Kijów kolebką Europy. Ukraina chce budować swoją potęgęKijów kolebką Europy. Ukraina chce budować swoją potęgę także na historii. "Przywrócenie naszego miejsca w europejskiej rodzinie"

jameshills-kiev-pechersk-lavra-2652571.webp
FacebookTwitter
Artykuł premium
Dołącz

Ukraina chce być postrzegana nie tylko jako państwo, które broni Europy przed rosyjską agresją, lecz także jako jeden z jej historycznych fundamentów. Oprócz nowoczesnej armii i agresywnej dyplomacji Kijów próbuje używać również takich argumentów. Według najnowszej narracji to właśnie z Kijowa wyszło chrześcijaństwo, które ukształtowało całą Europę, a co za tym idzie – cały świat.

Wojna rosyjsko-ukraińska od dawna nie jest wyłącznie konfliktem o terytorium. Pozostaje również sporem o to, czym jest Ukraina, skąd się wywodzi i do jakiej części Europy należy. Historia Rusi Kijowskiej ma fundamentalne znaczenie dla obu stron. Rosyjska narracja przez dziesięciolecia przedstawiała Kijów jako początek własnej historii, a Ruś Kijowską uważała za fundament późniejszego państwa rosyjskiego. Współczesna Ukraina konsekwentnie odrzuca tę interpretację. Podkreśla swoje związki z dziedzictwem Rusi Kijowskiej, a jednocześnie stara się wykazać, że Moskwa nie może się przedstawiać jako jej jedyny i prawowity spadkobierca. Spór o średniowieczną historię stał się więc częścią walki o współczesną tożsamość, a w konsekwencji również o miejsce Ukrainy w europejskim porządku politycznym.

Kijów bramą do chrześcijańskiej Europy

W kontekście zmieniającej się polityki historycznej Kijowa szczególnie interesująca jest niedawna wypowiedź Andrija Sybihy. Minister spraw zagranicznych Ukrainy, odnosząc się do 975. rocznicy założenia Ławry Kijowsko-Peczerskiej, wykorzystał jej dzieje jako element szerszej opowieści o miejscu Ukrainy w Europie.

Dziś Ukraina obchodzi 975. rocznicę jednego z naszych najważniejszych zabytków historycznych, symbolu naszej trwałej państwowości i centrum wczesnego chrześcijaństwa w Europie – Ławry Kijowsko-Peczerskiej w Kijowie

 – napisał Sybiha.

Jeszcze bardziej znaczący jest sposób, w jaki opisuje rolę Kijowa w historii chrześcijaństwa.

Tysiąc lat temu Kijów był bramą, przez którą chrześcijańska cywilizacja docierała na zachód kontynentu. Dlatego naszą drogę do członkostwa w Unii Europejskiej nazywamy przywróceniem naszego miejsca w europejskiej rodzinie

 – dodał.

Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 2026/35
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.