Berek broni swojej kandydatury do TK. Szef KPRP chce wyjaśnieńBerek broni swojej kandydatury do TK. Prezydencki minister chce wyjaśnień
Maciej Berek broni swojej kandydatury na sędziego do TK, twierdzi, że spełnia prawne wymagania. Z kolei Zbigniew Bogucki wyraził „bardzo poważne wątpliwości” ws. wymogów formalnych prawej ręki Donalda Tuska. Szef KPRP będzie wyjaśniać sprawę z Włodzimierzem Czarzastym.
Berek, którego Sejm wybrał w piątek na sędziego Trybunału Konstytucyjnego zapytany w poniedziałek w TVN 24, czy spodziewa się zaproszenia od prezydenta na ślubowanie odparł, że sędzia ma obowiązek złożyć ślubowanie.
16 września rozpoczyna się kadencja, która powinna być moją kadencją i ja będę czekał na to, co się wydarzy
- zapowiedział.
Dopytywany, czy rozważa sytuację złożenia ślubowania w Sejmie, jeśli prezydent nie zaprosiłby go na ślubowanie do Pałacu, zapewnił, że „żadnych takich scenariuszy nie rozważa i nie kreuje”.
Jedyne co mogę robić, to konsekwentnie oczekiwać tego, że wszystko będzie się działo zgodnie z przepisami. Jeżeli będą jakiekolwiek perturbacje, będziemy krok po kroku starali się tę sytuację rozwiązywać
- mówił Berek.
Berek został też zapytany o zarzuty m.in. opozycji, że nie spełnia on warunków formalnych, by zostać sędzią TK, bo nie wykonywał zawodu radcy prawnego przez 10 lat.
Ponieważ opozycja nie chciała przyjąć zrozumienia wyjaśnień, które przedstawiałem, poprosiłem o wystawienie zaświadczenia przez Okręgową Izbę Radców Prawnych, z którego wynika, że przez 17 lat wykonywałem zawód, a byłem wpisany (na listę radców prawnych - PAP) przez ponad 20 lat
- powiedział Berek.
Jak dodał, trzeba rozróżnić wpis na listę od wykonywania zawodu.
Mam 17 lat wykonywania zawodu radcy prawnego
- przekonywał.
Wątpliwości Boguckiego
Z kolei szef KPRP Zbigniew Bogucki wyraził w TV Republika „bardzo poważne wątpliwości” co do spełnienia przez Berka wymagań formalnych do kandydowania na sędziego TK.
Będę chciał (je) z ramienia pana prezydenta (...) wyjaśnić w ramach takiej oficjalnej korespondencji z Kancelarią Sejmu, z panem marszałkiem (Włodzimierzem Czarzastym)
- powiedział Bogucki. Dodał, że w poniedziałek rozmawiał o tej kwestii z prezydentem Karolem Nawrockim.
Dopytywany, kiedy pismo w tej sprawie trafi do marszałka Czarzastego, szef KPRP, zapewnił, że kancelaria nie będzie w tej sprawie zwlekać.
To będzie w najbliższych dniach, na pewno w tym tygodniu
- wskazał Bogucki.
Jak dodał, korespondencja w sprawie spełnienia przez Berka wymagań formalnych do kandydowania na sędziego TK zostanie skierowana do marszałka Sejmu, jako że to właśnie on „odpowiada za to, jak procedują służby w Sejmie i jakie materiały są przedkładane posłom na obrady komisji”. W tym przypadku chodzi o sejmową komisję sprawiedliwości i praw człowieka, która w czwartek zaopiniowała kandydatów na sędziego TK.
Bogucki podkreślił, że gdyby wszystko zostało w tej sprawie wyjaśnione, „karty zostałyby położone na stół: to znaczy umowy, okresy zatrudnienia, podejmowane działania, umowy cywilno-prawne”. Szef KPRP przypomniał, że Maciej Berek opublikował w czwartek po południu na X skan zaświadczenia dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych. Podkreślił jednak, że zaświadczenie ukazało się już po zakończeniu obrad komisji sprawiedliwości i praw człowieka, która zarekomendowała Sejmowi jego kandydaturę.
Więc ja się pytam i to jest zasadne pytanie, nie tylko moje, ale przede wszystkim pana prezydenta, jak to jest, na jakich materiałach pracowała ta komisja
- mówił Bogucki.
xyz/źr. wPolityce.pl za PAP
