Prezydent nie owija w bawełnę podczas wizyty w USA. Zapytany o Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego, przypomniał kilka faktów. „Nie jest prezydent od tego, aby ocieplać wizerunek premiera” - powiedziała głowa państwa dziennikarzom.
Wizyta w USA
Prezydent RP Karol Nawrocki rozpoczął już wizytę w Stanach Zjednoczonych. Na zaproszenie obchodzącego w tym dniu urodziny prezydenta Donalda Trumpa weźmie udział w gali UFC Freedom 250 przy Białym Domu. Podczas wizyty spotka się z amerykańskim przywódcą, politykami i Polonią.
Wcześniej jednak prezydent Karol Nawrocki przyjechał na godzinę 12. (godzina 18. czasu polskiego) na Mszę św. do Silver Spring w Maryland, do polskiego kościoła rzymskokatolickiego pw. Matki Bożej Królowej Polski i św. Maksymiliana Kolbego.
Pierwsza szpila pod adresem rządu
Po zakończeniu liturgii prezydent rozmawiał z mediami i wskazywał w Silver Spring, że naszym celem strategicznym jest stała obecność wojsk amerykańskich w Polsce. W trakcie swojej wypowiedzi wbił szpilę rządowi Donalda Tuska.
To jest główne zadanie dla polskich dziennikarzy, dla polskiej opinii publicznej, aby to, co udaje się dzięki doskonałym relacjom dwóch prezydentów ustalić na najwyższym poziomie politycznym, było realizowane przez rząd, z tym mamy duże problemy
— mówił.
Zwrócił uwagę na „problemy w wypowiedziach, czy to polskiego marszałka, czy gestach i wypowiedziach polskiego premiera, czy w pewnej dynamice realizowania tych ustaleń o budowie Fort Trump”.
To też przecież było przedmiotem moich rozmów 3 września z prezydentem Trumpem. To ustaliliśmy, że prezydent Trump jest gotowy do tego, aby inwestować w Fort Trump w Polsce
— kontynuował.
A wykonalność tych zadań w związku z dramatyczną, za sprawą ministra (finansów Andrzeja) Domańskiego, sytuacją finansów publicznych i realizacją nawet 100 postulatów obecnego rządu jest po prostu na słabym poziomie. Gdyby był rząd, który jest w stanie skorzystać z tej koniunktury, która narysowała się w relacji dwóch prezydentów, byśmy byli dużo dalej. Mam nadzieję, że uda mi się zmobilizować polski rząd do tego, aby korzystać z ułożenia tych relacji na najwyższym szczeblu
— oświadczył Nawrocki
Dobitnie o Tusku i Sikorskim
Na tym nie koniec. Jeden z dziennikarzy zapytał prezydenta: „To może pan z premierem powinien przylecieć. Na przykład prezydent Duda przyleciał z Donaldem Tuskiem do prezydenta Bidena. Może pan z premierem Tuskiem albo z ministrem Sikorskim? Minister Sikorski we wrześniu chciał wejść z panem do Gabinetu Owalnego”.
Pan minister Sikorski bardzo chce wejść, panie redaktorze, tylko pan minister Sikorski musi sobie zdać sprawę z tego, że polityka, którą prowadzi i która jest wypadkową głównie premiera Donalda Tuska, raczej przeszkadza niż pomaga
— mówił Nawrocki.
Nie jest prezydent od tego, aby ocieplać wizerunek premiera po wypowiedziach i premiera, marszałka i po pewnych gestach
— dodał.
To znaczy myślę, że pan redaktor powinien te pytania formułować w trosce o relacje polsko-amerykańskie nie w moją stronę, bo ja wykonuję swoje zadania, ale w stronę tych, którzy zachowywali się nieodpowiedzialnie, zniszczyli relacje, które mi udało się naprawić. Udało mi się naprawić dzięki mądrości narodu polskiego, który wybrał prezydenta widzącego mocny kurs transatlantycki
— podkreślił prezydent Nawrocki.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762667-prezydent-nie-gryzl-sie-w-jezyk-szpila-w-tuska-i-sikorskiego
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.