„Jako lekarz z ponad 20-letnim stażem, ale też jako potencjalny pacjent, zaczynam się zwyczajnie bać” - powiedział w wywiadzie dla Onetu dr Dymitr Książek, ordynator SOR-u w podwarszawskim Międzylesiu. Lekarz uważa, że słowa dr. Emila Jędrzejewskiego nt. szokujących sytuacji w warszawskim Szpitalu Południowym i Dawida Kacprzyka są bardzo wiarygodne. Podkreśla, że informacje o tych nieprawidłowościach nie były dla części środowiska medycznego zaskoczeniem.
Po ujawnieniu afery szpitalnej Koalicji Obywatelskiej z udziałem koordynatora SOR Dawida Kacprzyka, któremu nagle wypadła z rąk legitymacja partyjna, kolejni lekarze alarmują o nadużyciach w placówkach medycznych. Dr Dymitr Książek, ordynator SOR-u w podwarszawskim Międzylesiu, nie kryje, że część środowiska lekarskiego miała świadomość dotyczącą patologii w Szpitalu Południowym.
Patologię trzeba tępić, wypalać, doprowadzać do tego, żeby ci, którzy nie mają do tego żadnych kompetencji, nie decydowali o naszym życiu, o naszym żyć albo nie żyć
— powiedział dr Książek.
Jako lekarz z ponad 20-letnim stażem, ale też jako potencjalny pacjent, zaczynam się zwyczajnie bać
— dodaje.
Potrzebna jest komisja śledcza
Dla dr. Książka najważniejszą sprawą jest profesjonalne zarządzanie Szpitalnymi Oddziałami Ratunkowymi. Sam zresztą szefem takiego oddziału.
SOR-em musi rządzić ordynator wyspecjalizowany w medycynie ratunkowej, a nie polityk, nie lekarz bez specjalizacji. I ten ordynator musi sprawnie współpracować z dyrektorem do spraw lecznictwa, dyrektorem naczelnym, dyrektorem do spraw administracyjnych. Jeśli jest inaczej, system się wali, może dochodzić do śmiertelnych błędów
— stwierdził w rozmowie z portalem Onet. W ocenie dr Książka w sprawie Szpitala Południowego powinna być powołana komisja śledcza.
To może wyciąć patologię, sprawić, że inni nieuczciwi ludzie, którzy zajmują się medycyną, opamiętają się, przestaną traktować pacjentów jak fantomy
— stwierdza lekarz, który od lat angażuje się w działania Porozumienia Lekarzy Medycyny Ratunkowej oraz Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej. Dymitr Książek także ma w swoim szpitalu „salonik” VIP, ale nie jest on przeznaczony dla polityków.
otocznie nazywamy to miejsce VIP roomem. To jest sala do obserwacji, monitorowania osób w tak zwanym kryzysie bezdomności albo w kryzysie alkoholizmu. Izolujemy w ten sposób ludzi, którzy mogą przeszkadzać w obsłudze pacjentów lub wydzielać różne zapachy. Można nazwać ten VIP room salą dekontaminacji, w którym zapewniamy pacjentom w kryzysach dość komfortowe warunki. Często oprócz monitorowania pomagamy się umyć, doprowadzić do porządku
— opisuje szef SOR szpitala w podwarszawskim Międzylesiu.
Wywiad z dr. Książkiem skomentował red. Patryk Słowik z Kanału Zero, który nagłośnił patologie związane z Dawidem Kacprzykiem i KO.
Swoistego rodzaju zmowa milczenia zostaje przełamana.
Dymitr Książek, ordynator SOR-u w podwarszawskim Międzylesiu, mówi, że relacja ordynatora Jędrzejewskiego jest wiarygodna, a w środowisku medycznym od dawna mówiło się o nieprawidłowościach na SOR w Szpitalu Południowym
— napisał na X Patryk Słowik z Kanału Zero.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763471-kolejny-ordynator-sor-u-alarmuje-zaczynam-sie-zwyczajnie-bac
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.