Żarty się ich trzymają? Rząd Tuska będzie „walczył z dezinformacją”Żarty się ich trzymają? Rząd Tuska będzie „walczył z dezinformacją”. Szłapkę też zaproszą?

Rządowe Centrum ds. Walki z Dezinformacją ma w najbliższych dniach zostać powołane przez premiera Donalda Tuska. Na czym polegać będzie jego działalność, skoro rząd ma m.in. rzecznika, któremu serwisy factcheckingowe wytykają, że częściej kłamie lub manipuluje niż mówi prawdę?
Wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski wskazał w rozmowie z PAP, że Centrum będzie m.in. na specjalnej stronie internetowej odnosić się do najbardziej rozpowszechnionych narracji dezinformacyjnych. Centrum Walki z Dezinformacją ma być organem pomocniczo-doradczym rządu. W jego skład wejdą przedstawiciele poszczególnych ministerstw, takich jak MSWiA, MON i MSZ, ale też KPRM, rzecznika rządu, Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, Komendy Głównej Policji, szefów służb specjalnych czy Prokuratora Krajowego. Będzie też możliwość dopraszania ekspertów, przedstawicieli organizacji pozarządowych i mediów.
Kto zostanie szefem?
Zarządzenie o powołaniu Centrum, jak poinformował PAP wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski, ma w najbliższych dniach podpisać premier Tusk.
Jeśli premier podpisze powołanie Centrum przeprowadzimy formalną drogę, powołanie szefa, zastępcy i sekretarza
- powiedział PAP wiceminister cyfryzacji.
Według nieoficjalnych informacji to właśnie Olszewski, który opracował zasady, na jakich Centrum ma działać, jest głównym kandydatem na jego szefa.
O tym, kto będzie szefem Centrum będzie decydował minister cyfryzacji, który wskaże go spośród członków kierownictwa. Ja się tym zajmuję, więc być może będę ja, ale pan premier Gawkowski może zdecydować inaczej
- zaznaczył Olszewski.
Centrum będzie miało za zadanie m.in. opracowanie strategii walki z dezinformacją. Olszewski zapewnił PAP, że jest ona już prawie gotowa.
Powstanie strona internetowa
Zadaniem Centrum ds. Walki z Dezinformacją będzie też tworzenie i wydawanie komunikatów w sprawach dotyczących zidentyfikowanych działań dezinformacyjnych. Ma powstać także specjalna strona internetowa, na której Centrum będzie odnosić się do najbardziej rozpowszechnionych narracji.
Chciałbym publikować reakcje na narracje dezinformacyjne, które pochodzą głównie ze strony Rosji i Białorusi
- powiedział Olszewski.
Zwrócił uwagę, że w walce z dezinformacją niezwykle ważna jest szybkość reagowania.
Do zadań rządowego Centrum Walki z Dezinformacją będzie również należało przygotowywanie informacji oraz opracowywanie rekomendacji dla administracji publicznej, dotyczących przeciwdziałania i zwalczania dezinformacji.
O planach powołania Centrum napisało jako pierwsze w czwartek Money.pl.
Czy rząd zajmie się też własną dezinformacją?
Mamy kilka przykładów dezinformacji, rozpowszechnianej często i chętnie przez „silnych razem”, ale przez niektórych polityków koalicji 13 grudnia. To na przykład: narracja o „sfałszowanych wyborach prezydenckich” i o tym, że „nie wiadomo, ile głosów zdobył Karol Nawrocki”. Innym przykładem może być nazywanie prawicowych partii, polityków i mediów „prorosyjskimi” tylko dlatego, że krytykują rząd Donalda Tuska, a każdej krytyki pod adresem szefa polskiego rządu – „rosyjską propagandą”. Ciekawe, czy nowa instytucja przy rządzie będzie zajmować się także i takimi – ewidentnie uderzającymi w polską państwowość – przykładami dezinformacji.
Miejmy także nadzieję, że w skład tego Centrum nie wejdzie rzecznik rządu Adam Szłapka, którego 10 z badanych 22 wypowiedzi jeden ze znanych serwisów factcheckingowych zidentyfikował jako „fałsz”, 6- „manipulację”, 1 – „nieweryfikowalną” i 1 – „częściową prawdę”, a tylko 4 jako „prawdę”.
Można się oczywiście śmiać, ale ani trochę śmieszne nie jest to, że pożyteczna w obecnej sytuacji inicjatywa może być wykorzystana przez obecne władze wyłącznie jako „pałka” na opozycję.
jj/źr. wPolityce.pl, za: PAP
