Fedorow kontra Zełenski. "Trzecia siła polityczna na Ukrainie"Fedorow kontra Zełenski. "W drugiej nie ma on szans w rywalizacji z Walerjem Załużnym"

Ukraińską klasę polityczną opanowała „gorączka wyborcza”, której narastanie w ostatnim czasie można wytłumaczyć jedynie zbliżającą się perspektywą zakończenia wojny albo przynajmniej zamrożenia konfliktu.
Po „Midasie” na Ukrainie jest teraz głośno o „Forreście Gumpie”. Mowa o kryptonimach, jakie NABU, specjalna antykorupcyjna służba dochodzeniowa, której nie kontroluje Zełenski, nadała głośnym dochodzeniom w sprawach o korupcję. Sprawa „Midas” kosztowała funkcję Andrija Jermaka, który musiał ustąpić z kierowania administracją prezydenta, oraz byłego ministra energetyki (wcześniej sprawiedliwości) Hermana Hałuszczenkę. W areszcie znalazła się też Irina Mudra, od 2024 r. zastępca szefa administracji Zełenskiego, a czarne chmury gromadzą się również nad Kyryłem Budanowem, byłym szefem wywiadu wojskowego (HUR), obecnie kierującym prezydenckimi urzędnikami. Obie sprawy zresztą się łączą, bo „Forrest Gump” dotyczy procederu korupcyjnego, w tym pospiesznego gromadzenia środków na kaucję dla Hałuszczenki.
FBI na Ukrainie
Na dodatek Zełenski musiał odwołać z funkcji ambasadora w USA Olgę Stefaniszyn, wcześniej wicepremier odpowiadającą za rokowania akcesyjne z UE i NATO, bo NABU postawiła zarzuty związane z korupcją również jej. Służba rozszerzyła zresztą operację „Forrest Gump” o kolejną, której nadano kryptonim „Temida”, obejmującą skorumpowanych sędziów ukraińskich sądów administracyjnych, zasiadających też w Sądzie Najwyższym. U dwóch z nich przeprowadzono rewizje. Wszystkie te operacje ujawniają kontury ogromnej „infrastruktury korupcji”, obejmującej wszystkie instytucje państwa, której patronował (jak głoszą przeciwnicy) lub którą tolerował (zdaniem zwolenników) prezydent Zełenski.
Budanow znalazł się w trudnej sytuacji, bo na nagraniach ujawnionych przez portal Hromadskie jest mowa o workach z pieniędzmi, pochodzących z układów korupcyjnych, które pojawiający się w rozmowach „Kirył” lub „Kirył Aleksandrowicz” miał przyjmować od Timura Mindicza, bohatera głośnej afery, który zbiegł przed aresztowaniem do Izraela (nie wiadomo, kto go ostrzegł). Dziennikarze uważają, że „Kirył”, któremu wręcz przypisuje się rolę jednego z głównych organizatorów układu korupcyjnego na szczytach ukraińskiej władzy, to właśnie Budanow.
