„Zdaję sobie sprawę z faktu, że regularne incydenty z dronami i działania hybrydowe Rosji mogą niepokoić zwykłych obywateli. Ale nie są one wskaźnikiem tego, że jutro może wydarzyć się coś poważnego” – powiedział generał dywizji Brian Nissen, zastępca dowódcy Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego z kwaterą główną w Szczecinie.
Premier Donald Tusk w ostatnim czasie wielokrotnie straszył wojną. Szef rządu w kwietniu udzielił wywiadu m.in. brytyjskiemu „Financial Times”, w którym podważał sojusz polsko-amerykański, współpracę w ramach NATO i straszył atakiem ze strony Rosji, przekonując, że może zaatakować członka NATO w perspektywie „raczej miesięcy niż lat”.
Wątpliwości co do takiego scenariusza wyraziła kolejna ważna osoba. Jest to generał dywizji Brian Nissen, zastępca dowódcy Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego z kwaterą główną w Szczecinie w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.
„Jestem o NATO spokojny”
Na pytanie, czy NATO ma wystarczające siły i wolę polityczną, żeby obronić państwa bałtyckie przed rosyjską agresją, gen. Brian Nissen wskazał, że „wola polityczna to kwestia dla polityków”.
My wykonujemy rozkazy. Jeśli chodzi o zdolności wojskowe: zdecydowana większość rosyjskich sił jest teraz zaangażowana na Ukrainie. Nawet po ewentualnym zawieszeniu broni ich odbudowa zajmie jakiś czas, a NATO jest na dobrej drodze do zbudowania wystarczających zdolności bojowych
— powiedział.
Kiedy patrzę na jednostki podległe naszemu Korpusowi, każdego dnia obserwuję napływ nowego sprzętu i nowych możliwości, m.in. wyposażenia, które uwzględnia doświadczenia z wojny w Ukrainie. Do tego dochodzi przewaga NATO w dziedzinie operacji połączonych, a więc umiejętność koordynowania działań lądowych, morskich i powietrznych jednocześnie. Jestem o NATO spokojny
— wyjaśnił.
„Ludzie mogą teraz spać spokojnie”
Ocenił także, że w tej chwili nie obserwuje istotnego konwencjonalnego zagrożenia lądowego z Kaliningradu, z Białorusi ani dla krajów bałtyckich graniczących z Rosją. Wskazał, że „zagrożenie istnieje i nie należy go bagatelizować”.
Należy też obserwować, co się wydarzy po ewentualnym zawieszeniu broni na Ukrainie. Rosjanie modernizują siły w Kaliningradzie zgodnie z lekcjami wyniesionymi z toczącej się obecnie wojny. Chcą tam mieć dywizję piechoty morskiej i wzmocniony 11. Korpus Armijny. Ogłosili to publicznie. Budują infrastrukturę. Ale pamiętajmy też, że Kaliningrad to bardzo mały obszar geograficzny. Jeśli Rosjanie naprawdę upchną tam wszystko, co planują, stworzą dla nas środowisko operacyjne bardzo bogate w cele
— tłumaczył.
Zdaję sobie sprawę z faktu, że regularne incydenty z dronami i działania hybrydowe Rosji mogą niepokoić zwykłych obywateli. Ale nie są one wskaźnikiem, że jutro może wydarzyć się coś poważnego. Oczywiście, każdy z nas powinien zachować czujność i być w stanie rozpoznać zjawiska takie, jak choćby dezinformacja, bo stały się one częścią naszej codzienności. Ale mając na uwadze plany i zdolności, jakimi dysponują NATO i państwa członkowskie, jestem przekonany: ludzie mogą teraz spać spokojnie i żyć swoim życiem. Nie ma powodów do obaw przed wojną jutro
— dodał gen. Brian Nissen.
Czytaj także
- Tusk podważał NATO. Biały Dom odpowiada. „Prezydent Trump nigdy nie pozwoli, by USA były niesprawiedliwie traktowane”
- Tusk straszy atakiem Rosji. Gen. Andrzejczak reaguje: „Skoro tak faktycznie jest, to coś robimy?”, „To tak w strategii nie może wyglądać”
- Tusk straszy agresją rosyjską, a w budżecie ABW i AW zaplanował o 475 mln zł mniej niż potrzeba. „Trzeba komuś zabrać”
„Rzeczpospolita”/PAP/tt
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763983-tusk-straszyl-wojna-bez-podstaw-mowi-general-nato
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.