TYLKO U NAS

Prof. Ryba o Berku: Odchodzi Czerepach TuskaProf. Ryba o Berku: Odchodzi Czerepach Tuska

AWIK_Ryba_24112023_04.webp
Fratria/PAP/Paweł Supernak / Prof. Mieczysław Ryba komentuje odejście z KPRM Macieja Berka.
FacebookTwitter

Dlaczego z kancelarii premiera Donalda Tuska odchodzi Maciej Berek? Czy to ucieczka z tonącego statku? "Sondaże dla rządu są fatalne, a Tusk, który powinien ciągnąć swój rząd w górę, zwyczajnie go dołuje" - powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl politolog prof. Mieczysław Ryba. Podkreślił, że Tusk próbuje jakoś ocieplać swój wizerunek takimi gestami, jak pojawienie się na planie serialu "Ranczo". "A teraz jeszcze odchodzi mu z kancelarii Czerepach, a jeśli Czerepach mu odchodzi to dobrze nie jest" - podkreśla nasz rozmówca. Prof. Ryba odnosi się także do pogłosek o tym, że Berek ma teraz trafić do Trybunału Konstytucyjnego.

Z kancelarii premiera Donalda Tuska odchodzi minister Maciej Berek, złożył rezygnację. Berek na polecenie Tuska zajmował się nadzorowaniem wdrażania polityki rządu przez rząd, czyli przez poszczególne ministerstwa. Czy to ucieczka z tonącego statku?

Na pewno ten rząd nie ma przed sobą przyszłości i widzą to ci, którzy robią sondaże. Wszystkie na to wskazują i nie pamiętam jakiegoś ostatniego sondażu, który by dawał jakiekolwiek szanse większościowego układu dla tej koalicji. Te sondaże są fatalne, a Tusk, który powinien ciągnąć swój rząd w górę, zwyczajnie go dołuje

- powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl politolog prof. Mieczysław Ryba.

Sypie się władza Tuska. Odchodzi jego mózg

Odchodzi Czerepach Tuska

Politolog i historyk zwraca uwagę, że w sytuacji kiedy rządzącym zwalają się na głowę kolejne grube afery, a dotychczasowi zwolennicy koalicji 13 grudnia, zaczynają wypowiadać się krytycznie, Donald Tusk szuka ratunku publikując kuriozalne filmiki w sieci. Zamiast uczestniczyć w obchodach rocznicowych Powstania Warszawskiego pojawia się na planie serialu "Ranczo".

Kiedy popatrzymy na zachowania różnych celebrytów, redaktorów, ale też profesorów i jak oni oceniają to, co się dzieje w Polsce, to rzeczywiście widać, że nawet najwierniejsi z wiernych są coraz bardziej krytyczni dla tego rządu. Z tego powodu Tusk próbuje się ratować wręcz kuriozalnymi zachowaniami. Choćby takimi, jak pojawienie się na planie filmowym serialu "Ranczo". Próbuje jakoś ocieplać swój wizerunek, ale to zaczyna być karykaturalne. O ile serial jest świetny, ale zastanówmy się w jakiej roli on tam miałby być, nie tędy droga. A teraz jeszcze odchodzi mu z kancelarii Czerepach, a jeśli Czerepach mu odchodzi to dobrze to nie jest. Jeśli taką rolę miał odgrywać minister Berek, czyli rolę Czerepacha, to widzimy, że coś tu na tej linii gra. Idąc tym porównaniem, czyli porównując ten rząd do "Rancza", to nie wygląda to wesoło

- skwitował odejście Macieja Berka z KPRM prof. Ryba, który nie przypomina sobie jakichś osiągnięć ministra na polu wrażania polityki rządu w rządzie.

Powiem, że nie znam ich. Z niczego nie znam pana ministra, być może ma jakiś swój "deep state" kumpli. Jednak sam pomysł tworzenia takiego super premiera wewnątrz rządu, który miałby koordynować, nadzorować i oceniać ministrów jest kuriozalny. Nie znam takiego układu w żadnym istniejącym systemie, ale Donald Tusk, jak wiemy stara się być na różne sposoby oryginalnym

- ocenia politolog KUL. 

