OGNIEM A WPROST. Szerszenie pustoszą armię KremlaOGNIEM NA WPROST. Szerszenie pustoszą armię Kremla. "Jak jest 20 ciężarówek, to po 7 kursach zostaje 10"

Po jednym, dwóch, a najdalej trzech dniach logistyka nie ma połowy swojej floty ciężarówek. To oznacza, że bojcy w pierwszej linii dostaną dwa razy mniej amunicji, dwa razy mniej paliwa, dwa razy mniej jedzenia. Co przełoży się na ich zdolności bojowe, bo w grę raczej nie wchodzi rzucanie kamieniami.
Sytuacja jest dość skomplikowana. Kreml zaczął wiosenno-letnią ofensywę, którą niespecjalnie jednak widać, jeśli chodzi o efekty. Chyba że mówimy o efektach w postaci złomu zalegającego na terenie. Patrząc na to, co odwalają bojcy, można odnieść wrażenie, że to zupełnie nowe siły, szkolone przez ludzi, którzy nie zauważyli, że sytuacja na froncie zmieniła się od 2022 r.
Ukraina poszerzyła bowiem bezpośrednie zaplecze frontu na tyłach Moskali do… kilkuset kilometrów! W czym rzecz? Bezpośrednie zaplecze frontu to pas przylegający do linii rozgraniczenia, na którym nie toczą się walki, znajduje się na tyłach walczących oddziałów (więc to nie jest strefa śmierci), ale gdzie nadal możliwe jest porażenie przeciwnika środkami uderzeniowymi szczebla operacyjnego, a czasem nawet taktycznego (artyleria, lotnictwo i drony). Właśnie drony zmieniają sytuację. I to bezzałogowce produkowane przez ukraiński przemysł. Chodzi o drony Hornet (przez Moskali nazywane „Marsjanami”), częściowo sterowane przez sztuczną inteligencję, odporne na zakłócenia generowane przez systemy walki elektronicznej. Hornety (po polsku Szerszenie) wróciły do tego, czym w pierwszych dniach inwazji były Bayraktary. Patrolują wyznaczony obszar i wypatrują ruskich pojazdów, najlepiej ciężarówek z logistyką, po czym je neutralizują. Szacunki mówią, że ich łupem pada co dziesiąta kacapska ciężarówka z zaopatrzeniem. Mało która baza transportowa ma 100 ciężarówek, ale progresja jest taka sama przy mniejszych liczbach. Jak jest 20 ciężarówek, to po 7 kursach zostaje 10. Zależnie od intensywności walk – a co za tym idzie, liczby kursów – po jednym, dwóch, a najdalej trzech dniach logistyka nie ma połowy swojej floty ciężarówek. To oznacza, że bojcy w pierwszej linii dostaną dwa razy mniej amunicji, dwa razy mniej paliwa, dwa razy mniej jedzenia. Co przełoży się na ich zdolności bojowe, bo w grę raczej nie wchodzi rzucanie kamieniami. Celem ataków są nie tylko linie zaopatrzenia, lecz także magazyny, punkty naprawcze, miejsca stacjonowania kacapskich jednostek, centra dowodzenia i rejony ześrodkowania.
