Służby w mieszkaniu Cenckiewicza! "Weszli przez balkon"Służby w mieszkaniu Cenckiewicza! "Weszli przez balkon"

Profesor Sławomir Cenckiewicz stał się kolejną ofiarą policyjnych nalotów. Po mailowym zawiadomieniu o rzekomej "próbie samobójczej, pożarze i zadymieniu" do jego mieszkania na 8 piętrze weszły służby ratunkowe, opuszczając się z dachu na balkon. O sytuacji Cenckiewicz opowiedział w rozmowie z TV Republika.
Profesor Sławomir Cenckiewicz stał się kolejną ofiarą policyjnych nalotów. Po mailowym zawiadomieniu o rzekomej „próbie samobójczej, pożarze i zadymieniu” do jego mieszkania na 8 piętrze weszły służby ratunkowe, opuszczając się z dachu na balkon.
W ostatnich dniach dochodzi do policyjnych nalotów na prawicowe media, dziennikarzy oraz polityków. Taka sytuacja dotknęła m.in. Telewizję wPolsce24.
Czytaj także
Co się stało?
Kolejną ofiarą fałszywych alarmów stał się teraz były szef BBN prof. Sławomir Cenckiewicz.
Jest to niezwykle niebezpieczne, bo mogłoby być tak, że pod fałszywym zagrożeniem można wchodzić do mieszkania. Nie życzyłbym sobie, żeby ktokolwiek znalazł się pod moją nieobecność w mieszkaniu i cokolwiek przeglądał. Jest to sytuacja niebezpieczna i mam wrażenie, że coraz bardziej niebezpieczna. Apeluję do władz, żeby tych strasznie złych ludzi, prowokatorów, namierzyła, znalazła i postawiła przed sądem
— opowiedział w rozmowie z TV Republika.
To jest jakaś prowokacja, ona naraża takie osoby jak ja. Mieszkam na zamkniętym osiedlu, pewnie wszyscy o tym mówią. Jest to jakiś tan zagrożenia, tam są duże budynki. Akcja wejścia na jakiś balkon grupy strażaków jest akcją spektakularną, której pewnie się wszyscy mieszkańcy przyglądały
— wskazał.
Nie życzę tego nikomu. Chciałbym, żeby władze na to zareagowały
— podkreślił.
Czytaj także
Adrian Siwek/TV Republika
