koalicji) zwróciła uwagę, że sam również jest w pewnym sensie przedstawicielem świata kultury.
Pan prezydent część swojego życia pracował w muzeum i z pewnością wie, jak się pracuje z ludźmi, którzy są twórcami, jakiego wsparcia potrzebują i z jakimi problemami się mierzą. Więc nie wyobrażam sobie sytuacji, że pan prezydent, który de facto jest również reprezentantem tego środowiska, miałby nie podpisać ustawy, o którą walczył również minister Gliński
— powiedziała.
Zakładam, że pan prezydent jako w pewnym sensie przedstawiciel również tej grupy społecznej, bardzo dobrze rozumie potrzeby tego środowiska
— dodała minister. Cóż, nie wiemy, czy prezydent Nawrocki, który - w istocie - kierował w przeszłości Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku - identyfikuje się ze światem kultury uosabianym przez „Jasia” Kapelę czy tym, co prezentowane jest w niektórych współczesnych muzeach i teatrach, ale minister Cienkowska mogła, jak np. marszałek Czarzasty, rzucić jakimś głupim tekstem o „ustawkach w lesie”. Niestety, na tym koniec „miłych akcentów”, bo dalej mamy już „odklejkę”.
Ciekawa dyskusja miała miejsce w momencie, gdy dziennikarz WP zapytał, kto i na jakich zasadach będzie decydował, czy dana osoba kwalifikuje się do zabezpieczenia socjalnego – tj. jest artystą.
Będzie o tym decydować komisja oceniająca, złożona z osób, które są artystami i reprezentują stowarzyszenie artystyczne. Nie będzie o tym decydować minister
— stwierdziła Marta Cienkowska. Nieco wcześniej zadeklarowała, że „czasy, kiedy władza decydowała o tym, kto jest, a kto nie jest artystą, słusznie minęły”.
To jest tak, jakbym miała teraz panu zadać pytanie, kto jest dziennikarzem, a kto nie? Czy człowiek, który prowadzi kanał na YouTube jest dziennikarzem czy nim nie jest? Albo osoby, które prowadzą programy publicystyczne w telewizji bez jakiegokolwiek wykształcenia kierunkowego - są dziennikarzami, czy nimi nie są?
— pytała minister, nie wyjaśniając jednak, co chciała powiedzieć przez „brak jakiegokolwiek wykształcenia kierunkowego”: bez skończonych studiów dziennikarskich, które nie są przecież wymagane w tym zawodzie, bo w mediach pracują także absolwenci filologii (nie tylko polskiej), historii, prawa, politologii, socjologii, a zdarza się, że i kierunków „ścisłych”. Pomińmy już fakt, że dziennikarze z wieloletnim doświadczeniem, jak np. Bogdan Rymanowski, obok pracy w dużych telewizjach czy rozgłośniach radiowych, również prowadzą swoje kanały na YouTube.
Wydanie decyzji o tym, czy ktoś kwalifikuje się do dopłaty do składek z budżetu państwa będzie decyzją skrajnie trudną. Do tego stopnia, że dziś wręcz obawiam się o to, czy w ogóle znajdziemy wystarczająco dużo ludzi, którzy będą chcieli wziąć na siebie decydowanie o ludzkim losie. Obecnie w ministerstwie istnieje komisja do spraw zabezpieczeń emerytalnych twórców, w której uczestniczą przedstawiciele środowisk, więc w pewnym sensie taki quasi system już jest, ale zależy nam na wprowadzeniu systemowego zabezpieczenia
— stwierdziła Cienkowska, dodając, że to „kwestia bardzo odpowiedzialnych decyzji tych ludzi, którzy będą w tej komisji pracować”.
To nie będą ludzie z przypadku, tylko faktyczni reprezentanci środowiska. Oni z pewnością będą w stanie panu odpowiedzieć na pytanie o znaczący dorobek artystyczny
— powiedziała. Rzecz w tym, że faktyczni reprezentanci środowiska też mogą kierować się subiektywnymi odczuciami.
Pytana, czy na takie wsparcie załapałby się wspominany już wielokrotnie Kapela, odparła, że „fanką jego twórczości” nie jest i nigdy nie była.
