KOMENTARZE

Powódź i kasa dla swoich. „Ta afera powinna utopić KO”Powódź i kasa dla swoich. W sieci zawrzało! „Ta afera powinna utopić KO”

komentyaf.webp
Powódź z 2024 r., zdj. ilustracyjne. Fratria/X
FacebookTwitter

Czy ta afera utopi Koalicję Obywatelską? Nie milkną komentarze po publikacji Wirtualnej Polski na temat rozdzielania rządowych pieniędzy po powodzi z 2024 r. Znaczna część z nich miała trafić do osób powiązanych z działaczką KO stojącą na czele agencji odpowiedzialnej za wsparcie dla powodzian.

Anna Konieczyńska, członkini Koalicji Obywatelskiej, stojąca na czele Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, po powodzi z 2024 r. była odpowiedzialna za rozdzielanie przedsiębiorcom pożyczek z rządowych pieniędzy. Tyle że kasa trafiła do nieruchomości, co do których nie ma nawet dowodów, że zostały zalane. Są natomiast, że należały do męża Konieczyńskiej, sąsiada i lokalnego przedsiębiorcy.

W sieci pojawiła się już, nomen omen, fala komentarzy – choć głównie od opozycji, zarówno tej prawicowej, jak i lewicowej, to i ważny polityk KO wyraził pewne zaniepokojenie.

Jeśli chodzi o powodzian jestem szczególnie wrażliwy. Info o beneficjencie (ach) z obszaru władzy niepokoi. Nie przesądzam o nadużyciu, ale im szybciej nastąpi weryfikacja i wyciągnięcie konsekwencji (wobec "swoich") tym lepiej. Być może, wyborcy w swej łaskawości, wybaczą, że obcych rozliczamy wolniej niż swoich?

- napisał na portalu X Bogdan Zdrojewski.

W kontekście sprawy Szpitala Południowego, z tym rozliczaniem swoich" może być naprawdę różnie.

"To jest prawdziwe oblicze KO”

Na rozliczenie zamieszanych w aferę czeka tym bardziej opozycja.

To jest SKANDAL. To jest prawdziwe oblicze Platformy Obywatelskiej. Miliony złotych przeznaczonych na pomoc dla ludzi dotkniętych dramatem powodzi trafiają do męża działaczki KO, jej sąsiada i lokalnego przedsiębiorcy. A według ustaleń dziennikarzy nie ma nawet dowodów, że wskazane nieruchomości zostały zalane! 4,5 MILIONA ZŁOTYCH! Ludzie tracili dorobek całego życia. Domy, firmy, miejsca pracy. Czekali na każdą złotówkę pomocy. A w tym samym czasie publiczne miliony płynęły do ludzi powiązanych z lokalnym układem. Jeżeli ustalenia WP się potwierdzą, będziemy mieli do czynienia z jednym z najbardziej odrażających przykładów żerowania na ludzkiej tragedii. Tak wygląda prawdziwe oblicze Platformy: dla Polaków opowieści o „praworządności” i „standardach”, a kiedy pojawiają się publiczne pieniądze - rodzina, znajomi i sąsiedzi ustawiają się pierwsi w kolejce.

- napisał Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.

4,5 MILIONA ZŁOTYCH dla męża, sąsiada i znajomego lokalnego układu z KO. Pieniądze przeznaczone na pomoc dla powodzian. A według ustaleń dziennikarzy po wodzie, za którą wypłacono miliony, w części przypadków nie ma śladu. To jest absolutny skandal! Dlatego Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość przekazuje CBA ustalenia ujawnione przez dziennikarzy i występuje o rozszerzenie oraz pogłębienie prowadzonej kontroli. Trzeba sprawdzić każdą złotówkę i każdą decyzję. Kto przyznawał te pieniądze? Na podstawie jakich dokumentów? Kto weryfikował szkody? Czy dochowano zasad bezstronności? Czy polityczne i rodzinne powiązania miały jakikolwiek wpływ na przyznanie milionowego wsparcia? Te pieniądze miały trafić do ludzi, którzy podczas powodzi stracili domy, firmy i dorobek całego życia. Jeżeli ktokolwiek wykorzystał ich tragedię, żeby publiczne miliony popłynęły do swoich, musi ponieść pełną odpowiedzialność

- podkreślił szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak.

Pod pozorem szkód powodziowych wyprowadzono pieniądze przeznaczone dla ofiar powodzi?! Kolejny raz złodziejstwo publicznych pieniędzy w kwocie 4,5mln zł❓ ❗️Politycy PO nie mają żadnych skrupułów i żerują na tragedii Polek i Polaków❗️

- skomentował rzecznik PiS Rafał Bochenek.

Afera, która powinna utopić KO

- ocenił europoseł Daniel Obajtek, były prezes Orlenu.

Jak minister Tomasz Siemoniak odpowiedział na informację, że działacze KO kradli pieniądze dla powodzian? "Nie jesteśmy zaskoczeni". XD Ja też nie jestem zaskoczony! Działacze KO kradną ze spółek, ze szpitali, z KPO, to dlaczego mieliby nie okradać powodzian?

- skomentował współprzewodniczący Konfederacji Sławomir Mentzen.

Zawsze to samo… Jak myślicie, czy Pan premier Donald Tusk i Pani marszałek Monika Wielichowska odniosą się do sprawy, czy będzie jak z aferą w Kłodzku?

- skomentował europoseł Michał Dworczyk.

To nie jest już kradzież, to system grabienia Polski.

- napisał poseł Marek Jakubiak.

Poziom bezczelności wywala poza skalę. Donald Tusk, Marcin Kierwiński, jakiś komentarz? Cokolwiek?

 - pyta Marcelina Zawisza, posłanka Razem.

jj/źr. wPolityce.pl, za X

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.