OGNIEM NA WPROST. Koniec ery stalowych kolosów?OGNIEM NA WPROST. Koniec ery stalowych kolosów? Ukraina wciąż ma „wielkie szanse” na zwycięstwo

Czołgi masowo znikają z linii frontu na Ukrainie. Według publikacji „The New York Times” nawet te najnowocześniejsze, jak Leopard 2 A6 czy Abrams M1A1, mają poważny kłopot z obroną przed dronami. Potwierdza to gen. Ołeksandr Syrski, obecny głównodowodzący SZU.
Praktycznie w ogóle nie korzystamy z pojazdów opancerzonych
– stwierdza.
Nasuwa się pytanie, jak możemy zneutralizować tę przewagę dronów i dać naszej broni pancernej drugie życie.
Choć zachodnie tanki o niebo przewyższają kacapskie konstrukcje, „przejście ze starych T-64 na Leoparda było jak przesiadka do Mercedesa czy BMW, to obecnie jeździmy nimi niezmiernie rzadko, głównie na misje holownicze” – twierdzi Mechan, ukraiński czołgista. W desperacji widzi siebie bardziej jako pilota dronów niż tankistę. Czyżby na współczesnym polu walki nastąpił koniec ery stalowych kolosów? Raczej nie, o ile naukowcy nie skonstruują skutecznej obrony przeciwdronowej opartej na sztucznej inteligencji. Całkiem poważnie rozważa się koncepcję konstrukcji czołgów bezzałogowych. Na pewno lepiej, by zamiast ludzi zabijały się masowo bezduszne maszyny.