TYLKO U NAS

Wałęsę zapamiętają jako analfabetę. 5 kluczowych wydarzeńWałęsę zapamiętają jako analfabetę. 5 kluczowych wydarzeń

FacebookTwitter

Co teraz będzie z Lechem Wałęsą? Już nie tylko współpracownik SB - jak przypomniał ostatnio IPN - ale "wtórny analfabeta", jak uważa prokuratura Waldemara Żurka. Były prezydent w dniu swoich urodzin próbował pokazać, że jest ponad oto wszystko. Jak zostanie ostatecznie zapamiętany i jak będzie w historii opisywany? Ostatnie 5 wydarzeń mocno zaważyły na jego wizerunku i biografii.

Czy można się było spodziewać, że obóz polityczny, który Lech Wałęsa od lat wspierał, potraktuje go tak okrutnie? Uzasadnienie prokuratury do umorzenia postępowania ws. składania fałszywych zeznań na temat dokumentów z teczki Kiszczaka na zawsze przykleja mu łatkę analfabety. Ostatecznie zostanie zapamiętany nie tylko jako TW "Bolek" i prezydent, który wykończył rząd Jana Olszewskiego, ale także jako osoba, która przystała na poniżenie tylko po to, aby uniknąć konsekwencji swojego działania. Lech Wałęsa przejdzie do historii jako wtórny analfabeta i zgodnie ze stanowiskiem Instytutu Pamięci Narodowej jako współpracownik Służby Bezpieczeństwa TW „Bolek”. Ostanie wydarzenia można uznać, za niezwykle ważne dla biografii Lecha Wałęsy. 

IPN odpowiada prokuraturze ws. Wałęsy. Mocne słowa o teczkach „Bolka”

5 kluczowych wydarzeń ws. Wałęsy 

30 listopada 2023 r. prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia akt oskarżenia przeciwko Wałęsie. Byłemu prezydentowi zarzucono, że w kwietniu 2016 r., podczas przesłuchania w warszawskim oddziale IPN, miał złożyć fałszywe zeznania. Twierdził, że kilkadziesiąt odręcznie napisanych dokumentów znajdujących w teczce Kiszczaka to nie jego robota, ale SB, która podrabiała jego pismo. Przygotowana na potrzeby dochodzenia opinia Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie kategorycznie wykluczyła taką możliwość, wskazując, że to Wałęsa jest autorem donosów. 

1. Decyzja o umorzeniu śledztwa i odrzucenie opinii biegłych

24 września 2026 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo przeciwko Lechowi Wałęsie dotyczące składania fałszywych zeznań w sprawie dokumentów z teczki Kiszczaka. Śledczy zignorowali wcześniejszą kategoryczną opinię grafologiczną Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie, według której doniesienia i pokwitowania odbioru pieniędzy zostały spisane ręką Wałęsy. Prokuratura stwierdziła, że biegli popełnili popełnili błędy metodologiczne, ponieważ nie mieli odpowiedniego materiału porównawczego z lat 70-tyc. Wyżej niż ekspertyzę grafologiczną oceniono także zeznania świadków, którzy twierdzili, że Wałęsa w tamtym okresie był „wtórnym analfabetą” – słabo czytał, nie potrafił pisać długich tekstów, a dokumenty pisali za niego inni ludzie. Umorzenie nastąpiło rok przed wyborami, co oznacza, że prawdopodobnie nie będzie mogło być później wznowione (roczny termin), a nie ma podmiotu, który tę decyzję mógłby zaskarżyć do sądu. 

2. Zdumienie opinii publicznej uzasadnieniem prokuratury

Uzasadnienie śledczych wywołało ogromne poruszenie i niedowierzanie opinii publicznej. Komentatorzy, w tym historyk prof. Sławomir Cenckiewicz ubolewali, że prokuratura nie ustaliła momentu, w którym Wałęsa „przestał być analfabetą”, skoro niedługo później kierował wielkim ruchem społecznym i został Prezydentem RP. Pojawiły się liczne pytania o ważność podpisywanych przez niego dokumentów państwowych. W ocenie prawników prokuratura stanęła na głowie, żeby uznać za niewiarygodną i niewystarczającą opinię Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie, czyli placówki, która skupia specjalistów wysokiej klasy, wydających ekspertyzy w najtrudniejszych sprawach. Podnoszono, że gdyby decyzja trafiła jednak do sądu, zostałaby zmiażdżona i z hukiem uchylona. Zgodnie z przepisami K.P.K. Prokuratura musi bowiem oceniać dowody zgodnie z zasadami prawidłowego rozumowania, a także doświadczenia życiowego, a tego właśnie nie uczyniła. 