Natomiast moja opinia na ten temat jest bezprzedmiotowa - decyzję podejmuje komisja, nie minister
— stwierdziła szefowa MKiDN.
Jak mówiła dalej, członkowie komisji za ocenę jednego wniosku mieliby otrzymać 50 zł, a komisja liczyć będzie „trzy, maksymalnie pięć” osób.
„Usiłują podpalić nasz kraj”
Zaytana zaś, czy komunikacja wokół ustawy nie powinna być lepsza, zaczęła ubolewać, że… jedna z partii opozycyjnych „szerzy fake newsy”.
O założeniach ustawy mówiłam w Sejmie już w styczniu, mieliśmy szerokie konsultacje społeczne, proces był i jest transparentny. Wtedy interesowało to niewielu, po czym na ustawę rzuciły się polityczne trolle. Konfederacja i jej youtuberzy szerzą fake newsy, obrażają twórców i tak kłamią ludziom w żywe oczy, że aż brakuje słów na ich bezczelność. Tymczasem okazuje się, że masowo wierzymy w słowa ludzi, którzy usiłują podpalić nasz kraj. I tak, to jest oburzające. Przecież oni to robią nie tylko w kontekście tej ustawy, ale też innych założeń, które są proponowane przez rząd. Celowo pogłębiają polaryzację, dążą do konfliktu
— stwierdziła, nie podając jednak przykładu tych „fake newsów” i nie odpowiadając, jak sytuacja wygląda naprawdę.
Dotarcie do tego miejsca to naprawdę duży sukces. Zapewniam, że wkładamy w to bardzo dużo siły i energii. Ta ustawa musi przejść jeszcze przez Sejm, przez Senat, będziemy o tym bardzo głośno mówić
— zadeklarowała.
Dodajmy, że podobną „odklejkę” Cienkowska zaprezentowała dziś rano w TVP w likwidacji.
Ci ludzie tak naprawdę nie wiedzą co jest w tej ustawie i w to w jaki sposób akurat komunikują się niektórzy użytkownicy internetu woła o pomstę do nieba. Bo sposób, w jaki my rozmawiamy w przestrzeni publicznej na temat twórców, którzy de facto tworzą naszą kulturę, tworzą naszą tożsamość, gdyby nie oni, to nie byłoby sektora kultury. Takie zarzuty: „darmozjady”, „nie umiesz namalować i sprzedać” - będę używać bardzo mocnych słów. To jest obrzydliwe. To jest obrzydliwe w jaki sposób komunikują się niektórzy ludzie w przestrzeni internetu
— mówiła o politykach i internautach krytykujących ustawę.
Wie pan, jak to dotyka twórców, którzy przez całe swoje życie, często naprawdę przy najniższych dochodach. robią wszystko, żeby polska kultura była rozpoznawalna, żeby miała się dobrze, żebyśmy pokazywali siebie również za granicą. Czy pan wie, że marka Polski dzięki soft power kultury idzie w górę? Dzięki temu jakby rating naszej marki, naszego kraju poszedł w górę. To właśnie się dzieje dzięki naszym twórcom, którzy inwestują swoje życie często również decyzję o tym, czy zakładają rodzinę
— przekonywała minister.
Czy miała na myśli także filmowców, którzy w swoich produkcjach nagradzanych na zagranicznych festiwalach nader często przedstawiają możliwie najgorszy obraz Polski i Polaków?
Poza wszystkim: czy tak trudno zrozumieć, że znaczna część Polaków utożsamia środowisko artystyczne z ludźmi, którzy mają już duże osiągnięcia w swoich dziedzinach, duże pieniądze, ich życie od dawna jest dalekie od życia statystycznego Polaka, którego codzienne bolączki są im obce, a mimo tego tak często uzurpują sobie prawo do „edukowania” społeczeństwa, na kogo ma głosować czy jak myśleć na poszczególne tematy? Nierzadko również okazują pogardę wobec tej części Polaków, którzy głosują nie tak, jak chcieliby nasi artyści.
Czytaj także
X/wp.pl/TVP Info w likwidacji
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761770-kuriozalny-wywiad-cienkowskiej-stanowski-najwyrazniej-oszalala
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.