Dlaczego lekarze milczeli ws. Kacprzyka? Mrożące ustalenia NIL!
Dlaczego lekarze milczeli ws. Kacprzyka? Mrożące ustalenia NIL!

"Na pewno cały system, który sprawił, że inni lekarze, którzy to widzieli, również bali się odezwać i nie zgłaszali Naczelnej Izbie Lekarskiej ani Okręgowym Izbom Lekarskim żadnych zarzutów pod adresem tej sytuacji. System głęboko dysfunkcyjny, ale będziemy również wyjaśnić, dlaczego tak się działo" - powiedział prezes NIL Łukasz Jankowski podczas konferencji prasowej, odnosząc się do milczenia ws. Dawida Kacprzyka
„Na pewno cały system, który sprawił, że inni lekarze, którzy to widzieli, również bali się odezwać i nie zgłaszali Naczelnej Izbie Lekarskiej ani Okręgowym Izbom Lekarskim żadnych zarzutów pod adresem tej sytuacji. System głęboko dysfunkcyjny, ale będziemy również wyjaśnić, dlaczego tak się działo” - powiedział prezes NIL Łukasz Jankowski podczas konferencji prasowej, odnosząc się do milczenia ws. Dawida Kacprzyka.
Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski zapowiedział, że jest przygotowywany wniosek o zawieszenie Dawida Kacprzyka po wstrząsającym wywiadzie dr. Emila Jędrzejewskiego, wskazując na „wielopoziomową patologię”, potwierdzane przez innych lekarzy zarzuty i „zmowę milczenia, która miała chronić układ działający wokół Szpitala Południowego”.
Lekarze, którzy nie rozumieją, czym jest nasz zawód, powinni być z niego usunięci
— powiedział później na konferencji prasowej prezes Jankowski.
Czytaj także
„Dlaczego nie mówił o tym wcześniej?”
Środowisko związane z Koalicją Obywatelską podnosi „argument”, pytając, dlaczego sprawa wypłynęła dopiero teraz, skoro tyle osób o niej wiedziało.
Widziałem fragmenty, tego co mówił lekarz sygnalista. Z jednej strony mamy świadomość, że pozostaje w poważnym sporze ze szpitalem, zastanawia nas, dlaczego nie mówił o tym wcześniej?
— mówił np. Waldemar Żurek w rozmowie z RMF FM.
Również w sferze internetowej, zwolennicy KO hurtowo zadają to konkretne pytanie, które ma uderzyć w Jędrzejewskiego.
„Obawiali się o pracę”
Odpowiedzi na to pytanie udzielił sam prezes Naczelnej Izby Lekarskiej.
Nie mieści się w głowie, że niedoświadczony lekarz na początku swojej drogi zawodowej pracuje na SOR - w najtrudniejszym miejscu do pracy, że nie korzysta ze wsparcia starszych kolegów na tyle, na ile to jest potrzebne. Słyszymy, że sam próbował intubacji, czy nie prosił anestezjologa o wsparcie. Dla mnie to jest niewyobrażalne. Znam lekarzy polskich, niemal 100 proc. z nas w takich sytuacjach dba o dobro chorego, prosi o konsultacje. Pytamy, jeżeli nie wiemy. Tutaj nie wiem: ego, buta, arogancja, będziemy to wyjaśniać.Na pewno cały system, który sprawił, że inni lekarze, którzy to widzieli, również bali się odezwać i nie zgłaszali Naczelnej Izbie Lekarskiej ani Okręgowym Izbom Lekarskim żadnych zarzutów pod adresem tej sytuacji. System głęboko dysfunkcyjny, ale będziemy również wyjaśnić, dlaczego tak się działo
— powiedział prezes Łukasz Jankowski.
Dzisiaj po rozmowach z lekarzami słyszymy, że obawiali się o pracę. Że widzieli przykład kogoś, kto stanął przeciwko systemowi, został zwolniony. Nie chcieli podzielić tego losu. Jednak od lekarzy, osób z wyższym wykształceniem, które mają za zadanie dbać o dobro pacjenta, wymagamy i apelujemy do naszych kolegów: jeżeli widzicie gdzieś, że zagrożone jest bezpieczeństwo pacjentów, zgłaszajcie to nam, organom. Macie taki obowiązek, tak naprawdę również moralny
— dodał.
Mamy informacje już, choć chcą rozmawiać anonimowo, od lekarzy ze Szpitala Południowego, że rzeczywiście byli świadkami pewnych nadużyć. Gremialnie pojawia się informacja o niedostatecznych kompetencjach koordynatora i wykonywaniu przez niego procedur, których wykonywać nie powinien. Ten zarzut potwierdza się w kolejnych rozmowach z lekarzami, więc ten zarzut traktujemy absolutnie jako poważny
— powiedział prezes Jankowski.
Czytaj także
- Bezczynność prokuratury ws. Szpitala Południowego? „Dowody mogą znikać”
- Fatalna sytuacja Kacprzyka. „Potwierdzona przez innych lekarzy”
- Tusk już przegrał wybory? „Złośliwy” Miller wbił ostrą szpilę
- „Pobicie” Kacprzyka? Lekarz przedstawia swoją wersję! „Ty mały gnojku”
- Prezes PiS żąda Komisji Zaufania Publicznego! „Czas na niezależnych ekspertów”
xyz/wPolityce/X
