„Warszawski Szpital Południowy ma nową Radę Nadzorczą. Oficjalnie” - ogłosił w social mediach prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Widzimy więc, że trwają próby ratowania wizerunku przez władze stolicy po aferze z lekarzem-milionerem i „salonikiem” VIP dla polityków KO. Trzaskowski szuka winnych wszędzie, lecz dlaczego samemu ucieka od odpowiedzialności politycznej?
Nowa rada nadzorcza szpitala
Warszawski Szpital Południowy ma nową Radę Nadzorczą. Oficjalnie. W jej skład weszli Anna Walicka-Dąbrowska, Katarzyna Taraszkiewicz-Sirocka i prof. Mariusz Bidziński. Ten skład gwarantuje połączenie doświadczenia i kompetencji w wielu obszarach: od prawa, przez funkcjonowanie spółek, po wiedzę medyczną
— przekonuje Rafał Trzaskowski, publikując te nazwiska w mediach społecznościowych.
Czytaj także
W piątek kandydaci zostali zatwierdzeni przez prezydenta miasta.
Aby sformalizować powołanie nowej rady, jej przyszli członkowie składają wymagane dokumenty, w tym zaświadczenie z Krajowego Rejestru Karnego. Gdy tylko je dostarczą, najprawdopodobniej w poniedziałek, nowa rada zostanie formalnie wybrana
— podał warszawski ratusz.
O tym, że zostanie powołana nowa rada nadzorcza Warszawskiego Szpitala Południowego, Rafał Trzaskowski informował w piątek. Od września 2025 r. w jej skład (według informacji na stronie placówki) wchodzili: Robert Kempa (przewodniczący), Karolina Witkowska, Aldona Machnowska-Góra (wiceprezydent Warszawy) i Jerzy Sieńko. W czwartek zaś dotychczasowa rada nadzorcza Szpitala Południowego na wniosek prezydenta miasta odwołała dotychczasowy zarząd placówki.
Afera lekarza-milionera z KO
A wszystko po sprawie lekarza-milionera Dawida Kacprzyka, koordynatora SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radnego KO warszawskiej dzielnicy Ursus, który miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Dawid Kacprzyk w poniedziałek zrezygnował z członkostwa w KO, a w czwartek z mandatu radnego dzielnicy Ursus; zwrócił też szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy - pół miliona złotych.
Trzaskowski wiedział o nieprawidłowościach
Nowa rada nadzorcza, kontrole, zapowiedzi i srogie komentarze wygłaszane z poważną miną. Rafał Trzaskowski próbuje reagować na poważną aferę, lecz dlaczego sam ucieka od odpowiedzialności politycznej?
Przypomnijmy, że Rafał Trzaskowski - wbrew temu, co mówił na konferencji prasowej - miał informacje o nieprawidłowościach w Warszawskim Szpitalu Południowym, co ustalił dokładnie portal zero.pl.
„Do mnie nie dochodziły informacje o nieprawidłowościach na SOR w Szpitalu Południowym” - przekonywał wicelider KO, włodarz stolicy, lecz z ustaleń zero.pl wynika, że były ordynator chirurgii w Szpitalu Południowym zawiadamiał Trzaskowskiego o nieprawidłowościach już czerwcu 2025 roku, a potem w lipcu.
Jeszcze w czerwcu poprosił o spotkanie w sprawie Warszawskiego Szpitala Południowego prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Wiadomość wysłał mu przez komunikator internetowy. Mamy na to dowody. Trzaskowski odpowiedział, że ma dużo obowiązków i woli otrzymać informację na piśmie. 19 lipca 2025 r. ordynator przekazał prezydentowi miasta tę informację
— to kluczowy fragment z tekstu, z którego jasno wynika, iż Trzaskowski wiedział o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym, jednak nie wyciągnięto z tego żadnych konsekwencji.
Czytaj także
olnk/PAP/zero.pl/wPolityce.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763274-szpital-poludniowy-po-aferze-trzaskowski-probuje-gasic-pozar
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.