TYLKO U NAS

Co dalej z umorzeniem sprawy Wałęsy? Smutne wnioskiCo dalej z umorzeniem sprawy Wałęsy? Smutne wnioski

FacebookTwitter

Dlaczego właśnie teraz prokuratura umorzyła postępowanie przeciwko Lechowi Wałęsie o składanie fałszywych zeznań? Tej decyzji nie ma nawet kto zaskarżyć i to nie przypadek, że została podjęta na rok przed wyborami. "Po upływie roku wznowienie postępowania jest praktycznie niemożliwe, nie ma na to w ogóle szans" - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl mec. Bartosz Lewandowski. Adwokat ocenia także zasadność samego postanowienie prokuratury.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła postępowanie przeciwko Lechowi Wałęsie, który miał składać fałszywe zeznania w śledztwie dotyczącym tzw. teczek Kiszczaka. Znajdowało się w niej kilkadziesiąt odręcznie napisanych dokumentów, podpisanych "Lech Wałęsa" oraz "TW Bolek". W trakcie prowadzonego przez IPN dochodzenia Wałęsa zaprzeczył w 2016 r., że to on pisał te notatki, ale grupa powołanych wtedy biegłych (m.in. Instytut Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie) była innego zdania. Dlatego w 2023 r. przygotowano akt oskarżenia przeciwko Lechowi Wałęsie za składanie fałszywych zeznań.

Za rządów Waldemara Żurka sprawę umorzono, z czego minister już zdążył się ucieszyć. W ocenie mec. Bartosza Lewandowskiego to decyzja całkowicie kompromitująca prokuraturę. 

Prokuratura cofnęła akt oskarżenia wobec Lecha Wałęsy, a później formalnie sprawę umorzyła i prokurator oczywiście ma takie prawo, ale ta decyzja jest absurdalna i całkowicie błędna. A jakie będą tego konsekwencje? To jest już całkowicie inna rzecz, ponieważ w tym postępowaniu nie mamy pokrzywdzonego, więc nikt de facto nie może zaskarżyć postanowienia o umorzeniu

- powiedział portalowi wPolityce.pl mec. Lewandowski.

Okazuje się także, że z późniejszym wznowieniem tego postępowania też będą kłopoty.

To jest praktycznie niemożliwe, po upływie roku nie ma na to w ogóle szans

- dodaje nasz rozmówca.

Wałęsa wtórnym analfabetą? Przecież mówił, że sam pisał notatki

Postawili prawo i logikę na głowie

Zastanawiające jest to w jaki sposób prokuratura potraktowała ekspertyzę biegłych i to nie byle jakich.

Prokuratura stanęła na głowie, żeby uznać za niewiarygodną i niewystarczającą opinię Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie, czyli placówki, która skupia specjalistów wysokiej klasy, wydających ekspertyzy w najtrudniejszych sprawach. Biegli z zakresu pisma ręcznego nie mieli absolutnie żadnych wątpliwości co do prawdziwości tych dokumentów. Co miała z tym zrobić prokuratura? Musiała w jakimś stopniu zdyskwalifikować tę opinię. Wymyśliła argumentację tak absurdalną, że gdyby jakikolwiek sąd na takiej podstawie i z taką argumentacją Lecha Wałęsa uniewinnił, to ten wyrok z całą pewnością byłby z hukiem uchylony przez sąd odwoławczy, jako kompletnie niezgodny z zasadami doświadczenia życiowego i logiki

- podkreśla mec. Lewandowski i zastanawia się jak to jest w ogóle możliwe, aby w ten sposób potraktować zeznania świadków i ekspertyzę biegłych.

Lech Wałęsa wielokrotnie zeznawał pod groźbą odpowiedzialności karnej i teraz prokuratura uznaje, że on jest jakimś szczególnym przypadkiem, uznaje go właściwie za wyłączonego spod tej odpowiedzialności. To jest niepoważne. 

Może gdyby prokuratura poszła w innym kierunku, to to umorzenie miałoby trochę inny wydźwięk. Gdyby na przykład prokurator chociażby skorzystała ze ścieżki znikomej społecznej szkodliwości. Przyjęła, że rzeczywiście Wałęsa składał fałszywe zeznania, ale ze  względu na jakieś tam "zasługi" mogłaby powiedzieć: "Ja tobie daruję to wszystko i umarzam". Można było też przyjąć jakąś konstrukcję, w której podniesione byłoby, że kłamał bo obawiał się odpowiedzialności karnej. Niczego takiego nie wymyślono, a wymyślono za to najbardziej absurdalny moim zdaniem pomysł analfabetyzmu

- stwierdza adwokat, który zastanawia się dlaczego prokurator różnie potraktował dowody z zeznań świadków, dyskredytując w sposób szczególny biegłych. 

Pamiętajmy, że organy procesowe - sąd i prokuratura - mają oceniać materiały dowodowe zgodnie z zasadami zawartymi w art. 7 K.P.K  Czyli zasadami prawidłowego rozumowania, a także doświadczenia życiowego. W przypadku tego umorzenia trudno uznać, że taka ocena dowodu miała miejsce, która byłaby zgodna z tymi standardami. Innymi słowy, prokurator nie może nie dać wiary jakiemuś świadkowi, uznając, że miał on na przykład czerwone włosy i dlatego jest niewiarygodny. To jest właśnie niezgodne z zasadami prawidłowego rozumowania

- podsumowuje mec. Bartosz Lewandowski. 

Umorzenie śledztwa dotyczącego zeznań Lecha Wałęsy w sprawie tzw. teczek Kiszczaka nie zmienia wcześniejszych ustaleń dotyczących jego współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa ani autentyczności dokumentów TW „Bolek”.

IPN odpowiada prokuraturze ws. Wałęsy. Mocne słowa o teczkach „Bolka”

źr. wPolityce.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.