3. Archiwalne nagranie Wałęsy przeczące analfabetyzmowi

 

Twierdzenia prokuratury o wtórnym analfabetyzmie Wałęsy stoją w jawnej sprzeczności ze słowami samego zainteresowanego, który pod koniec ubiegłego roku w nagraniu zamieszczonym na FB sam opowiadał, jak sporządzał notatki w latach 70-tych.  Nagarnie z 2025 r. zostało przypomniane prokuraturze przez media, ale nie spotkało się z jakąkolwiek reakcją.  Były prezydent opowiadał na nim z dumą, że w latach 70. samodzielnie opisywał działania i zachowania swoich kolegów z pracy, sporządzając w dwóch egzemplarzach aż około 35 stron notatek formatu A4. Publiczne zestawienie tego nagrania z tezą o jego rzekomym analfabetyzmie wywołało w sieci falę komentarzy o kompromitacji prokuratury. Wałęsa oczywiście twierdził także, że SB zabrała mu te notatki i wykorzystała do spreparowania donosów. W tę wersję jednak mało kto Wałęsie uwierzy.

4. Wałęsa sam potwierdza: „Nie miałem w ręku długopisu”

W reakcji na medialną burzę Lech Wałęsa opublikował na FB emocjonalne oświadczenie (które po krótkim czasie zniknęło z jego profilu), a także rozmawiał z mediami. Wypowiadając się o „analfabetycznym debilizmie”, sam paradoksalnie potwierdził wersję o swoich ograniczeniach. Przyznał wprost, że jako robotnik po ukończeniu szkoły zawodowej przez 10 do 15 lat nie pisał żadnych tekstów i nie trzymał w ręku długopisu, przez co „kompletnie zgubił się w pisaniu”, co miało udowadniać, że nie mógł samodzielnie sporządzić dokumentów jako TW „Bolek”. Wałęsa trzymał się uparcie twierdzenia, że dokumenty z teczki Kiszczaka były podrobione i zarzucał innym, że tego nie dostrzegają podkreślając jedynie, że był analfabetą. 

5. Kontrowersje wokół urodzin. Na zawsze analfabetą 

Sprawa zbiegła się w czasie z okresem urodzinowym Lecha Wałęsy (29 września). W mediach społecznościowych i komentarzach publicystycznych, a także na profilach profilach satyrycznych zaroiło się od ocen podsumowujących ostatnie wydarzenia związane z uznaniem Wałęsy za analfabetę przez prokuraturę Waldemara Żurka. Wskazywano, że dążenie do oczyszczenia życiorysu Wałęsy za wszelką cenę doprowadziło do sytuacji, w której oficjalne organy państwa i sam zainteresowany musieli wykreować legendę Solidarności na osobę niepiśmienną, co w ich ocenie ostatecznie pogrążyło jego wizerunek jeszcze bardziej, niż sprawa „TW Bolka”. Wałęsa zaś zamieścił na swoim profilu na Facebooku wygenerowane przez AI nagranie. Wałęsa jest przedstawiony w charakterystycznych, pomarańczowych okularach i koszuli z logo „Solidarności” i Matką Boską, kroczy dumnie, pokazując znak „V”. Byłemu prezydentowi towarzyszy mityczny feniks, czyli ptak odradzający się z popiołów, uznawany za symbol słońca i odrodzenia. Na ciele stworzenia z mitologii jest liczba 83. W tle słyszymy utwór Natana Tenenbauma z muzyką Przemysława Gintrowskiego i w wykonaniu Jacka Kaczmarskiego, czyli słynną „Modlitwę o wschodzie słońca”.

koal/źr. wPolityce.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.