Nie milkną jeszcze echa sprawy forsowanych przez rząd Donalda Tuska dopłat do emerytur artystów, a już ujawniona została nowa afera z zarządzanym przez Martę Cienkowską Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego w roli głównej. Chodzi o sposób rozdysponowania środków na kulturę z KPO. Aż 80 proc. wniosków zostało odrzuconych! Artyści nie kryją rozgoryczenia. Pojawiła się zapowiedź walki z resortem Cienkowskiej w tej sprawie.
Cała sprawę ujawnił na antenie Kanału Zero red. Waldemar Stankiewicz. Zauważył, że już zapadło ponad 30 wyroków w sprawie tego, że regulamin konkursu i cała procedura przyznawania środków z KPO naruszały prawo.
I co? I nic. Nikt nie poniósł żadnych konsekwencji, a ministerstwo kultury twierdzi, że program okazał się sukcesem
— podkreślił dziennikarz.
Rozdysponowaniem środków z KPO na kulturę zajmował się Narodowy Instytut Tańca i Muzyki. W rozmowie z Kanałem Zero kilku artystów opowiadało o tym, w jak kuriozalny sposób odrzucano wnioski.
Miałem czas, żeby się zapoznać z oceną merytoryczną i dostałem tę ocenę. Czytam i tam jest napisane, że pisanie scenariusza jako merkantylna działalność nie podlega pod ten program w ogóle, nie ma nic wspólnego z kulturą. To była absolutna bzdura, ponieważ pisanie scenariusza jest totalnie twórczym zajęciem i totalnie ma duży związek z kulturą. Więc ja oczywiście natychmiast mówię sobie, no to jest po prostu absurd, telefon. Zadzwoniłem do Gildii Scenarzystów Polskich: „Słuchajcie, no fajnie jakbyście mi tutaj napisali taką odpowiedź na to, bo to chyba załatwi całą sprawę. No to jest jakiś jawna bzdura. Nie nie wiem jaki ekspert w ogóle mógł coś takiego napisać”
— relacjonował Bartosz Paduch, scenarzysta.
„Istnieje tam liberum veto”
Mój wniosek został odrzucony na etapie formalnym, ponieważ eksperci oceniali go na etapie formalnym merytorycznie. Jeden ekspert odrzucił mój wniosek, ponieważ nie otworzył mu się załącznik, trzem innym ekspertom on się otworzył. Inni mogli go przeczytać, ten jeden nie, i w związku z tym, że ten program jest skonstruowany tak, że istnieje tam liberum veto, jeżeli jeden ekspert powie „nie”, to wniosek odpada, mój wniosek po prostu odpadł
— mówiła z kolei Aleksandra Semeniuk, tancerka, choreografka.
Zobaczyliśmy, że nie jesteśmy jakąś odosobnioną grupą, że jest nas 80 proc. wniosków zostało odrzuconych, więc jest to ogromna ilość odrzuconych wniosków, nigdy tak naprawdę coś takiego nie miało miejsca w Polsce. I m wiedząc o tym, że napisałam ten wniosek bardzo dobrze, ponieważ przeszłam przez kurs, za który również zapłaciłam około 6000 zł i mój wniosek był dwa razy sprawdzany również przez osoby, które się bardzo dobrze nad tym znają, wiedziałam, że coś jest nie tak, że te informacje, które dostajemy od Narodowego Instytutu Muzyki i Tańca, nie są zgodne z prawdą
— zaznaczyła.
„Rozliczę ministerstwo za to, co się stało”
Teresa Latuszewska-Syrda, prezes Fundacji Urban Forms, zapowiedziała, że środowisko artystów będzie walczyło z resortem kultury w tej sprawie.
Aplikowałem w dziesiątkach konkursów, może nawet w setkach, w wielu z sukcesem, mam wielki szacunek do regulaminów, uważam, że trzeba ich przestrzegać, ale takiego regulaminu jak w KPO nie widziałam nigdy. Takiego trybu oceny, który na etapie oceny formalnej i merytorycznej w zasadzie kasował wniosek
— mówiła.
Jeden z ekspertów na etapie oceny formalnej dał mi ocenę negatywną, ponieważ ja nie wykazałam logicznego związku pomiędzy projektem muralu a muralem
— wskazała na absurd Latuszewska-Syrda.
To jest takie totalne lekceważenie, że wydaje się, że my nie mamy siły, że artyści to niespójna, rozproszona grupa, niezorganizowana. (…) Chciałabym dać ten przekaz pani ministrze, że my nie zapomnimy, ja nie zapomnę. Rozliczę ministerstwo za to, co się stało
— zapowiedziała.
Czytaj także
tkwl/Kanał Zero/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761622-ogromna-afera-w-rzadzie-tuska-artysci-ida-na-wojne-z-cienkowska
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.