Smutny koniec "prawej ręki Tuska"? CBA zajmie się Berkiem!Smutny koniec "prawej ręki Tuska"? CBA zajmie się Berkiem!
W sprawie kontroli oświadczeń majątkowych i rejestru korzyści nie mam nic do ukrycia, sprawę już wyjaśniałem - tak Maciej Berek skomentował wniosek do CBA złożony przez Pawła Jabłońskiego (Rozwój Plus). Dodał, że w sprawie formalnych podstaw kandydowania do TK wszystko powiedział na komisji sejmowej.
Maciej Berek, były minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, w ub. piątek został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jego kandydatura została zgłoszona przez posłów klubu KO i wzbudziła ogromny sprzeciw, także w szeregach zwolenników zwolenników obecnego obozu władzy. Berek nie tylko jeszcze kilka dni temu był czynnym i wpływowym politykiem, ale są także poważne wątpliwości dotyczące niespełniania przez niego ustawowych wymogów. Nie posiada tytułu profesorskiego, nie wykonywał też zawodu prawniczego przez 10 lat. Pojawiały się głosy o upolitycznieniu przez Tuska Trybunału. Premier sam niedawno powiedział, że potrzebuje swoich sędziów w Trybunale.
Berek formą przemocy Tuska. Dr Kida: Odziedziczy dublerstwo
Zgłoszenie Jabłońskiego
Poseł Paweł Jabłoński (Rozwój Plus) poinformował w ostatni poniedziałek że zwrócił się do CBA o zbadanie oświadczeń majątkowych i rejestru korzyści Macieja Berka w związku z wątpliwościami opozycji ws. 10-letniego stażu pracy jako radca prawny. By kandydować na sędziego Trybunału, trzeba jednak spełniać wymogi takie jak przy kandydowaniu na sędziego Sądu Najwyższego - mieć co najmniej habilitację z prawa albo przez 10 lat wykonywać zawód sędziego, prokuratora, adwokata, notariusza lub radcy prawnego.
Berek w trakcie opiniowania jego kandydatury przez sejmową komisję, informował, że jest wpisany na listę radców prawnych od 2001 roku. Przedstawił także oświadczenie Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie, z którego wynikało, że zawód radcy prawnego wykonywał w dwóch okresach, łącznie przez 17 lat i 8 miesięcy. Jednak Paweł Jabłoński przedstawił z mównicy sejmowej wyniki swojej kontroli poselskiej w instytucjach, w których przez ostatnie 25 lat zatrudniony był Berek. Każdą z nich pytał, czy Berek był w niej zatrudniony w charakterze radcy prawnego, i z każdej otrzymał odpowiedź przeczącą.
Poseł Jabłoński powiedział, że chodzi m.in. o takie instytucje jak KPRM, RCL, NIK, Biuro RPO i Kancelaria Senatu.
Interesowało mnie też, czy Maciej Berek, pracując w tych instytucjach, miał np. zgodę na prowadzenie dodatkowej działalności jako radcy prawnego. Bo występował o zgodę na prowadzenie zajęć dydaktycznych czy szkolenia w ramach samorządu radców prawnych. Ale nie ma śladu, że występował o zgodę na wykonywanie zawodu radcy prawnego w formie indywidualnych umów
- powiedział Jabłoński.
Dlatego wysłałem do CBA zawiadomienie z wnioskiem o przeprowadzenie kontroli oświadczeń majątkowych i wpisów do rejestru korzyści. Bo jeśli on wykonywał zlecenia związane z pracą radcy prawnego, a nie powiadamiał swoich pracodawców i nie wpisywał tego do rejestru korzyści, naruszał ustawę
- zaznaczył poseł Rozwoju Plus.
Berka czekają poważne problemy? "Wysłałem do CBA zawiadomienie"
CBA zajmie się Berkiem
W czwartek rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński powiedział „Faktowi”, że CBA zajmie się wnioskiem posła Jabłońskiego.
