Prezydencki minister Marcin Przydacz ocenił jako „bardzo prawdopodobne”, że polski rząd przekazywał wiosną pociski do systemów Patriot Ukrainie. „Według moich informacji jest jeszcze tak, że (polski rząd) odstąpił nawet kolejkę w amerykańskich fabrykach” - powiedział w Polsat News szef BPM w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz. Kierownictwo MON bojąc się skandalu nabiera wody w usta. Wiceszef MON Cezary Tomczyk oświadczył, że lista przekazywanych donacji jest niejawna. To samo mówił w kwietni Władysław Kosiniak-Kamysz, który o swoich decyzjach nie powiadomił nawet prezydenta RP.
Wicemarszałek Sejmu, lider Konfederacji Krzysztof Bosak napisał wczoraj na platformie X, że „w marcu, w tajemnicy przed Sejmem, rząd oddał Ukrainie drogie i trudne do kupienia pociski przechwytujące do systemów Patriot”. Podkreślił, że „były one zakupione przez Polskę od USA w celu budowy wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej” oraz że pociski te są jedynymi na wyposażeniu polskiej armii, którymi zwalczać można rosyjskie rakiety Iskander.
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz został zapytany w Polsat News doniesienia nt. przekazania pocisków Patiot Ukrainie.
Niestety, to jest bardzo prawdopodobne, że rząd wiosną przekazywał Ukrainie rakiety do systemów Patriot. I mało tego, według moich informacji jest jeszcze tak, że odstąpił nawet kolejkę w amerykańskich fabrykach
— powiedział szef BPM w Kancelarii Prezydenta minister Marcin Przydacz.
Czytaj także
Tusk ustąpił Zełenskiemu
Minister Przydacz poinformował także, że do niedawna BPM nie dysponowało taką informacją oraz że taka decyzja nie zapadła na linii prezydent Karol Nawrocki - prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
I mało tego: według moich informacji jest jeszcze tak, że (polski rząd) odstąpił nawet kolejkę w amerykańskich fabrykach. W tym sensie, to Amerykanie produkują te rakiety, wiadomo, że jest duża, długa kolejka, trzeba czekać bardzo długo na to, aby takie systemy zostały wyprodukowane. My byliśmy wyżej w kolejce, Ukraińcy byli za nami i rząd odstąpił Ukrainie swoje miejsce, tak że Polacy będą dłużej czekać
— oświadczył prezydencki minister.
Dopytywany, czy jest pewny tych doniesień stwierdził, że „według jego informacji tak, zostało to zweryfikowane”. Dodał, że należy czekać na oficjalne oświadczenie ze strony MON. Przydacz zaznaczył, że co do zasady Ukrainie należy się wsparcie w jej walce z Rosją, natomiast Polska powinna kierować się podejściem transakcyjnym.
Skąd taka decyzja?
Obecny w studiu Polsat News poseł Konfederacji Bartłomiej Pejo, pytany o informację przekazaną przez Bosaka, stwierdził, że chociaż nie wie, skąd posiada on taką informację, to była ona ujawniona także przez niektóre media.
Sytuacja naprawdę niepokojąca. Jeśli to się potwierdzi, to okazuje się, że przekazujemy na Ukrainę podstawowe nasze uzbrojenie (…) w momencie, kiedy Ukraina nie okazuje nam jakiejkolwiek wdzięczności
— powiedział Pejo.
Poseł Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Napieralski mimo jasnej deklaracji ministra Przydacza próbował zrzucać odpowiedzialność za przekazanie pocisków do Patriotów na prezydenta Karola Nawrockiego. Twierdził, że decyzje o takim znaczeniu zapadają w porozumieniu między obozem rządowym i prezydenckim.
Ja bardzo ostrożnie podchodziłbym do wypowiedzi pana marszałka Bosaka, bo on ostatnio miał kilka wpisów, które mijały się absolutnie z prawdą i został skrytykowany. Wielokrotnie musiał się wycofać ze swoich słów
— stwierdził Napieralski.
W trakcie programu zacytowane zostało także stanowisko wiceszefa MON Cezarego Tomczyka.
Lista przekazywanych donacji jest niejawna - to raz, a dwa, że w tej sprawie przechodzimy burzę drugi raz. Już raz wszyscy o to pytali i sprawa była przedmiotem licznych debat. Odkrywamy Amerykę raz jeszcze
— zaznaczył Tomczyk.
Poproszona o komentarz do słów Tomczyka szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska oceniła, że „to nie jest dobra odpowiedź, dlatego, że ona nie rozwiewa wątpliwości i jest taka raczej wymijająca”.
Zignorowali zwierzchnika sił zbrojnych RP
Przydacz wypowiedział się jednak w tej kwestii bardzo jasno.
Ja nie wiem dokładnie, kiedy została ta decyzja podjęta. Na pewno nie w zeszłym roku, tylko w tym. Tylko nie wiem, czy to było wczesną wiosną, czy późną wiosną.
Ta sytuacja dla mnie przynajmniej była zaskakująca, jak przeczytałem te informacje i zacząłem to weryfikować, bo moje biuro i my o tym nie wiedzieliśmy
— przekazał prezydencki minister.
Była przecież nie tak dawno, parę tygodni temu, Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Wydawać by się mogło, że na takim gremium pan prezydent powinien być czy przez pana premiera, czy pana wicepremiera, ministra obrony narodowej, informowany o takich sprawach
— podkreślił i dodał, że według jego informacji to wszystko „zostało zweryfikowane”.
Do sprwy odnisół się dziś także szef klubu parlamentarnego PiS, b. szef MON Mariusz Błaszczak.
koal/PAP/PolsatNews
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764250-szok-rzad-nie-tylko-przekazal-ukrainie-pociski-do-patriotow
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.