„Poprosiłem pana premiera, właściwie od wyborów proszę o spotkanie z panem premierem. Poprosiłem teraz w sprawie tej sytuacji o spotkanie. Nie ma żadnej odpowiedzi. Ponowiliśmy, jako Naczelna Izba Lekarska tę prośbę. Pan premier w mediach wypowiedział się, że czeka na odważne decyzje dotyczące ochrony zdrowia. My mamy propozycje odważne. Trzeba limitować czas pracy lekarzy” - powiedział prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski w Kanale Zero, odnosząc się do sprawy patologii w służbie zdrowia i skandalu z Dawidem Kacprzykiem.
Skandal z Dawidem Kacprzykiem w roli głównej zaczyna dotykać coraz więcej osób z Koalicji Obywatelskiej. Okazało się, że do skandalu mogło nie dojść, gdyby tylko Donald Tusk zechciał spotkać się z prezesem Naczelnej Izby Lekarskiej, który w rozmowie na Kanale Zero poinformował, iż szef koalicji 13 grudnia, ignorował jego prośby o spotkanie…
Czytaj także
Poprosiłem pana premiera, właściwie od wyborów proszę o spotkanie z panem premierem. Poprosiłem teraz w sprawie tej sytuacji o spotkanie. Nie ma żadnej odpowiedzi. Ponowiliśmy, jako Naczelna Izba Lekarska tę prośbę. Pan premier w mediach wypowiedział się, że czeka na odważne decyzje dotyczące ochrony zdrowia. My mamy propozycje odważne. Trzeba limitować czas pracy lekarzy
— powiedział Łukasz Jankowski.
Trzeba ograniczyć możliwość pracy po 500, 700 godzin w miesiącu, skoro miesiąc ma 700 godzin. Gdybyśmy mieli jakąś możliwość limitowania czasu pracy lekarza, nawet sprawdzenia, to pan doktor ze Szpitala Południowego, nie rozliczałby jakieś ogromnej liczby godzin, bo system natychmiast by to wyłapał. Dzisiaj takiego systemu nie ma. To są decyzje, które trzeba podjąć i my jako środowisko, również w obliczu tej afery, jesteśmy gotowi na daleko idącą współpracę, żeby ten system naprawić. Nie może być zgody na czarne owce
— dodał.
„Ani razu nie doszło do spotkania z panem premierem”
Prezes NIL został dopytany podczas konferencji prasowej przez jednego z dziennikarzy, czy faktycznie Tusk ignorował prośby o spotkanie.
Ani razu nie doszło do spotkania z panem premierem. Wielokrotnie o takie spotkanie prosiliśmy. Pamiętacie państwo szczyty zdrowotne u prezydenta. Wtedy prosiliśmy o spotkanie z trzema najważniejszymi osobami w państwie. Spotkał się z nami pan prezydent, spotkał się pan marszałek Czarzasty. Pan premier takiego spotkania nie zaplanował w swoim grafiku. W trakcie tej afery, która teraz wybuchła, już dwukrotnie prosiłem pisemnie pana premiera o spotkanie w sprawie naprawienia ochrony zdrowia. Na razie bez efektu, ale liczę na to, że do takiego spotkania dojdzie
— powiedział Jankowski.
Dziś mamy poważny problem dialogu z Ministerstwem Zdrowia. Nie widzimy szansy na jakąkolwiek sprawczość systemową ze strony ministerstwa, a dialog między nami w zasadzie utknął. Wiemy też, że zmiany, o których mówimy, wymagają silnej woli politycznej. To pan premier jest od tego, żeby takie decyzje podejmować. Stąd też my uważamy takie spotkanie i wnioski, do których dojdziemy wspólnie za koniecznie. Dzisiaj pokazujemy, że jesteśmy gotowi zacząć reformować również nasze środowisko, wprowadzić limity czasu pracy. Media lubią to pokazywać jako tachografy. Tak, kierowcy mają tachografy, żeby było bezpiecznie na drodze i my powinniśmy też poddać się limitom czasu pracy, żeby było bezpiecznie dla pacjentów i żeby jeden czy drugi polityk nie ważył się fałszować grafików czasu pracy, a potem zwracać pieniądze za lewe faktury
— dodał.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763397-prezes-nil-zdetonowal-bombe-zatrwazajace-zaniechanie-tuska
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.