Niemcy grożą USA cłami. UE chce wciągnąć wszystkich do walki
Niemcy grożą USA środkami odwetowymi za cła! Merz chce spotkać się Trumpem. UE wciągnie do tej walki państwa członkowskie?

"Niemcy są zdecydowane odpowiedzieć na nowe amerykańskie cła skutecznymi środkami odwetowymi" - zapowiedział rzecznik niemieckiego rządu Stefan Kornelius. Ostrzegł, że groźby prezydenta USA Donalda Trumpa są nie do zaakceptowania i grożą eskalacją konfliktu handlowego. Niemiecki kanclerz Friedrich Merz zapowiedział natomiast, że chciałby porozmawiać o tej sprawie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Co więcej, obronę "gospodarczych interesów" Unii Europejskiej zapowiedziała Komisja Europejska. Wszystko wskazuje na to, że nasz kraj także zostanie włączony do walki z USA, ponieważ - jak wskazuje agencja Bloomberg - UE prowadzi rozmowy w sprawie nałożenia na towary amerykańskie ceł o wartości 93 mld euro.
„Niemcy są zdecydowane odpowiedzieć na nowe amerykańskie cła skutecznymi środkami odwetowymi” - zapowiedział rzecznik niemieckiego rządu Stefan Kornelius. Ostrzegł, że groźby prezydenta USA Donalda Trumpa są nie do zaakceptowania i grożą eskalacją konfliktu handlowego. Niemiecki kanclerz Friedrich Merz zapowiedział natomiast, że chciałby porozmawiać o tej sprawie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Co więcej, obronę „gospodarczych interesów” Unii Europejskiej zapowiedziała Komisja Europejska. Wszystko wskazuje na to, że nasz kraj także zostanie włączony do walki z USA, ponieważ - jak wskazuje agencja Bloomberg - UE prowadzi rozmowy w sprawie nałożenia na towary amerykańskie ceł o wartości 93 mld euro.
Groźba Niemiec
Jesteśmy zdecydowani odpowiedzieć skutecznymi środkami odwetowymi, w tym cłami odwetowymi. Przygotujemy również dalsze działania w ramach polityki gospodarczej, jeśli zajdzie taka potrzeba, w razie konieczności już od lutego
— oświadczył rzecznik Stefan Kornelius.
W Niemczech groźby Trumpa spotkały się z oburzeniem. Największe tytuły prasowe wezwały rząd w Berlinie i UE do postawienia się Amerykanom. Wicekanclerz i minister finansów Lars Klingbeil zapowiedział, że Niemcy nie poddadzą się szantażowi prezydenta USA i zapowiedział europejską odpowiedź.
W jego ocenie w sprawie panuje „szeroki konsensus wśród państw członkowskich Unii Europejskiej”.
CZYTAJ TAKŻE: Niemcy prężą muskuły. Wicekanclerz odgraża się USA ws. ceł i Grenlandii. „Nie damy się szantażować”
Spotkanie Merza z Trumpem
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz chce spotkać się z prezydentem USA Donaldem Trumpem, aby zapobiec eskalacji sporów celnych
Cła są zazwyczaj płacone przez tych, do których krajów trafiają importowane towary. W tym przypadku płaciliby je amerykańscy konsumenci, ale zaszkodziłyby one również naszej gospodarce, gospodarce europejskiej, a w szczególności gospodarce niemieckiej. Dlatego chcemy znaleźć rozwiązanie tej kwestii
-– powiedział Merz podczas konferencji prasowej w Berlinie.
Cytowany przez agencję dpa szef niemieckiego rządu podkreślił, że nałożenie ceł przez Stany Zjednoczone osłabiłoby relacje transatlantyckie. Zaznaczył, że Europa domaga się realizacji swoich postulatów, ale nie chce eskalacji konfliktu. W tym kontekście Merz zapowiedział, że 21 stycznia chce „spróbować” spotkać się z Trumpem.
Kanclerz poinformował, że w sprawie ceł prowadzona jest ścisła wymiana informacji z partnerami europejskimi oraz administracją USA.
Oczywiste jest, że chcemy utrzymać naszą pozycję jako kraj i kontynent. Zależy to od nas, dlatego w Niemczech chcemy zaakceptować rzeczywistość, wziąć na siebie odpowiedzialność i działać na rzecz Niemiec
— podkreślił Merz.
Wspólne stanowisko Niemiec i Francji
Ministrowie finansów Niemiec i Francji, Lars Klingbeil i Roland Lescure, oświadczyli na wspólnej konferencji prasowej w Berlinie, że państwa europejskie nie ulegną „szantażowi” amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa i przygotowują środki zaradcze na jego groźby dotyczące ceł.
Według ministra Klingbeila groźby Trumpa dotyczące przejęcia Grenlandii sprawiły, że „granica została przekroczona” i Europa musi zareagować stanowczo. Podkreślił, że nie oznacza to końca relacji transatlantyckich.
Nie ulegniemy szantażowi. Europa udzieli jasnej i jednomyślnej odpowiedzi. Obecnie przygotowujemy skoordynowane środki zaradcze
— powiedział Klingbeil.
Wymienił wśród nich zamrożenie umowy handlowej między UE i USA oraz wprowadzenie ceł na importowane towary amerykańskie.
