„Salonik VIP”. Sierakowski usiłuje zrzucić winę na lekarzy!„Salonik VIP”. Sierakowski usiłuje zrzucić winę na lekarzy!

Publicysta Sławomir Sierakowski przekonywał, że sprawa serwisu-VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej w warszawskim Szpitalu Południowym dotyczy „raczej ‘ośmiorniczek’ lekarzy niż rządu”.
Publicysta Sławomir Sierakowski przekonywał, że sprawa serwisu-VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej w warszawskim Szpitalu Południowym dotyczy „raczej ‘ośmiorniczek’ lekarzy niż rządu”.
Afera ośmiorniczkowa
Przypomnijmy, że owe legendarne „ośmiorniczki” to znak firmowy afery z taśmami prawdy lub podsłuchowej z 2014 r., kiedy to notable związani z ówczesnym koalicyjnym rządem PO-PSL gościli się za publiczne pieniądze, zajadając się wytwornymi daniami i dyskutując o kompromitujących ich sprawach, używając przy tym nierzadko języka pełnego przekleństw.
Niektórzy bohaterowie owych spotkań próbowali wówczas z tego nawet kpić.
Co do ośmiorniczek to przypominam, że jedzenie drogich kolacji na koszt podatnika jest częścią pracy ministra spraw zagranicznych
— informował na przykład Radosław Sikorski.
Jednak mleko wówczas się rozlało i afera ośmiorniczkowa była jedną z przyczyn przegranej w kolejnych wyborach rok później.
„To raczej ‘ośmiorniczki’ lekarzy niż rządu”
O tym, że afera z prywatnym SOR-em dla polityków KO w Szpitalu Południowym to „nowe ośmiorniczki”, mówił także Sławomir Sierakowski na antenie neo-TVP Info.
Brakuje głównych bohaterów, bo nie słyszałem nazwisk, kto z tego saloniku miał korzystać. Jak się będą pojawiały, to się będziemy martwić. Polaryzacja jest tutaj taka i przeciwnik jest tak skompromitowany, że o salonik to raczej nie sądzę, żeby Polacy mieli problem z Koalicją Obywatelską czy z rządem
— mówił Sławomir Sierakowski.
To są raczej „ośmiorniczki” lekarzy niż rządu
— stwierdził publicysta.
Nieprawidłowości w Szpitalu Południowym
Według doniesień portalu Zero.pl lekarz Dawid Kacprzyk — który był koordynatorem SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radnym KO warszawskiej dzielnicy Ursus — miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł, a na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki.
Czytaj także
X/PAP/wPolityce/tt