Do sprawy odniósł się też sam Berek.
W sprawie zapowiedzi kontroli oświadczeń majątkowych i rejestru korzyści nie mam nic do ukrycia, więc nie interesują mnie działania pana posła. Sprawę publicznie już wyjaśniałem
- oświadczył Berek.
Miller wbił szpilę Czarzastemu ws. Berka. "Nigdzie nie znalazłem"
Prezydent i gigantyczne wątpliwości
Wątpliwości w sprawie stażu Berka ma również kancelaria prezydenta. W środę wieczorem szef KPRP Zbigniew Bogucki poinformował w Polsat News, że podpisał pismo skierowane do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z pytaniami dotyczącymi „wyjaśnienia okoliczności procedowania formalnie kandydatury” Berka na sędziego TK. Jak przekazał, pismo zostało już wysłane do Kancelarii Sejmu. W ocenie Boguckiego „są gigantyczne wątpliwości co do tego, czy pan minister Berek ma dziesięcioletni staż radcy prawnego”. W czwartek pismo z Kancelarii Prezydenta RP wpłynęło do Kancelarii Sejmu.
Bogucki mówił w Polsat News, że powinna zostać zaprezentowana informacja, jakie dokumenty przedstawił Berek oraz jak te dokumenty zostały zweryfikowane. Dodał, że jeżeli Berek wykonywał zawód radcy prawnego, to „muszą być jakieś umowy np. cywilne, musi mieć jakieś zlecenia”.
Jeżeli potwierdziłoby się, że pan minister Berek nie posiada stażu wymaganego do tego, żeby być sędzią TK, to nie ma możliwości odebrania ślubowania od osoby, która nie spełnia elementarnego, podstawowego, fundamentalnego, wyjściowego warunku
- mówił Bogucki.
Berek złoży ślubowanie? KPRP szykuje pismo do Czarzastego
Berek komentuje
Minister Maciej Berek opublikował w mediach społecznościowych zaświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych już po uzyskaniu rekomendacji sejmowej komisji sprawiedliwości. Wynika z niego jedynie, że w 2002 roku został wpisany na listę radców prawnych i posiada uprawnienia do wykonywania zawodu. W dokumencie nie ma ani słowa o tym, czy Berek prze wymagane ustawą 10 lat zawód swój praktykował. Berek zgłosił w ewidencji wykonywanie zawodu radcy prawnego w okresie od 1 stycznia 2006 r. do 31 lipca 2009 r. oraz od 1 sierpnia 2012 r. do chwili obecnej. Kłopot w tym, że w tym samym czasie pełnił funkcję urzędnicze, m.in. jako minister kancelarii premiera, a to wyklucza pozyskiwanie dochodów ze zleceń radcowskich i może stać w poważnym konflikcie z obowiązkami ministra. Mimo to Berek twierdzi teraz, że cały czas wykonywał zawód radcy.
Ponieważ opozycja nie chciała przyjąć zrozumienia wyjaśnień, które przedstawiałem, poprosiłem o wystawienie zaświadczenia przez Okręgową Izbę Radców Prawnych, z którego wynika, że przez 17 lat wykonywałem zawód, a byłem wpisany (na listę radców prawnych) przez ponad 20 lat. Mam 17 lat wykonywania zawodu radcy prawnego
- powiedział Berek. Jak jednocześnie zaznaczył, trzeba rozróżnić wpis na listę od wykonywania zawodu.
Od grudnia 2023 r. - wraz z powołaniem obecnego gabinetu - Berek pełnił funkcję ministra-członka Rady Ministrów i szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów. W marcu 2025 r. stanął zaś na czele powołanego w Kancelarii Premiera rządowego zespołu ds. deregulacji. W lipcu 2025 r. został ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Premier Donald Tusk postawił przed nim wówczas zadanie kontroli i rozliczania pracy ministrów.
Berek broni swojej kandydatury do TK. Prezydencki minister chce wyjaśnień
