Czy rzeczywiście polski rząd przekazał Ukrainie drogie i deficytowe pociski do Patriotów? Choć wszyscy oczekiwali jasnego i oficjalnego stanowiska szefa MON w tej bulwersującej sprawie, to ciągle go nie ma. Minister Władysław Kosiniak-Kamysz reagując zapewne na doniesienia medialne i wypowiedzi polityków poinformował dziś, że „zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026”. W komunikacie ani razu nie pada słowo „Patriot”, są za to groźby wobec byłego szefa MON Mariusza Błaszczaka za zainteresowanie sprawą. „Panie Błaszczak już raz Pan to zrobił. Za to będziemy rozliczać wszystkich, bez względu na imunitety” - oświadczył Kosiniak-Kamysz na X.
Wszystko wskazuje na to, że rząd Donalda Tuska mógł przekazać deficytowe i bardzo drogie nasze pociski do systemu Patriot Ukrainie wiosną tego roku. Potwierdził to w kwietniu minister obrony Ukrainy Mychajło Fiodorow, który za „dar” dziękował w czasie spotkania szefów MON w Ramstein. W tym samym czasie premier Donald Tusk straszył w wywiadzie dla „Financial Times” rychłą - liczoną w miesiącach - agresją Rosji. Również w kwietniu zapytany o przekazanie Ukrainie pocisków do Patriotów Władysław Kosiniak-Kamysz, znacząco nabrał wody w usta. Dziś pośrednio do sprawy się odniósł.
Czytaj także
Uniki Kosiniaka-Kamysza
O możliwości przekazania Ukrainie przez rząd będących na wyposażeniu polskiej armii pocisków do amerykańskich systemów obrony powietrznej Patriot alarmował wczoraj wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak z Konfederacji. Domagał się wyjaśnień w związku pojawiającymi się w mediach pogłoskami. Sprawą zainteresował się także były szef MON wiceprezes PiS Mariusz Błaszczak.
Polski minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz ciągle milczy ws. przekazania pocisków do Patriotów. W mediach społecznościowych opublikował wpis, w którym zasłania się konsultacjami z Donaldem Tuskiem, powiadomieniem o decyzji prezydenta RP i grozi swemu poszednikowi Maruszowi Błaszczakowi. Nigdzie jednak nie pada słowo „Pariot” lub pociski. Nie odnosi się także do informacji o tym, że polski rząd ustapił swoj miejsce w klejce czekających na wyprodukowanie przez USA kolejnych partii drogich pocisków.
Po konsultacji z premierem Donaldem Tuskiem zachowując odpowiedzialność wobec opinii publicznej, w zgodzie z przepisami prawa, zleciłem odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026.
Proces donacji sprzętu rozpoczął rząd Prawa i Sprawiedliwości z ministrem Mariuszem Błaszczakiem na czele.
O każdej donacji informowany jest prezydent – obecnie Karol Nawrocki, poprzednio Andrzej Duda.
Poleciłem także SKW zbadanie tego, kto intencjonalnie dążył do ujawnienia tajemnic państwowych. Działamy w warunkach wojny przy naszej granicy, każdorazowe działanie przeciw polskiej racji stanu naraża na szwank bezpieczeństwa Polek i Polaków - panie Błaszczak już raz Pan to zrobił. Za to będziemy rozliczać wszystkich, bez względu na imunitety.
We wszystkich swoich działaniach zawsze kieruje się interesem bezpieczeństwa Polek i Polaków
— napisał w mediach społecznościowych szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL.
Warto wyjaśnić
Twierdzeniom Kosiniaka-Kamysza o informowaniu prezydenta o wszystkich donacja na rzecz Ukrainy zdążył już wcześniej zaprzeczyć szef BPM w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz.
Ta sytuacja dla mnie przynajmniej była zaskakująca, jak przeczytałem te informacje i zacząłem to weryfikować, bo moje biuro i my o tym nie wiedzieliśmy
Była przecież nie tak dawno, parę tygodni temu, Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Wydawać by się mogło, że na takim gremium pan prezydent powinien być czy przez pana premiera, czy pana wicepremiera, ministra obrony narodowej, informowany o takich sprawach
— powiedział w Polsat News prezydencki minister Marcin Przydacz.
Wyjaśnić także trzeba, co Kosiniak-Kamysz miał na myśli, pisząc do posła Mariusza Błaszczaka, że poniesie konsekwencje, bo „już raz to zrobił”.
Zapewne chodzi o odtajnienie przez Błaszczaka z 2023 r. - jako ówczesnego szefa MON - archiwalnych i skandalicznych planów obrony Polski na linii rzeki Wisły w razie inwazji Rosji na Polskę. Prokuratura ściga dziś Błaszczaka aktem oskarżenia, choć w tamtym czasie miał pełne prawo podjąć taką decyzję względem dokumentów, które miały już charakter archiwalny i historyczny.
Czy naprawdę Kosiniak-Kamysz chce porównywać sprawę przekzania pocisków Patriot Ukrainie do skandalicznych planów obronnych wcześniejszego rządu Tuska, w którym także był ministrem?
koal/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764263-serio-kosiniak-umyl-rece-ws-patriotow-zaslonil-sie-tuskiem
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.