Parlamentarzyści PiS z okręgu kalisko-leszczyńskiego skrytykowali pomysł, który zakłada, że uczniowie z wielkopolskiej gminy Baranów, którzy uczęszczali na nieobowiązkowe zajęcia z edukacji zdrowotnej, otrzymają dofinansowanie wypoczynku letniego w kwocie 800 zł. Skarga trafiła do wojewody wielkopolskiej. Jest to kolejny poaz hipokryzji, cały czas gorącym tematem są darmowe lody dla uczniów z czerwonym paskiem na świadectwie, gdzie doszło do absurdalnego działania Rzecznika Praw Dziecka
Wójt wielkopolskiego Baranowa (pow. kępiński) Bogumiła Lewandowska–Siwek w maju 2026 r. wprowadziła zarządzenie, na mocy którego dzieci z klas 4-8, które w bieżącym roku szkolnym uczęszczają na nieobowiązkowe zajęcia z edukacji zdrowotnej, otrzymają 800 zł dofinansowania kolonii. Warunkiem jest prowadzenie przez organizatora wypoczynku letniego zajęć dotyczących profilaktyki uzależnień od nikotyny, alkoholu, narkotyków, internetu, gier i zakupów.
W gminie Baranów jest pięć szkół podstawowych, do których uczęszcza łącznie 900 uczniów. Z dodatkowych zajęć korzysta 160 dzieci.
Środki na dofinansowanie – jak powiedziała włodarz Baranowa - pochodzą z tzw. kapslowego. To określenie opłat, nazywane też potocznie „korkowym”, które producenci i sprzedawcy alkoholu wnoszą na rzecz gmin za zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych. Zgodnie z prawem, dochody te muszą być w całości przeznaczane na realizację lokalnych programów profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych oraz przeciwdziałania narkomanii.
Mamy w gminie nagrody za szczególne osiągnięcia w sporcie, muzyce i recytatorstwie. Czerwony pasek na świadectwie jest nagrodą za wyniki w nauce. Teraz postanowiłam nagrodzić tych uczniów, którzy uczęszczali na nieobowiązkowe zajęcia edukacji zdrowotnej. Tej decyzji nie podjęłam na początku roku szkolnego, żeby nikogo nie zachęcać korzyściami finansowymi
— powiedziała Lewandowska–Siwek.
„Wprowadziła zarządzenie w maju”
Przeciwko postanowieniu wystąpili parlamentarzyści PiS z okręgu kalisko-leszczyńskiego. Poseł Jan Mosiński zamieścił na swojej stronie społecznościowej nagranie. Zaprotestował w nim przeciwko – jak nazwał niesprawiedliwym oraz niezgodnym z prawem działaniom - i zapowiedział złożenie na wójt skargi do wojewody wielkopolskiej.
W rozmowie z PAP parlamentarzysta powiedział, że trzeba sprawdzić, czy zarządzenie zostało podjęte zgodnie z prawem.
Pani wójt wprowadziła zarządzenie w maju, a jego zakres obejmuje rok szkolny, czyli działa wstecz. Trzeba też sprawdzić, czy wójt mogła wprowadzić zmiany w regulaminie w sprawie podziału środków z tzw. kapslowego jednoosobowo?
— powiedział. Stwierdził, że według jego wiedzy wójt nie może zarządzeniem zmienić przeznaczenia środków ani finansować działań, które nie mieszczą się w programie i nie mają umocowania w budżecie.
„Kraków pokazał, że da się”
Ponadto, zdaniem posła, zarządzenie nie ma waloru wychowawczego a jedynie dzieli dzieci na lepszych i gorszych. „Co z dziećmi, które uczęszczały na inne nieobowiązkowe zajęcia i także poświęcały swój dodatkowy czas? Jaką nagrodę otrzymają?”- pyta.
Do krytyki dołączył poseł PiS Piotr Kaleta, który na swojej stronie społecznościowej zamieścił wpis, zachęcający mieszkańców do odwołania wójt Baranowa ze stanowiska.
Referendum? Kraków pokazał, że da się. Nie ma co marnować tych lat co zostały
— napisał.
Rzecznik prasowa wojewody wielkopolskiej Nina Swarewicz powiedziała w poniedziałek PAP, że do urzędu wpłynęła w tej sprawie skarga sygnowana przez poseł PiS Katarzynę Sójkę. Sprawę przekazano do zbadania przez biuro prawne urzędu wojewódzkiego.
Zdaniem wójt atak parlamentarzystów PiS jest efektem politycznego sporu.
Niektórzy z nich uzurpują sobie prawo do przypisywania na swoje konto sukcesów, do których nie przyczynili się. Dlatego pokazuję publicznie i obnażam kłamstwa polityków, którzy mówią nieprawdę. Nie jestem członkiem żadnej partii a moja krytyka dotyczy wszystkich, niezależnie od przynależności
— powiedziała.
„Nie żałuję na edukację”
Dodała, że już kiedyś próbowano odwołać ją ze stanowiska, organizując w 2020 r. referendum. W głosowaniu wzięło udział kilkanaście procent uprawnionych, więc nie został osiągnięty wymagany próg frekwencyjny.
W baranowskich szkołach – jak poinformowała Bogumiła Lewandowska – Siwek - od sześciu lat prowadzony jest program, w ramach którego uczniowie nie noszą tornistrów, nie mają zadawanych prac domowych i nie wolno im nosić przy sobie podczas zajęć lekcyjnych telefonów komórkowych.
Nie żałuję na edukację, z budżetu przeznaczam na ten cel prawie 50 procent wszystkich środków. Pokrywamy koszty zakupów dodatkowych kompletów podręczników dla uczniów do domu, żeby dzieci nie miały ciężkich tornistrów. Dokładam pieniądze do dodatkowych zajęć z j. polskiego i angielskiego oraz matematyki
— powiedziała.
Od 1 września 2026 r. edukacja zdrowotna będzie przedmiotem obowiązkowym w klasach IV-VIII szkoły podstawowej oraz przez dwa lata w szkołach ponadpodstawowych. Przedmiot obejmuje m. in. zdrowie psychiczne, aktywność fizyczną, odżywianie, profilaktykę uzależnień, higienę cyfrową, bezpieczeństwo i pierwsza pomoc. Jednocześnie MEN zapowiedziało, że treści dotyczące zdrowia seksualnego będą realizowane jako osobny, nieobowiązkowy przedmiot.
Temat będzie kontynuowany.
xyz/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762179-absurdalny-pomysl-nagroda-dla-uczniow-zaedukacje-zdrowotna
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.