Berek w Trybunale Konstytucyjnym?

Premier Tusk zaznaczył, że odejście Berka ze stanowiska nie jest końcem jego kariery, ani zakończeniem współpracy z rządem. Polityk ma otrzymać „inne zadania”, które Tusk przedstawi już niebawem. Tymczasem w mediach pojawiły się informacje, że Maciej Berek ma być wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jest to o tyle ciekawe, że Berek bardzo jednoznacznie i jawnie mówił, że sędziowie TK nie powinni otrzymywać wynagrodzeń, ponieważ trybunał jest „skażony”, a „płacenie uposażeń osobom pełniącym funkcje, co do których mamy utrwalone orzecznictwo mówiące, że nie sprawują swoich funkcji zgodnie z przepisami”. Te słowa padły w czasie wywiadu z portalem  Money.pl. W 2025 roku sędziowie Trybunału Konstytucyjnego rzeczywiście nie otrzymali na początku roku części wynagrodzeń. Dla prof. Ryby rządzący zamierzali iść drogą, którą teraz idzie na Węgrzech Peter Magyar, czyli przejęcia wszystkich instytucji państwa i zaprowadzenia w nich własnych "porządków".  

Proszę zwrócić uwagę, na Węgrzech obecna ekipa w sposób wręcz brutalny i stanowczy stara się realizować ten scenariusz, łącznie ze wymianą prezydenta. Wygląda to trochę podobnie do scenariusza realizowanego w Polsce, tylko tam robią to skutecznie, bo mają większość konstytucyjną. W Polsce te wszystkie pomysły, złośliwości, odbieranie pensji sędziom TK, to wszystko przemieniało się w coraz to większą karykaturę. To wynika z tego, że oni nie zdobyli większości konstytucyjnej, nawet nie wygrali wyborów, choć stworzyli większość koalicyjną. Nie wygrali też prezydentury, a w Polsce prezydent ma większą władzę niż na Węgrzech. Gdyby wygrali te wybory to te wszystkie rzeczy, które dzisiaj są śmieszne, łącznie z takimi zapowiedziami likwidacji Trybunału Konstytucyjnego, czy wyprowadzania prezesa Narodowego Banku Polskiego, byłyby realizowane, tak jak na Węgrzech. Ta porażka sprzed roku zatrzymała ten scenariusz węgierski i w Polsce jest już nie do wykonania

- podkreśla prof. Mieczysław Ryba. Czy to oznacza, że Maciej Berek ucieka przed odpowiedzialnością, bo może zdaje sobie sprawę z tego, że Donald Tusk znów może uciec z Polski po wyborach?

Wcale bym się nie zdziwił. Na pewno Tusk rozważa tego typu scenariusz. Nie twierdzę, że on to na pewno już w tej chwili by zrobił, ale on zdaje sobie sprawę, że ta nieskuteczna "demokracja walcząca" obróci się zaraz przeciwko niemu. Nowa demokracja po wyborach też będzie walcząca, tylko nie z PiS-em, ale walcząca z Koalicją Obywatelską, a on jest na jej czele. Tyle złamań konstytucji, których dokonał ten rząd, to żaden inny rząd po 1989 roku nie uczynił i oni sobie zdają sprawę z tego, co ich może za chwilę czekać. Jeśli jest tak - to jest jeden z wariantów - że odejście ministra Berka jest obrazem nastrojów wewnątrz obozu władzy, to to wszystko jest już nie do uratowania

- wskazuje w rozmowie z portalem wPolityce.pl politolog i historyk prof. Mieczysław Ryba z KUL.

Berek chce "głodzić" sędziów TK? "Parlament powinien zastanowić się, jakie koszty...". Minister powołuje się na uchwałę

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.