Portal wPolityce.pl zwrócił się do Kancelarii Sejmu z pytaniami o rosnące koszty utrzymania nielegalnie działającej komisji ds. Pegasusa. Kieruje nią poseł PSL Magdalena Sroka, a jedną z najbardziej „błyskotliwych” postaci jest poseł Witold Zembaczyński. Jakież było nasze zdumienie, kiedy na podstawie otrzymanych danych ustaliliśmy, że w cztery miesiące br. komisja, o której nie wiadomo, co właściwie dziś robi, zdążyła już wydać 700 tys. zł! W sumie komisja Sroki kosztowała nas 5,2 mln zł.
Sejm przyjął uchwałę powołującą komisję śledczą ds. Pegasusa 17 stycznia 2024 roku. We wrześniu 2024 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że uchwała ta została podjęta z rażącym naruszeniem prawa, dlatego komisja działała i działa nielegalnie.
W demokratycznym państwie prawnym, którego ustrój opiera się na zasadzie podziału i równoważenia władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej oraz władzy sądowniczej, nie jest dopuszczalne, aby sejmowa komisja śledcza badała legalność postanowień sądów powszechnych wydawanych m.in. w przedmiocie stosowania kontroli operacyjnej
— brzmi wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Mimo to komisja, którą kieruje posłanka PSL Magdalena Sroka wzywała świadków, zlecała ekspertyzy i wydawała miliny złotych na swoją nielegalną działalność. Niektórych świadków doprowadzano na przesłuchania siłą. W posiedzeniach komisji ds. Pegasusa nie uczestniczą posłowie Prawa i Spraweidliwości. W połowie kwietnia komisja Sroki pokazała raport, ktory zamiast być bombą, okazał się zamokłym kapiszonem. Ile ten spektakl kosztowała nas wszystkich. Portal wPolityce.pl dotarł do najnowszych danych Kancelarii Sejmu, dotyczących wydanych na komisję milionów złotych.
Szczegółowe pytania
W połowie stycznia RMF24 opublikował informacje pozyskane z Kancelarii Sejmu, które wskazują, że przez dwa lata komisja poseł Sroki zdążyła już wydać 4,5 mln zł. Portal wPolityce.pl postanowił doprecyzować te informacje, ponieważ w kwietniu komisji ds. Pegasusa pokazała dokument, który miał być zwieńczeniem jej prac. Ile zatem wydano od stycznia do maja 2026 r. na nielegalne działania komisji?
20 maja br. poprosiliśmy Kancelarię Sejmu o przesłanie szczegółowych danych zawierających informacje:
1. Ile miesięcznie kosztowało do tej pory utrzymanie tej Komisji śledczej – prosimy o podanie wyliczeń uwzględniających także 5 miesięcy 2026 r.?
2. Ile wydano na diety posłów członków prezydium komisji?
3. Ile wydano na umowy dotyczące świadczenia doradztwa naukowego na rzecz komisji, a także na rzecz poszczególnych jej członków – jeśli z takiego doradztwa korzystali na własne potrzeby w ramach obowiązków wykonywanych w związku z zasiadaniem w komisji?
4. Ilu zostało powołanych stałych doradców i konsultantów komisji oraz jaki jest koszt całościowy i miesięczny ich utrzymania?
5. Ile wydano na sporządzenie przez ekspertów wszelkiego rodzaju opinii oraz ekspertyz?
6. Ile kosztowała tzw. obsługa bieżących prac, czyli wynagrodzenia dla asystentów posłów, którzy zasiadają w komisji?
7. Ile wyniosły koszty sporządzania zapisów z przebiegu posiedzeń np. protokołów z przesłuchań osób wezwanych?
8. Czy poniesiono jakieś koszty związane z ewentualnymi posiedzeniami wyjazdowymi komisji i jaka jest ich wysokość?
9. Ile wydano na przygotowanie raportu końcowego tej komisji?
Miliony na nielegalną komisję
Odpowiedź na tak postawione pytania okazała się dla Kancelarii Sejmu, którą kieruje Marek Siwiec bardzo trudna, ponieważ otrzymaliśmy jedynie zbiorczą kwotę wydatkowanych do tej pory pieniędzy.
Do dnia 30 kwietnia br. wyniosły ok. 5 247 454 zł
— czytamy w odpowiedzi.
Na wyżej wskazaną kwotę składają się m.in. koszty wynagrodzenia i przejazdów asystentów posłów będących członkami komisji śledczych, koszty sporządzania zapisów z przebiegu posiedzeń (w tym protokołów z przesłuchań świadków), zwrot kosztów przejazdów i utraconych wynagrodzeń dla świadków wezwanych przed komisję, a także koszty z tytułu umów dotyczących świadczenia doradztwa naukowego, powołania stałych doradców i konsultantów komisji oraz sporządzenia opinii i ekspertyz przez zewnętrznych doradców)
— wyjaśniono w przesłanym do redakcji mailu.
Gołym okiem widać, że przekazane nam informacje nie zawierają szczegółowych danych, nie są rozbite na poszczególne pozycje. Kancelaria Sejmu nie podała ile z 5,2 mln zł wydano np. na przejazdy, ekspertyzy, czy też na zewnętrznych doradców. Z wcześniejszych ustaleń wynika, że 3/4 wydanej przez komisję sumy mogło pójść na różnego typu doradztwo i ekspertyzy.
W tej sytuacji portal wPolityce.pl zwrócił się ponownie do Kancelarii Sejmu o przedstawienie szczegółowej tabeli, obrazującej konkretne pozycje wydatkowanych sum na komisję ds. Pegasusa.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763939-nasz-news-bizancjum-tyle-wydali-na-komisje-ds-pegasusa
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.