Szefa CBA Tomasz Strzelczyk zapewnił na X, że pozostaje absolutnie lojalny i chętny do współpracy z prokuraturą Waldemara Żurka ws. śledztwa dotyczącego zakupu i wykorzystania oprogramowania „Pegasus”. Na takie deklaracje zareagował były szef CBA płk Andrzej Stróżny. „Opowie Pan o tym wszystkim w swoim czasie opinii publicznej i prokuratorowi. (…) na czyje polecenie i w czyim interesie przekazał Pan tzw. komisji ds. Pegasusa (i nie tylko jej) informacje dotyczące środków, form i metod pracy operacyjnej służb specjalnych” - uświadomił Strzelczyka płk Stróżny.
Tomasz Strzelczyk w swoim oświadczeniu odniósł się do prowadzonego przez neo-Prokuraturę Krajową postępowania dotyczącego zakupu i wykorzystania oprogramowania Pegasus. „Żurkowcy” z Zespołu Śledczego nr 3 neo-PK przedstawili dniach 8, 9 i 11 czerwca 2026 r. dwojgu byłym funkcjonariuszom CBA oraz jednej obecnej funkcjonariuszce CBA zarzuty popełnienia dwóch przestępstw polegających na przekroczeniu uprawnień, poświadczeniu nieprawdy oraz wyłudzeniu poświadczenia nieprawdy. Chodzi o:
• Jarosławowa W. – b. Dyrektora Delegatury CBA w Warszawie,
• Katarzynę S. – b. Naczelnika Wydziału I Operacyjno-Śledczego Del. CBA w Warszawie,
• Angelę P. – ekspertkę Wydziału I Operacyjno-Śledczego Delegatury CBA w Warszawie
Strzelczyk zapewni o swojej lojalnosci i chęci współpracy z prokuraturą.
Moim priorytetem jest aby Centralne Biuro Antykorupcyjne działało w oparciu o bezwzględne poszanowanie obowiązującego prawa. Kieruję się zasadą, że nikt nie stoi ponad prawem, niezależnie od zajmowanego stanowiska czy pełnionej funkcji. W trosce o dobro prowadzonych postępowań CBA współpracuje z prokuraturą.
Dotyczy to również śledztwa prowadzonego w sprawie pozyskania i wykorzystania tzw. „systemu Pegasus”, w ramach którego prokuratura po 2 latach przedstawiła zarzuty popełnienia przestępstwa między innymi czynnej funkcjonariuszce, czego konsekwencją było jej natychmiastowe zwolnienie ze służby. Wszelkie działania naruszające przepisy prawa lub procedury wewnętrzne będą spotykały się z natychmiastową i stanowczą reakcją. Jednocześnie biorę pełną odpowiedzialność za politykę kadrową prowadzoną obecnie w Biurze
— stwierdza w komunikacie zamieszczonym na X Tomasz Strzelczyk.
„Jakie oczekiwania, obietnice lub korzyści?”
Na te słowa aktualnego szefa CBA zareagowa płk Andrzej Stróżny, były szef Biura.
Opowie Pan o tym wszystkim w swoim czasie opinii publicznej i prokuratorowi.
W szczególności o tym, z jakiego powodu, na jakiej podstawie prawnej, na czyje polecenie i w czyim interesie przekazał Pan tzw. komisji ds. Pegasusa (i nie tylko jej) informacje dotyczące środków, form i metod pracy operacyjnej służb specjalnych.
Doskonale wiedział Pan, podobnie jak Pańska poprzedniczka, że są to informacje objęte szczególną ochroną, których ujawnienie dopuszczalne jest wyłącznie w ściśle określonych przez ustawy regulujące działalność służb specjalnych przypadkach oraz wobec ściśle określonych podmiotów. O kierowaniu wobec funkcjonariuszy zawiadomień do prokuratury dotyczących rzekomych przestępstw, najwyraźniej głównie po to, by zaspokoić oczekiwania politycznych nadzorców, nawet nie wspominam.
Wiedział Pan również, w jaki sposób członkowie tej komisji wykorzystywali pozyskaną wiedzę, jak próbowali wymuszać ujawnianie kolejnych informacji oraz jaką narrację polityczną budowali wokół pozyskanych materiałów.
Być może wyjaśni Pan również, dlaczego zdecydował się Pan zrobić coś, czego w dotychczasowej historii odmawiali inni szefowie służb, świadomi zagrożeń i konsekwencji, nie tylko prawnych, ale również związanych z bezpieczeństwem państwa.
I wreszcie, jakie oczekiwania, obietnice lub korzyści miały otworzyć się przed Panem po wykonaniu tego politycznego zadania?
O tym również warto opowiedzieć opinii publicznej. Zwłaszcza że do dziś mówi się o tym w środowisku osób Panu bliskich i znających kulisy tamtych wydarzeń.
Być może wyjaśni Pan również, czy były to jedynie oczekiwania, czy też część z nich została już zrealizowana
— napisał w mediach społecznościowych płk Andrzej Stróżny.
Porażka wisi na włosku
Warto przypomnieć, że sejmowa komisja ds. Pegasusa pracuje dziś nielegalnie, ponieważ Trybunał Konstytucyjny uznał uchwałę Sejmu ją powołującą za wadliwie podjętą. Jej szefową jest poseł PSL Magdalena Sroka. Ponad to w ostatnim czasie Sąd Okręgowy w Warszawie nie zostawił suchej nitki na prokuraturze Żurka ws. działań podjętych wobec byłego wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia. Poseł Woś jest Ścigany przez „Żurkowców” za to, że przekazał z Funduszu Sprawiedliwości środki na zakup oprogramowania operacyjnego „Pegasus”. Sąd zdjął wszystkie wprowadzone na majątku Wosia zabezpieczenia i użył słów wskazujących, że nie ma jakiegokolwiek dowodu na popełnienie przestępstwa, na jakiekolwiek przywłaszczenie środków.
koal/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762636-starcie-szefow-cba-strozny-mocno-do-strzelczyka-ws-pegasusa
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.