OGNIEM NA WPROST. Czołg i konserwyOGNIEM NA WPROST. Czołg i konserwy. "Żołnierze mówią, że zjedli już wszystkie myszy"

Ruski postanowił ruszyć głową (co mu się raczej rzadko zdarza) i ulepszył czołg T-72 tak, żeby drony się go nie imały. Pojazd z nowej serii produkcyjnej oznaczono jako T-72B3A. Został wyposażony w elementy systemu obrony aktywnej Arena-M, ponieważ dziś warunki na froncie są kompletnie inne niż na początku pełnoskalowej inwazji i strach wyjeżdżać na pole bitwy nieprzystosowanym czołgiem.
Strefa walk rozpościera się nawet na 20 km i jest nadzorowana przez drony 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. To sprawia, że pojazdy są wykrywane na długo, zanim dojadą do rejonu walk. Czołg T-72B3A trzeba było sprawdzić w praktyce. Jako miejsce wybrano obwód doniecki, okolice miejscowości Majaky. Kacapy postanowiły przeprowadzić dawno niewidziany zmasowany szturm pancerno-zmechanizowany, rzucając do boju m.in. aż 10 czołgów. Ponieważ drony latają w powietrzu niczym stada much, pojazd bez skutecznej ochrony nie ma szans na przetrwanie. Ale od czego są uczeni z Uniwersytetu im. Łomonosowa w Moskwie. Ich antydronowy czołg prowadził atak. Jak tylko ukraińscy droniarze z Sił Systemów Bezzałogowych zobaczyli T-72B3A, natychmiast rzucili na niego kilka bezzałogowych FPV. Cały system Arena-M zadziałał tak, że czołg praktycznie od razu trafił szlag. Z resztą poszło już łatwo. Zanim „szturm” pancerny osiągnął cel, na polu bitwy zalegało już 10 wraków. Pytanie do naukowców z Uniwersytetu im. Łomonosowa: kto wynalazł konserwy? Rosyjski uczony Puszkin!
