Kijów kolebką Europy. Ukraina chce budować swoją potęgęKijów kolebką Europy. Ukraina chce budować swoją potęgę także na historii. "Przywrócenie naszego miejsca w europejskiej rodzinie"

Ukraina chce być postrzegana nie tylko jako państwo, które broni Europy przed rosyjską agresją, lecz także jako jeden z jej historycznych fundamentów. Oprócz nowoczesnej armii i agresywnej dyplomacji Kijów próbuje używać również takich argumentów. Według najnowszej narracji to właśnie z Kijowa wyszło chrześcijaństwo, które ukształtowało całą Europę, a co za tym idzie – cały świat.
Wojna rosyjsko-ukraińska od dawna nie jest wyłącznie konfliktem o terytorium. Pozostaje również sporem o to, czym jest Ukraina, skąd się wywodzi i do jakiej części Europy należy. Historia Rusi Kijowskiej ma fundamentalne znaczenie dla obu stron. Rosyjska narracja przez dziesięciolecia przedstawiała Kijów jako początek własnej historii, a Ruś Kijowską uważała za fundament późniejszego państwa rosyjskiego. Współczesna Ukraina konsekwentnie odrzuca tę interpretację. Podkreśla swoje związki z dziedzictwem Rusi Kijowskiej, a jednocześnie stara się wykazać, że Moskwa nie może się przedstawiać jako jej jedyny i prawowity spadkobierca. Spór o średniowieczną historię stał się więc częścią walki o współczesną tożsamość, a w konsekwencji również o miejsce Ukrainy w europejskim porządku politycznym.
Kijów bramą do chrześcijańskiej Europy
W kontekście zmieniającej się polityki historycznej Kijowa szczególnie interesująca jest niedawna wypowiedź Andrija Sybihy. Minister spraw zagranicznych Ukrainy, odnosząc się do 975. rocznicy założenia Ławry Kijowsko-Peczerskiej, wykorzystał jej dzieje jako element szerszej opowieści o miejscu Ukrainy w Europie.
Dziś Ukraina obchodzi 975. rocznicę jednego z naszych najważniejszych zabytków historycznych, symbolu naszej trwałej państwowości i centrum wczesnego chrześcijaństwa w Europie – Ławry Kijowsko-Peczerskiej w Kijowie
– napisał Sybiha.
Jeszcze bardziej znaczący jest sposób, w jaki opisuje rolę Kijowa w historii chrześcijaństwa.
Tysiąc lat temu Kijów był bramą, przez którą chrześcijańska cywilizacja docierała na zachód kontynentu. Dlatego naszą drogę do członkostwa w Unii Europejskiej nazywamy przywróceniem naszego miejsca w europejskiej rodzinie
– dodał.
