Na wiceministrze w gabinecie Donalda Tuska, który usprawiedliwia UPA, nie pozostawiono suchej nitki! „W polskim rządzie powinni być polscy ministrowie, którzy reprezentują polską rację stanu i widzą historię taką, jaka ona była” - powiedziała dosadnie dziennikarka Dorota Gawryluk w swoim programie na antenie Polsat News.
Na Szeptyckim nie pozostawiono suchej nitki
W programie „Kalejdoskop Wydarzeń” na antenie Polsat News, prowadzonym przez Dorotę Gawryluk i Jana Wróbla, przytoczono słowa Donalda Tuska, po jego spektakularnej wolcie ws. reakcji prezydenta Karola Nawrockiego na decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który nadał imię „Bohaterów UPA” elitarnemu Samodzielnemu Centrum Sił Operacji Specjalnych „Północ”. Od wypowiedzi szefa rządu dziennikarze w swojej rozmowie wyszli do mocnej oceny pewnego wiceministra…
Donald Tusk powiedział w samolocie, że nikt w Polsce nas nie poróżni od oceny historii. Otóż poróżni. Wiceminister, wiceminister nauki, pan Szeptycki, który widzi historię zupełnie inaczej niż historycy i Polacy. Nie wiem, chyba nawet widzi ją lepiej niż sami Ukraińcy
— zajawiła temat Dorota Gawryluk.
Przypomnijmy, że Andrzej Szeptycki, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, członek partii Polska 2050, w rozmowie z Jackiem Żakowskim w TOK FM relatywizował Rzeź Wołyńską i próbował usprawiedliwiać zbrodniczą UPA, twierdząc, że formacja ta walczyła przede wszystkim z Sowietami.
„Walczyła o niepodległość Ukrainy. Walczyła w ramach tego ukraińskiego imaginarium przede wszystkim z Sowietami. I to była taka walka beznadziejna. To byli tacy trochę – ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa – trochę tacy ukraińscy Żołnierze Niezłomni”
— przekonywał Szeptyczki. Wypowiedź wiceminstra, który sprawuje pieczę nad polską nauką, wywołałą ogromną burzę.
Czytaj także
Wcześniej Szeptycki pisał, że „Order Orła Białego to nie auto dane w leasing, które można ot tak dać i zabrać”, komentując w ten sposób stanowisko prezydenta Karola Nawrockiego, żeby odebrać odznaczenie nadane jego odpowiednikowi z Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu.
Ukrainiec ministrem w polskim rządzie
Porównywanie UPA do Żołnierzy Niezłomnych. Robi to wiceminister nauki, który jest wykładowcą, uczy młodzież na dziennikarstwie. Tutaj też. Natomiast on jest Ukraińcem. To jest Ukrainiec ze Związku Ukraińców w Polsce
— przypomniała w swoim programie Dorota Gawryluk.
On zawsze sprzeciwiał się podnoszeniu kwestii Wołynia na poziom stosunków polsko-ukraińskich. Również gloryfikował UPA, „chwała bohaterom” podpisywał pod zdjęciami banderowskimi
— dodała.
Ja zastanawiam się, jak to jest możliwe, że człowiek o pochodzeniu ukraińskim, reprezentujący ukraińskie interesy, jest wiceministrem w polskim rządzie. W polskim rządzie powinni być polscy ministrowie, którzy reprezentują polską rację stanu i widzą historię taką, jaka ona była
— wypunktowała mocno.
Ilu Polaków jest w rządzie Wołodymyra Zełenskiego? My przyjmujmy ministrów ze wszystkich krajów, ale Polacy nie mogą być ministrami…
— spuentowała dosadnie dziennikarka.
Chcą odwołania Szeptyckiego!
Co istotne, Prawo i Sprawiedliwość będzie się domagać usunięcia z resortu nauki i szkolnictwa wyższego po to, jak relatywizował publicznie Rzeź Wołyńską.
Dla takich ludzi nie ma miejsca w polskiej polityce i nauce
— mówił w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera. Wiceprezes partii przypomniał, że gdyby zaproponowana przez niego ustawa ws. banderowskiej propagandy obowiązywała, wówczas Szeptyckiemu groziłyby 3 lata więzienia.
Czytaj także
olnk/X/Polsat News/wPolityce.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762082-ukrainiec-w-polskim-rzadzie-gawryluk-nie-gryzie-sie-w-jezyk
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.