IPN odpowiada prokuraturze ws. Wałęsy. Mocne słowa o teczkach „Bolka”IPN odpowiada prokuraturze ws. Wałęsy. Mocne słowa o teczkach „Bolka”

FacebookTwitter

Umorzenie śledztwa dotyczącego zeznań Lecha Wałęsy w sprawie tzw. teczek Kiszczaka nie zmienia wcześniejszych ustaleń dotyczących jego współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa ani autentyczności dokumentów TW „Bolek” - podkreśla Instytut Pamięci Narodowej. IPN odnosi się w ten sposób do decyzji Prokuratury Okręgowej w Warszawie sprzed dwóch dni.

Umorzenie postępowania

Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła postępowanie dotyczące podejrzenia składania przez Lecha Wałęsę fałszywych zeznań w śledztwie dotyczącym materiałów SB odnalezionych ponad dekadę temu w domu byłego ministra spraw wewnętrznych gen. Czesława Kiszczaka.

Sprawa ma długą historię. 30 listopada 2023 r. prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia akt oskarżenia przeciwko Wałęsie. Byłemu prezydentowi zarzucono, że w kwietniu 2016 r., podczas przesłuchania w warszawskim oddziale IPN, miał złożyć fałszywe zeznania.

W czerwcu 2024 r. sąd zwrócił sprawę prokuraturze w celu uzupełnienia postępowania przygotowawczego. Ostatecznie prokuratura zdecydowała o jego umorzeniu.

IPN: decyzja nie zmienia ustaleń o „Bolku”

Instytut Pamięci Narodowej podkreśla, że decyzja prokuratury dotyczy wyłącznie kwestii zeznań składanych przez Wałęsę, a nie rozstrzyga o autentyczności dokumentów odnalezionych w domu Kiszczaka.

Opublikowana 24 września 2026 r. (...) decyzja Prokuratury Okręgowej w Warszawie dotyczy wyłącznie umorzenia śledztwa w sprawie składania przez Lecha Wałęsę fałszywych zeznań w sprawie śledztwa dotyczącego materiałów SB odnalezionych w 2016 r. w domu byłego szefa MSW gen. Czesława Kiszczaka 

– wskazuje IPN.

Instytut dodaje, że „tym samym decyzja prokuratury nie wpływa na ustalenia dotyczące współpracy Lecha Wałęsy z SB oraz autentyczności odnalezionych materiałów”.

IPN przyznaje jednocześnie, że prokuratura wskazała na fundamentalną zasadę prawa do obrony, w tym wykluczenie obowiązku samooskarżania się. Jak podkreśla Instytut, Wałęsa, zeznając jako świadek, miał prawo podtrzymywać wypowiedzi zaprzeczające jego współpracy z organami bezpieczeństwa PRL.

IPN o „wtórnym analfabetyzmie” Wałęsy

Najostrzej Instytut odnosi się jednak do części uzasadnienia decyzji prokuratury dotyczącej umiejętności pisania przez Wałęsę w pierwszej połowie lat 70.

Szczególne zdziwienie mogą budzić całkowicie nieprawdziwe stwierdzenia dotyczące 'wtórnego analfabetyzmu' przewodniczącego 'Solidarności', który miałby wykluczać sporządzanie przez niego w I poł. lat 70-tych XX. informacji przekazywanych Służbie Bezpieczeństwa

– czytamy w stanowisku IPN.

Instytut wskazuje przy tym na dokumenty zachowane w aktach osobowych Wałęsy.

Przeczą temu między innymi pochodzące z tego okresu, kierowane przez Lecha Wałęsę wnioski do kierownictwa Stoczni Gdańskiej i Fabryki Urządzeń Budowlanych „ZREMB” w Gdańsku zachowane w jego aktach osobowych 

– zaznacza IPN.

Instytut uważa również, że tego rodzaju argumentacja może być obraźliwa wobec byłego przewodniczącego „Solidarności”.

Tego rodzaju sugestie wydają się być obraźliwe wobec przewodniczącego niemal dziesięciomilionowego ruchu społecznego 'Solidarności', który przeszedł do historii XX wieku między innymi za sprawą odczytania w listopadzie 1989 r. w amerykańskim Kongresie pamiętnej mowy rozpoczynającej się od słów 'My, Naród'. Trudno sobie wyobrazić reprezentowanie 'Solidarności' przez 'wtórnego analfabetę' 

– stwierdza IPN.

Instytut broni ekspertyzy dokumentów

IPN odnosi się również do oceny ekspertyzy przeprowadzonej przez specjalistów z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie. Według Instytutu prokuratura stwierdziła, że „wnikliwie wypunktowała błędy metodologiczne” popełnione przez ekspertów analizujących autorstwo dokumentów odnalezionych w domu Kiszczaka.

Nie przedstawiono jednak wyników ekspertyzy, która podważałaby ustalenia ekspertów z Instytutu Sehna

– podkreśla IPN

 

Wałęsa bez długopisu przez 15 lat

Wielu sądziło, że przedstawione w uzasadnieniu wywody śledczych, raczej nie spodobają się Wałęsie. 

Okazało się jednak, że były prezydent postanowił w jakiś sposób "zainwestować" w teorię o swoim analfabetyzmie i przyznał, że po zawodówce "nie miał w ręku długopisu lub pióra od 15 lat". Natomiast zaznaczył, że rozwijał swój umysł w inny sposób.

sc/źr. wPolityce.pl za X

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Tagi

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.