Do tej pory ujawniono, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski już w lipcu 2025 roku był informowaniu o nieprawidłowościach w kwestii pracy lekarza-milionera z KO Dawida Kacprzyka w Szpitalu Południowym, ale nic z tym nie zrobił. Były też spekulacje, że taką wiedzą miał też szef MSWiA i przewodniczący warszawskich struktur KO Marcin Kierwiński. Dzisiaj już natomiast jest to zupełnie jasne, bo ujawnił to w swoim tekście… dziennikarz „Gazety Wyborczej” Wojciech Czuchnowski.
Przypomnijmy, że sprawa afery w Szpitalu Południowym (podlegającym władzom Warszawy) wyjątkowo oburzyła Polaków. Do niedawna należący do KO 28-letni lekarz bez specjalizacji, Dawid Kacprzyk, w 2025 roku zarobił aż 1,6 mln złotych z działalności medycznej! Już to było bulwersujące, ale niewiele później wyszło na jaw, iż w tej placówce istniała oddzielna poczekalnia dla polityków KO i członków ich rodzin, medialnie zwana „salonikiem VIP”. Osoby związane KO mogły liczyć na szczególne traktowanie w tym publicznym szpitalu. KO do tej pory nie opracowała żadnej sensownej linii obrony w tej sprawie. Co więcej, zaczęły wychodzić na jaw niewygodne dla tej partii fakty, jak ten, że prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski, któremu podlega Szpital Południowy, już w lipcu 2025 roku był informowany o nieprawidłowościach w tej placówce przez ówczesnego ordynatora chirurgii w tym szpitalu. Najpierw przez komunikator internetowy, a później - na prośbę Trzaskowskiego - także w oficjalnym piśmie. Włodarz stolicy nic jednak w tej sprawie nie zrobił.
A co z Marcinem Kierwińskim, szefem MSWiA i liderem warszawskich struktur KO? Chociaż pojawiały się spekulacje, że wiedział o sprawie wcześniej, to potwierdzenia tego nie było… do dziś. Otóż dziennikarz „GW” Wojciech Czuchnowski, w artykule, który jednoznacznie uderza w lekarza-sygnalistę w całej sprawie, a nawet w reprezentanta Polski w piłkę nożną Roberta Lewandowskiego, zamieścił fragment o Kierwińskim, który kompletnie pogrąża polityka KO!
Czuchnowski pogrąża Kierwińskiego
Czuchnowski przywołał w swoim artykule rozmowę z jednym z lekarzy ze Szpitala Południowego w Telewizji Republika, gdzie wspomniany lekarz stwierdził, że informował Kierwińskiego o nadużyciach lekarza-milionera, a co więcej miał Kierwińskiemu wysyłać zdjęcia „saloniku VIP”. Otóż Kierwiński w rozmowie z Czuchnowskim potwierdził w zasadzie wersję lekarza!
Kierwiński potwierdził, iż korespondował ze wspomnianym lekarzem i faktycznie dostał od niego kilka zdjęć, ale rzekomo nie pokazywały one „saloniku VIP”.
Lekarz przesłał mi kilka zdjęć, które mają ilustrować w jak złe warunki została przeniesiona chirurgia w Szpitalu Południowym
- wyznał Czuchnowskiemu Kierwiński, po czym nastąpił kluczowy fragment wypowiedzi polityka KO.
Rzeczywiście oczekiwał, że się tam zjawię z interwencją. Nie zdecydowałem się na to, bo uznałem, że są to wewnętrzne sprawy szpitala, na których się nie znam
— wypalił Kierwiński.
Wiedzieli, ale nic nie zrobili. Dlaczego?
Rafał Trzaskowski tłumaczył się tak, że nie zrobił nic w sprawie informacji o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym, bo zgłoszenia od lekarza-sygnalisty nie otrzymał drogą formalną. To też nie jest prawda, gdyż wstępnie dostał je na komunikatorze internetowym - i na wiadomosć sygnalisty zareagował - ale potem juz otrzymał pismo, na które nie odpowiedział. Marcin Kierwiński z kolei tłumaczy się, że nic nie zrobił ponieważ… „nie zna się” na szpitalach. Jest wątpliwe, by takie tłumaczenia przekonały Polaków.
Czytaj także
tkwl/wyborcza.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763241-hit-czuchnowski-niechcacy-pograzyl-kierwinskiego-ws-szpitala
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.