Dodał, że użyty może zostać unijny instrument chroniący przed wymuszaniem, który może zostać wykorzystany w przypadku „szantażu ekonomicznego”. Pozwala on Wspólnocie na ograniczenie importu z danego kraju lub jego dostępu do niektórych rynków zamówień publicznych oraz też na blokowanie niektórych inwestycji.
Minister Lescure zapowiedział, że „w najbliższych dniach” zwoła spotkanie swoich odpowiedników z grupy G7 w celu omówienia kwestii handlu i suwerenności; Francja przewodniczy obecnie G7.
W pełni popieramy Grenlandię i Danię
— powiedział Lescure odnosząc się do roszczeń Trumpa.
Dodał, że „szantaż między przyjaciółmi jest oczywiście niedopuszczalny”.
CZYTAJ TAKŻE: Jak UE zareaguje na zapowiedzi Trumpa ws. Grenlandii? Szef RE planuje zwołać nadzwyczajne posiedzenie unijnych przywódców
Działania Unii Europejskiej
Rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill wskazał, że UE dysponuje odpowiednimi narzędziami i jest gotowa je wykorzystać w przypadku nałożenia przez USA ceł.
Zrobimy wszystko, co konieczne, aby chronić interesy gospodarcze - zadeklarował.
Jak jednak dodał, z rozmów z państwami członkowskimi jasno wynika, że priorytetem jest dialog, a nie eskalacja.
Bo ostatecznie zaszkodzi ona konsumentom i przedsiębiorstwom po obu stronach Atlantyku
— dowodził Gill.
Czasami najbardziej odpowiedzialną formą przywództwa jest powściągliwość
— zaznaczył.
Widzimy jasno, że takie dojrzałe przywództwo przynosi efekty w unijnej polityce handlowej
— dodał wskazując na właśnie podpisaną umowę z blokiem państw Ameryki Południowej Mercosur oraz finalizowaną z Indiami.
To samo podejście będzie charakteryzować przywództwo UE w nadchodzących dniach
— ogłosił rzecznik KE.
Zapowiedzianymi przez USA cłami zajmą się szefowie państw i rządów unijnej „27” na zwołanym ad hoc szczycie w Brukseli.
CZYTAJ TAKŻE: Europejczycy zaskoczeni decyzją Trumpa ws. ceł. Macron pręży muskuły: Żadne zastraszanie i groźba nie mogą na nas wpłynąć
Odpowiedź UE
Co więcej, jak wskazuje agencja Bloomberga, Unia Europejska prowadzi rozmowy w sprawie nałożenia na towary amerykańskie ceł o wartości 93 mld euro, jeśli prezydent USA Donald Trump nałoży 10-procentowe taryfy na kraje europejskie.
Rozmowy w tej sprawie przewidziane są na 22 stycznia.
UE najpierw spróbuje znaleźć rozwiązanie dyplomatyczne
— podkreślił Bloomberg, powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą.
Wielka Brytania przestrzega
Głos zabrał brytyjski premier Keir Starmer.
Cła nie powinny być stosowane wobec sojuszników, a wojna celna między USA a Europą może uderzyć w przedsiębiorstwa, pracowników i rodziny po obu stronach Atlantyku
— powiedział podczas konferencji prasowej.
Sojusze trwają, bo są budowane na szacunku i partnerstwie. Dlatego powiedziałem, że stosowanie ceł jest całkowicie niewłaściwe
— dodał brytyjski premier, odwołując się do swej rozmowy telefonicznej z Trumpem.
Zdaniem Starmera groźby amerykańskiego prezydenta dotyczące wprowadzenia dodatkowych 10-procentowych ceł wobec ośmiu krajów europejskich, w tym Wielkiej Brytanii i Danii, sprzeciwiających się jego planom wobec Grenlandii były błędem. Krok ten to odpowiedź USA na wysłanie przez te państwa na wyspę niewielkich kontyngentów wojskowych.
To nie jest właściwy sposób rozwiązywania różnic w ramach sojuszu
— powiedział brytyjski premier.
Przyszły status Grenlandii, która jest autonomicznym terytorium Danii, musi być decyzją „Grenlandczyków i Królestwa Danii”
— zaznaczył Starmer.
Amerykańskie cła
17 stycznia Trump zapowiedział, że od 1 lutego nałoży 10-procentowe cła na osiem państw europejskich - Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię, Finlandię i Wielką Brytanię - za ich postawę wobec jego roszczeń do Grenlandii. Państwa te wysłały na Grenlandię małe grupy żołnierzy na kierowane przez Danię ćwiczenia „Arctic Endurance”.
Zapowiedziane przez Trumpa cła mają w czerwcu wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać, dopóki USA nie zawrą umowy w sprawie zakupu wyspy będącej autonomicznym terytorium Danii.
Podsumowanie
Niemcy grożą USA środkami odwetowymi na zapowiedziane przez Donalda Trumpa cła. Friedrich Merz wskazał, że chciałby porozmawiać o tej sprawie z amerykańskim liderem. Przeciw cłom wypowiedzieli się także m.in. polityczni liderzy z Wielkiej Brytanii i Francji.
Adrian Siwek/PAP
