O to więc chodzi?! Kotula już się nie kryje. „Jeżeli odbijemy TK..."O to więc chodzi?! Kotula już się nie kryje. „Jeżeli odbijemy TK..."
Katarzyna Kotula kreśli plan na kolejne miesiące i otwarcie wskazuje, gdzie - jej zdaniem - może rozstrzygnąć się przyszłość zmian dotyczących par jednopłciowych. Polityk Lewicy przyznaje, że kluczowy może okazać się... Trybunał Konstytucyjny. „Jeżeli odbijemy Trybunał Konstytucyjny, to tylko w nim nadzieja, że da się utrzymać transkrypcję” - stwierdziła Kotula. Czy to właśnie dlatego koalicja 13 grudnia "przepycha" tam Macieja Berka, dotychczasowego ministra?
Pełnomocnik rządu ds. równości Katarzyna Kotula (Lewica) powiedziała w niedzielę na kongresie kobiet w Krakowie, że jej priorytetem jest uzyskanie przez pary jednopłciowe możliwość wspólnego rozliczenia podatkowego. Wyraziła przekonanie, że ten cel uda się zrealizować do końca kadencji. Podczas spotkania w stolicy Małopolski Katarzyna Kotula poinformowała, że trwają rozmowy z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim.
Ale co się wydarzy w przyszłym roku? Tego nie wiem
– dodała Kotula.
Kluczem będzie TK?
Jak przekonywała, pełnomocnik przyszłość rozporządzenia jest niepewna nie tylko z powodu wyniku przyszłorocznych wyborów parlamentarnych, ale i z powodu sytuacji związanej z Trybunałem Konstytucyjnym.
W ostatnich dniach, kiedy toczyła się burzliwa debata o Trybunał Konstytucyjny, (...) zmieniłam swoje zdanie o 360 stopni. Uznałam, że dla mnie ostatnim gwarantem tego, żeby nic złego nie stało się z transkrypcją, jest Trybunał Konstytucyjny
– powiedziała Kotula. Dodała następnie słowa, które wydają się być kluczem dla jej strategii:
Jeżeli odbijemy Trybunał Konstytucyjny, to tylko w nim nadzieja, że da się utrzymać transkrypcję.
Nie sądzę, żeby prawa raz zdobyte, mogły być odebrane tym parom, które dzisiaj dostają polskie dokumenty, dzisiaj zdobywają kolejne prawa
– oceniła Kotula.
Czyli m.in. po to koalicji 13 grudnia Maciej Berek w Trybunale Konstytucyjnym?
olnk/źr. wPolityce.pl na podst. PAP
