Ile kosztowała komisja ds. Pegasusa? Chodzi o grube miliony! WIDEONASZ KOMENTARZ. Ile kosztowała Polaków komisja ds. Pegasusa? Chodzi o grube miliony! WIDEO
Nielegalnie działająca komisja ds. Pegasusa, która kieruje poseł Magdalena Sroka z PSL w ma zakończyć swoje prace w lipcu. Jej członkowie szykują dokument, który szumnie nazywają raportem, choć jak do tej pory niczego właściwie nie ustalono. Politycy obozu Donalda Tuska wiążą z raportem pewne nadziej, bo kompromitacja komisji poseł Sroki sięga samych jej początków. Uchwała ją powołująca okazał się niezgodna z konstytucją, bo uprawniała posłów do kontroli orzeczeń sądowych ws. zgód na użycie oprogramowania Pegasus. Ponad to komisja okazała się istnym Bizancjum. Jak dowiedzieliśmy się kosztowała ona Polaków 5,6 mln zł.
Robert Knap w swoim komentarzu zwrócił uwagę na to, że komisja ds. Pegasusa poseł Magdaleny Sroki została uznana przez Trybunał Konstytucyjny we wrześniu 2024 roku za nielegalną. Sąd konstytucyjny orzekł, że uchwała Sejmu zdominowanego przez obóz Donalda Tuska narusza konstytucyjną zasadę demokratycznego państwa prawnego. Mimo to komisja działa nadal i wszyscy za to płacimy.
Portal w polityce.pl zwrócił się do Kancelarii Sejmu z pytaniami o kosztorys i o przesłanie szczegółowych informacji dotyczących tego, ile wydano na poszczególne zadania tej komisji. Wpierw przysłano nam informację z łączną kwotą: komisja do kwietnia 2026 roku pochłonęła 5 milionów 200 000 zł. Kiedy poprosiliśmy o dane szczegółowe okazało się, że to wyższa suma: 5,6 mln zł
- powiedział redaktor portalu wPolityce.pl.
Najwięcej komisja poseł Sroki z PSL wydała na 14 ekspertów, którzy współpracowali z nią od lutego 2024 r. Żadnych zewnętrznych ekspertyz nie zamawiano.
Na zakończenie znów będzie teatrzyk
Tuż przy końcu działalności komisji ds. Pegasusa, która zaliczyła już nie jedną kompromitację upuszczane są z jej wnętrza przecieki niby płynące z wnętrza służb specjalnych. Portal TVN napisał, że komisja będzie mieć opinie ABW, która umożliwi oskarżenie Mariusza Kamińskie, Macieja Wąsika i Ernesta Bejdę - kierujących niegdyś CBA - o szpiegostwo na rzecz obcego państwa. Grozi za to od 8 lat więzienia.
TVN twierdzi, że ma te informacje ze źródeł w ABW. Jeżeli funkcjonariusze tak ochoczo rozmawiają z dziennikarzami to na pewno wiedzą o tym także obce służby. Mało tego, należy też pamiętać o tym, że to nie jest jakaś sprawa prowadzona przez ABW, to nie jest jakaś sprawa dotycząca przestępstw, jakiegoś tam szpiega, tylko sprawa z samego wnętrza służb czyli sprawa dotycząca sposobów, w jakich państwo broni się przed przestępcami, przed szpiegami, bo system Pegasus właśnie do tego służył. I co o tym wiedzą obce służby? Mam wrażenie, że zaczynają wiedzieć coraz więcej
- posumował red. Robert Knap
NASZ NEWS. Bizancjum! Tyle wydali na nielegalną komisję ds. Pegasusa w zaledwie cztery miesiące
