Nalot na oszustów. "Zatrudniali 60 tys. pracowników"Nalot na oszustów. "Call centers wyłudzały pieniądze od obywateli Ukrainy i Unii Europejskiej, w tym od Polaków"

Rosyjska agresja doprowadziła wiele gałęzi ukraińskiej gospodarki na krawędź zapaści. Innym, mniej widocznym obliczem wojny jest gwałtowny rozkwit szarej strefy, będącej coraz poważniejszym źródłem dochodów. Nielegalnie zarabiane pieniądze stały się ostatnio przyczyną poważnego kryzysu na samym szczycie władzy w Kijowie.
Chodzi przede wszystkim o rozwiniętą na ogromną skalę sieć fikcyjnych call centers, które wyłudzały pieniądze od obywateli Ukrainy i Unii Europejskiej, w tym od Polaków. Oszustwo polegało najczęściej na podszywaniu się pod pracowników banków i informowaniu ofiary o rzekomym kredycie wziętym na jej nazwisko. Po wybuchu wojny z Rosją ten przestępczy biznes przekształcił się w poważne przedsięwzięcie, generujące do 12 mld dol. obrotów rocznie, co odpowiada 5,5 proc. PKB Ukrainy. Według szacunków na Ukrainie działa ok. 1,5 tys. takich centrów, zatrudniających łącznie 60 tys. pracowników.
