Stanowski punktuje Giertycha po ataku na NawrockiegoStanowski punktuje Giertycha po ataku na Nawrockiego

Krzysztof Stanowski odpowiedział na atak Romana Giertycha po swojej wypowiedzi dotyczącej relacji z prezydentem Karolem Nawrockim. Dziennikarz podkreślił, że choć ma kontakt z głową państwa, nie oznacza to, że prezydent jest „na telefon”, jak sugerował poseł Koalicji Obywatelskiej.
Twórca Kanału Zero Krzysztof Stanowski w podcaście Żurnalisty ujawnił kulisy swoich relacji z prezydentem Karolem Nawrockim.
Zdarzało mu się zadzwonić i zapytać o coś, ale to nie jest tak, że jesteśmy jakimiś kumplami, że do niego wypisuję czy wydzwaniam. Mam szacunek do głowy państwa, wiem, jakim jest zajętym człowiekiem
- wskazał.
Mam takie przeczucie, że gdybym czegoś potrzebował, to zdołałbym się z nim skontaktować nawet nie w ciągu 24 godzin, a powiedzmy dwóch i on spróbowałby mi jakoś pomóc. Ale to nie jest tak, że potrzebuję takiej pomocy. Jestem samodzielnym człowiekiem
- dodał.
Atak Giertycha
Deklarację tę skrytykował poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych, który próbował przekonywać, że prezydent Karol Nawrocki jest "na telefon".
To, że Karol Nawrocki jest na telefon Krzysia, nie dziwi. Jednak podanie tej informacji przez Stanowskiego jest świadomym upokorzeniem p.o. Prezydenta
- atakował.
Na wpis mocno odpowiedział Krzysztof Stanowski.
Panie Romanie, to że powiedziałem, że mam do Prezydenta telefon i wyczuwam od niego życzliwość, nie oznacza, że jest on "na telefon". Na telefon - z racji zawodu, ale też z racji charakteru - to jest pan
- napisał.
as/źr. wPolityce.pl za X i zurnalista.pl
